Dwupłatowy Tu-154 M ????

Świat

Jeśli wierzyć wyjaśnieniom NPW, Komisji Laska i generalicy Anodinie, to tak właśnie było, albowiem:

" " Prokuratura wojskowa informowała także, że brzoza, w którą uderzył samolot, została przełamana na wysokości około 666 cm. W raporcie komisji kierowanej przez ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera wysokość przecięcia brzozy określono na 5,1 m. - W raporcie komisji Millera podano wysokość uderzenia w brzozę, które doprowadziło do oderwania końcówki skrzydła, a nie wysokość przełamania drzewa - tłumaczył 1,5-metrową różnicę uczestniczący w pracach komisji Maciej Lasek. " "

Ponadto wynika z tego, że prezydent i 95 osobowa delegacja i załoga, lecieli nie TU-154M, a dwupłatowym odrzutowcem rolniczym PZL Belfegor.

I to tłumaczy uderzenie w brzozę na dwóch wysokościach ?

10
Średnio: 10 (5 votes)
portret użytkownika bambi441

odległości...

Nie zapominajmy, że to Rosja i gdyby nie powaga i tragizm tego wydarzenia oraz następujące po nim konsekwencje cofające naszą demokrację co najmniej do czasów "okrągłego stołu" to odpowiedzi należałoby szukać w systemie "ruskich" miar, które od stuleci opierały się na wiorstach (tak jak w Anglii na calach) tyle że w przeciwieństwie do Brytyjczyków, w Rosji w każdym okręgu wiorsta wiorście nie była równa. A ta nieszczęsna brzoza to żaden dowód, bo w kilku wersjach (podobno była już złamana przed katastrofą, w raporcie MAK miała w swym pniu odłamki szczątków skrzydeł, podczas gdy zaraz po katastrofie, gdy pokazywali ją w tle wyjaśniającego przyczynę katastrofy "ruskiego mundurowca" w złamanej brzozie nie było jeszcze śladu żadnych odłamków - widocznie jeszcze nie urosły. Tak więc moim skromnym zdaniem, jeśli mamy traktować tę brzozę jako dowód, to tylko i wyłącznie jako jeden z licznych dowodów na nieudolne matactwo pseudokomisji.
niezależny Poznań

Miary długości w Rosji przedrewolucyjnej to:

WIORSTY, ARSZYNY i WERSZKI ( cóś ok. 4,5 cm?).

Jerzy Kowalski

Nie, uderzenie jest na jednej wysokości.

Skrzydło uderzyło na wysokości (dokładnie bo nie mówią "około") 5,1m i "przecięło" brzozę ale również w wyniku tego uderzenia brzoza została złamana na wysokości 666cm (około).
Czyli wg tego co mówi Lasek gdzieś tam powinien się walać pieniek o długości 156cm (około)
Pewnie jakiś Wania go zabrał na opał.
Remek

Nie wierzcie że

Ruscy są nieudolni.
Udając nieudolnych dają nam sygnał:ubiliśmy i co nam zrobicie!
Dają sygnał rządzącym:podskoczysz to skończysz jak Kaczyński z delegacją!