Pani "premier" buja czytelników

Kultura

I wzorem Danuty Bolek pisze wspomnieniową książkę. czy aby sama i w jakim wieku jest jej pomocnik? Chyba niestary, bo od razu widać, że nie znał realiów poprzedniej Komuny.

Miała do niego żal o to, że zajęty polityką nie poświęca jej wystarczająco dużo uwagi.

„Co za gnojek. Co on ze mną robi?! Całe życie mi spieprzył” – napisała.
Wprawdzie zaraz dodała, że postanowiła zostać z mężem (ponieważ przekonał ją o sile swego uczucia, zdobywając dla syna nieosiągalne w tamtych czasach sanki), ale afera i tak wybuchła.

Wtedy brakowało mięsa, mieszkań, paszportów na KK (na kraje kapitalistyczne), butów, modnych płaszczy i kurtek, armatury łazienkowej, samochodów i części do ciągników oraz sznurka do snopowiązałek i wody mineralnej podczas żniw, ale akurat SANEK NIE BRAKOWAŁO - podobnie jak i śniegu.
BYŁY W KAŻDYM DZIALE SPORTOWYM KAŻDEGO WIĘKSZEGO SKLEPU i DOMU TOWAROWEGO.

Bo akurat Rosja sowiecka była pod względem sanek samowystarczalna. Pod względem produkcji obuwia nie i dlatego wysyłaliśmy im rokrocznie 90.000.000 par butów.

Jeśli czego u nas brakowało, to dlatego, że to coś szło na eksport do ZSRR.

ONI od nas brali węgiel, a my im za to dawaliśmy cukier.

Ale sanek ci u nas nie brakowało, bo sowieci ich nie potrzebowali.

Wot, takaja niebalszaja aszybka żienszcziny pierwowo ministra.

8.5
Średnio: 8.5 (6 votes)

Ha , ha , ha!

Zgodnie z przepisami na temat międzynarodowych wymian handlowych:

"ONI od nas brali węgiel, a my im za to dawaliśmy cukier."

Grabież, prawdziwie braterska.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

W połowie lat 70-tych importowaliśmy ok. 10-11 mln ton ziarna

z USA, Kanady i Francji. Z tego ziarna swobodnie można było wyhodować ca 3.000.000 ton wieprzowiny - ponad te ilości, które hodowano z naszego, polskiego ziarna.

Np. z chłodni w Białymstoku (zawierającej 1000.000 szt. mrożonych świń) co 20 minut wyjeżdżał kilkunastotonowy sowiecki samochód-chłodnia.

W tym czasie w polskich sklepach nie było mięsa - poza podgardlanką, pasztetową, kaszanką i wątrobianką oraz słoniną.

No i nie dziwota, bo ZSRR liczył ca 272 mln mieszkańców.

Tak ,tak

to zsrr za każdy dla nich wybudowany w Polskich stoczniach statek przysyłala nam do Polski 200 tyś par butów do podzelowania, które po podzelowaniu musieliśmy własnym transportem dostarczyć na bocznice kolejowe przy granicy. I prawdą jest ,że nie brakowało nam tylko sanek i to najczęściej tych zrobionych samemu.

Dlatego też

Krew mnie zalewa kiedy taki jeden z drugim opowiada bujdy na resorach o tym, jacy to Polacy niegospodarni, niezaradni, jak niczego nie umieją i do niczego się nie nadają i jaka ta Polska biedna, nienowoczesna i zacofana. Polska jest pod okupacją albo okupacjami od stuleci, z małą dwudziestoletnią przerwą. Jeśli nie jesteśmy jawnie mordowani, to jesteśmy grabieni, jak nie jesteśmy grabieni, to jesteśmy odmóżdżani i odnaradawiani, a właściwie wszystkie te działania są przeprowadzane jednocześnie, z różnym nasileniem poszczególnych metod. Inne narody by dawno istnieć przestały. A tu co - a jakże, można, w języku dziadów i pradziadów wyrzekać na Ojczyznę i na Rodaków - o ile ci ludzie faktycznie są Polakami.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

portret użytkownika triarius

ktoś się naprawdę nazywa...

... "Danuta Bolek"?!?

CAŁE małżeństwo Mędrców Europy i Subtelnych Literatów W JEDNYM?

Alleluja!

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów