Laaazd gryzmaaz, część 1

Humor i satyra

Łukaszek razem z tatą wybrali się do marketu. Szukali prezentów na święta. Oczywiście pod marketem było już mnóstwo samochodów a w samym markecie mnóstwo ludzi.
- Wszyscy poszaleli - złościł się tata Łukaszka. - Po co tu się zwaliło tylu ludzi?
- Pewnie po to samo co my - zauważył trafnie Łukaszek, czym spowodował, że tata był jeszcze bardziej zły.
- Idziemy do sklepu z zabawkami - poinformował tata.
- Z zabawkami? A po co? - spytał czujnie Łukaszek. Gdy usłyszał, że po to, aby kupić mu jakąś zabawkę zaczął krzyczeć, że nie jest dzieckiem i chce grę komputerową. Najchętniej "The Sims: Sejm". Tata doholował go pod drzwi sklepu i stanął jak wryty. Na wystawie, na manekinie, był zawieszony tegoroczny hit. Biała kamizelka z pionowymi, czerwonymi wałeczkami naszytymi wokół tułowia czyli "Mały dżihad". Ze sklepu wychodził akurat śniady pan niosący trzy kamizelki.
- O żesz ty... - tata Łukaszka zawrócił i ruszył w przeciwną stronę. Dotarli do olbrzymiego sklepu z elektroniką. Przed oczami rozkładały się wachlarze kolorowych plansz informujących o okazjach i promocjach.
- To jaką grę chciałeś?! - krzyknął tata Łukaszka.
- The Sims: Sejm!! - odkrzyknął Łukaszek. Musieli mówić bardzo głośno, bo z głośników leciała bardzo głośna muzyka. Ale jaka muzyka! Na tle popowych dźwięków i odgłosów świątecznych dzwonków ktoś łagodnie nucił chłopięcym głosem:

Wielkim weselem
Był prezent mój w tym roku
Wibrator razem z żelem
By nie bolało w kroku

Hej, święta pod jemiołą
Jest tęczowo, jest wesoło

Razem z tatą i tatą
Się całujemy czule
Dali mi dach nad głową
A wąs wcale nie kłuje

Hej kolęda, hej kolęda
Miłość męska to rzecz piękna

- Co to jest?! - tata Łukaszka holując syna za rękę runął w stronę punktu obsługi. Zgromadził się tam już niewielki tłum, który wygrażał pięściami w stronę młodej pracowniczki obsługi.
- Co za chamstwo, co za maniery! - piszczała wystraszona pracowniczka.
- Z dziećmi tu przyszłam a wy takie świństwa puszczacie! - krzyczała jakaś pani. - Co to ma być?! Sex shop?!
- To "Gej-kolędy" zespołu "Arka Babilonu" - wyjaśniła młoda pracowniczka. - Mamy to w promocji, na święta.
- Wyłączcie to!!!
- Co za dyskryminacja! - oburzyła się młoda pracowniczka. - Unia Europejska nakazuje nam puszczać takie kolędy...
- A wie pani co?! - zawołał ktoś. - Jak pani tego nie wyłączy to my pójdziemy do konkurencji! Tego Unia nie zakazuje!
Młoda pracowniczka zbladła i powiedziała, że musi zapytać kierowniczki. Po krótkiej naradzie na zapleczu w głośnikach ucichło, potem ktoś mruczał o cholernym polskim antysemityzmie, a po chwili rozległa się bezpieczna, dobrze znana wszystkim melodia. I śpiew:
- Laaazd gryzmaaz... Aj gejwju maj haaart...
- Uwielbiam tą piosenkę - odetchnął z ulgą tata Łukaszka. I poszedł podotykać odtwarzacze dvd za 5 euro.

10
Średnio: 10 (7 votes)
portret użytkownika DoktorNo

Re: Laaazd gryzmaaz, część 1

Za pięć lat za 5 EUR będą odtwarzacze BluRay i empeczwórki 100GB. ;)))))

Re: Laaazd gryzmaaz, część 1

Końcówka jest dobra;).. cóż pozostaje nam już chyba tylko satyra..satyra na dziwną i przygnębiającą nieco rzeczywistość..

jak zwykle

CZAD, pozdrawiam swiątecznie, a jednoczesnie chcialbym zaznaczyc, ze chyba jaks nowa dyrektywa wyszla z eurokolchozu (nadmieniam, ze mieszkam w Belgii) poniewaz, wyraznie w tym roku, jakos mniej w radio rzeczy typu "Laaazd gryzmaaz... Aj gejwju maj haaart..." jak tez dekoracji, i swiatelek. w ubieglych latach centrum Bxl a zwlaszcza place Louise i Av. Louise az blyszczaly,a w teraz jakos tak ubogo.

portret użytkownika Jaku

@Jico

hehe czas na desakralizację kolejnego ważnego punktu w roku.