Nauczyciel nowej generacji

Humor i satyra

Tego dnia klasa druga a gimnazjum dowiedziała się, że na lekcji wychowawczej będzie mieć zajęcia, które są zajęciami prototypowymi, testowanymi w warunkach szkolnych.
- Jest to nowy przedmiot i nowa nauczycielka, która obecnie jest studentką i może za dwa lata będzie ona już tego u nas uczyć - powiedział pan dyrektor. - Tak więc, jeśli ktoś z was będzie powtarzał rok drugi i trzeci, co jest wielce prawdopodobne, to będzie mieć z nią zajęcia.
- A co to za przedmiot? - zainteresowała się dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.
- Wychowanie kulturalne - oznajmiła pani pedagog.
Klasa druga a stwierdziła, że w życiu nie miała łatwiejszego przedmiotu.
- Mój stary twierdzi, że w dzisiejszych czasach cokolwiek może być kulturą - poinformował wszystkich zadowolony okularnik z trzeciej ławki.
We wrażeniu tym upewniła uczniów pani, która miała uczyć wychowania kulturalnego. Była to młoda, drobna, cicha i łagodna dziewczyna. Na samym wstępie oświadczyła, że kultury nie da się przeliczyć ani na złotówki, ani na oceny. Bo oceny tylko niepotrzebnie stresują ucznia, a szkoła nie ma być represyjna. W związku z czym ona ocen stawiać nie będzie...
- Hurra!
...tylko dawać słoneczka lub chmurki.
- Mój kuzyn ma to samo, jest w zerówce - oświadczył lekko zdumiony Gruby Maciek.
- I wy będziecie mieć to samo, szkoła moim zdaniem za wiele od was wymaga - oznajmiła pani nauczycielka. - To co, może poprosiny kogoś do tablicy? Może ty, chłopcze?
- Może najpierw przerobimy jakiś materiał? - bronił się Łukaszek, bowiem to na niego właśnie padł los.
- Ty będziesz naszym materiałem - odparła pani. - No, chodź. Tak, podejdź tu tablicy. I zatańcz coś.
- Że co??? - Łukaszek osłupiał.
- Wyraź siebie poprzez taniec.
- Ale... Ja nie tańczę.
- Wszyscy tańczą! - rzekła z mocą pani nauczycielka i dodała po krótkim namyśle:
- Albo gotują. Ale ty zatańcz.
Łukaszek odmówił.
- No to mo9że zaśpiewaj piosenkę o gejach... Wykonaj jakąś obscenę... Dokonaj publicznego obnażenia... No co, niczego nie chcesz zrobić? co za niekulturalne dziecko!
I pani nauczycielka wręczyła Łukaszkowi chmurkę.
- I co on ma zrobić z tą chmurką? - zapytał zaciekawiony okularnik.
- Nic - wyjaśniła pani nauczycielka. - To tylko lekcja próbna. W innym przypadku musiałby te chmurki zbierać. Po zebraniu trzech chmurek uczeń miałby wyłączany prąd w domu na cały tydzień.
- Jak pani mówiła, jest to lekcja próbna - wtrąciła się pani pedagog. - Ale już za dwa lata może was czekać taka lekcja naprawdę!
Następną lekcję miał z klasą drugą a pan od matematyki. Ze zdumieniem zauważył, że uczniowie zamiast przeszkadzać i pajacować siedzą karnie w ławkach, są bardzo bladzi i śmiertelnie poważni. A co więcej - wszyscy wykazują jakiś podejrzany, desperacki pociąg do nauki. W końcu pan od matematyki nie wytrzymał i zapytał wprost, co za głupotę tym razem wymyślili.
- Żadną głupotę! - obruszył się Łukaszek. - Trzeba się uczyć!
Pan od matematyki rozlał kawę i zapytał po co.
- Żeby ni skiblo... Nie powtarzać klasy - zająknął się okularnik.
- Myślałem, że chodzi o oceny... - rozczarował się pan od matematyki.
- A tam oceny - machnął ręką Gruby Maciek. - Pokazali nam co będzie za dwa lata w szkole. Tu nie ma na co czekać, czy się uczyć, czy coś. Stąd trzeba sp***dalać!

9.5
Średnio: 9.5 (16 votes)
portret użytkownika Szary kot

Świetne,!

Z tymi chmurami to w sumie racja - trzy dadzą taką ulewę i burzę, że prąd na pewno wyłączą ;)))

...............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

@Brixen

//...Po zebraniu trzech chmurek uczeń miałby wyłączany prąd w domu na cały tydzień.//

Oby to nie było proroctwo, bo jakoś źle mi się kojarzy...

Tfu, tfu, tfu.

Pozdrawiam

Chmurki, sloneczka i tęcza

 A najgrzeczniejsze tj.bardzo gender kulturalne dzieci będą dostawały tęczę. Największą nagrodą będzie pielgrzymka do Tęczy Warszawskiej.