Zbrodnia przeciwko ludzkości na Wiejskiej?

Kraj

W latach 1939 - 1956 wywieziono na Syberię ok. 2. 000. 000 Polaków, gdzie ok. 90 % z nich zamordowano kulą, pracą nad siły, głodem i mrozem.
Jednak niektórzy przetrwali np. w Kazachstanie. Do dziś wzbrania im się - nie, nie czynią tego Sowieci, lecz "polski rząd i polski parlament" - wzbrania im się powrotu do ojczyzny.
Jednocześnie władze rozważają zaludnianie Dzikich Pól między Odrą i Bugiem, Bałtykiem i Tatrami, opuszczanych przez emigrantów, rozważają zaludnianie ich imigrantami z obcych nam religijnie, kulturowo i cywilizacyjnie ludów Afryki, Azji Mniejszej. Wiedząc oczywiście, że rodzić to będzie takie same, jak w Paryżu, Londynie, Berlinie, a zapewne jeszcze większe problemy i konflikty.
A wzbraniają powrotu potomkom polskich zesłańców, których życie jest wręcz bezpośrednio zagrożone, albowiem mieszkają w krajach (byłych republikach sowieckich) muzułmańskich, gdzie właśnie życie Europejczyka, chrześcijanina JEST BEZPOŚREDNIO ZAGROŻONE - co widzimy na przykładzie Iranu, Iraku, Syrii, Libii, Egiptu itd.

Czy nasi rządzący, nasi parlamentarzyści zdają sobie sprawę, że być może niedługo będą mieli wiele polskiej krwi na rękach, na swoich rękach?

10
Średnio: 10 (1 głos)

Oni krwi mają na rękach tak wiele, że ...

Oni krwi, polskiej krwi, mają na rękach tak wiele - o choćby tych co się podpalili, tych co popełnili mniej efektowne samobójstwa, tych co zdechli z powodu niedostepu do lekarza, tych co zdechli z powodu niedostępu do leków - że tej dodatkowej nawet nie zauważą. Ich od przybytku głowa nie zaboli. To pewne.

Oczywiście, nie wrzucajmy do jednego wora wszystkich parlamentarzystów, tych nieubrukanych trochę się ostało.

Pozdrawiam
Stanisław Miłosz