Transplantolodzy pożądają organów - ALE NIE WŁASNYCH ?

Idee

Onegdaj w Toronto, na konferencji naukowej, pokłócili się między sobą transplantolodzy o to, czy przed pobraniem organów od zmarłych należy stosować znieczulenie zwłok, czy nie.

Darujmy sobie makabryczne argumenty - chyba słuszne - przytoczone za stosowaniem znieczulenia.

Mnie interesuje to, czy ma ktoś wiedzę, jak duży lub jak znikomy odsetek transplantologów wyraził zgodę na pobranie od nich, a raczej z ich "" zwłok "" organów do przeszczepu?

I czy nie ma to jakiegoś związku ze sporem nt. konieczności znieczulania ?

10
Średnio: 10 (1 głos)

Taka dyskusja

jest wprowadzeniem do usankcjonowania przestępczej działalności w zakresie pobierania organów do przeszczepu od żyjących osób. Bo w sumie chyba o to chodziło tym globalnym zdurniałym transplantologom.
Pozdrawiam

Pobiera się organy od żyjących osób.

Lekarz ,który wykonał pierwszy przeszczep serca był oskarżony o morderstwo.

Serce wycięte do przeszczepu musi bić. Wprowadzono pojęcie tzw. śmierć mózgową aby można było pobierać organy.

Był kiedys numer FRONDY na ten temat.

Znajomy lekarz mówił,że na wykładzie jeden z profesorów mówił,że podczas pobierania organów "dawca " się wybudził i zerwał z łóżka krzycząc " co mi robicie"

Kazek

portret użytkownika Verita

Tylko organy od osób żyjących

nadają się do przeszczepu.Transplantologia to podobny biznes jak z chemio-i radioterapią.Podobnie zresztą jak i farmacja.