KOMUNIKAT

portret użytkownika Andrzej Tatkowski
Humor i satyra

W związku z pojawieniem się przy ostatnim odcinku tryptyku "o organach" szturmówki spinającej dwa pierwsze komentarze(?) w nożyce, co to odzywają się po uderzeniu w stół :

I.

Ponownie zapraszam wszystkich odczuwających potrzebę moich przeprosin do zgłaszania indywidualnych wniosków precyzujących kogo i za co miałbym przeprosić.

II.

Potwierdzam i podtrzymuję stanowisko zajęte wobec chamów
i skurwysynów podlegających mojej wyłącznej jurysdykcji (to ja decyduję kogo uważam za chama a kogo za skurwysyna i nie zamierzam nikomu tych prerogatyw przekazywać).

Mógłbym to stanowisko "doprecyzować" i "spersonalizować", ale nie odczuwam potrzeby rozwodzenia się nad kwestiami drugorzędnymi, zwłaszcza iż chyba dla nikogo nie miałoby znaczenia rozstrzygnięcie mojego osobistego dylematu, czy bloger "Wilk na kacapy" jest chamem bezczelniejszym od blogera "Tańczącego z widłami", albo ujawnienie uczuć, jakie żywię wobec tego ostatniego ilekroć pomyślę, jak pożyteczny mógłby być jako "nasz" skurwysyn.

Na frekwencję i poziom aktywności odwiedzających mnie chamów i skurwysynów nie mam żadnego wpływu; z objawów wnoszę, że nie kochają mnie, nie lubią i nie szanują ale jeden czy drugi musi (przywykł) od czasu do czasu mnie przelecieć - tj. pardon, do mnie przylecieć i pozostawić widome ślady swojej obecności.

Byłoby w co wetknąć tę życzliwie podrzuconą szturmóweczkę,
ale się brzydzę.

III.

Ponawiam propozycję zmiany wątku i ponownie - tym razem majuskułą - przytaczam fragment tekstu zamieszczonego w trzecim, poprawionym i uzupełnionym wydaniu Małej Encyklopedii Zdrowia PWN z roku 1963, kiedy to nie było jeszcze na świecie Kazimiery Szczuki ani Roberta Biedronia
a lekturą obecnej marszałkini Wandy i profesor Magdaleny mógł być ewentualnie elementarz Falskiego.

Oto cytat z szesnastego tomu Biblioteki "PROBLEMÓW", mającego "dostarczyć Czytelnikom możliwie najbardziej aktualnych i wyczerpujących informacji o obecnym stanie nauk medycznych (...) w celu podniesienia poziomu kultury ogólnej i sanitarnej.

"(...)W WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW HOMOSEKSUALIZM JEST ZBOCZENIEM NABYTYM, ZWYKLE WE WCZESNYM DZIECIŃSTWIE, KIEDY TO WSKUTEK NIEODPOWIEDNIEGO WYCHOWANIA ZOSTAJE SPACZONY NORMALNY PŁCIOWY STEREOTYP DYNAMICZNY." (s.547)

O organach lepiej nie mówić, bo to niebezpieczne, a luźne dywagacje skatologów-amatorów oraz profesjonalistów na temat aktualnych symptomów psychofizjologicznych dolegliwości jakiegoś staruszka pachną nieładnie i po zagęszczeniu, może więc zaciekawi kogoś fenomen tej "transformacji", która spowodowała iż popularno-naukowy komunikat stał się polityczną herezją.

Wydaje mi się ciekawszy i ważniejszy od tego, co sądzi jakiś głupek "internauta" o innym, jeszcze głupszym - że o sporach mędrków z mądralami nie wspomnę.

Ciekawe ile paragrafów narusza dziś zacytowany wyżej, czterowersowy tekst i jakie poniósłby konsekwencje ktoś, kto by odważył się go przedstawić jako pogląd własny.

***

Poglądy zależą od wglądu, albo przynajmniej oglądu, do którego wystarczy telewizja, umiejętnie pobudzająca i fachowo zaspokajająca ludzką ciekawość.

Dociekliwsi zaglądają do Internetu, gdzie ich ciekawość pobudzana i zaspokajana bywa w sposób nieco bardziej urozmaicony.

Najciekawsza jest oczywiście Prawda, ale nie po to wymyślono telewizję i Internet, żeby było nam bliżej - do Niej, i do siebie.

AT

7.85714
Średnio: 7.9 (7 votes)

Amen

Nic dodać,nic ująć.Pozdrawiam serdecznie.

"Nie lękajcie się!" J.P.II

portret użytkownika tańczący z widłami

Achtung !

Cóż. Pięknie powiedziane : "nasz skurwysyn".
Ty Tatkowski jak zwykle potrafisz rozbawić mnie do łez, a może nawet do popuszczenia. Tym bardziej, że uczono mnie w szkole (mam nadzieję, że nie tej samej co Twoja ?), że tylko wredny skurwysyn potrafi poznać się na innym skurwysynu.

Daję jak zwykle "skurwesyńską" duszkę.

Da się następnym razem mniej impulsywnie, emocjonalnie ?.............i wulgarnie ?

NIEPOPRAWNY INACZEJ

portret użytkownika tańczący z widłami

I, II oraz III czyli ciotyzm.

W nawiązaniu do punktu
I
Sugerowałbym przeproszenie wyłącznie siebie samego, (ewentualnie również Boga), za błędy, złe wybory i zaniechania własne (o ile jest taka potrzeba lub konieczność).

II
Żałuję ale nie potrafię nikogo nienawidzić. Po ludzku kocham i szanuję wszystkich ludzi (co nie jest równoznaczne ze zgadzaniem się z nimi lub lubieniem).

III
Temat "nabytości" (ZBOCZENIA)pedalstwa wymaga osobnych i szerszych rozważań, tym bardziej, że od 1963 w grę weszła również moda na pedalstwo i zmiana stereotypu męskości, męskości skurwesyństwem w przeciwieństwie do ciotyzmu zwanym.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

@Andrzej Tatkowski

W którejś z części tryptyku wskazuje Pan, iż w jego poprzednim fragmencie dość znacznie wystaje fragment, który powyżej Pan powtarza i mam na myśli cytat z Małej Encyklopedii Zdrowia PWN.
Treść niekoniecznie musi wystawać dla kogoś, kto całe swoje życie spędził w takim przekonaniu i gdy zawarta w cytacie informacja jest dla niego aksjomatem, a współczesne środki medialne nie zdołały zniekształcić ugruntowanej wiedzy, nawet wówczas, kiedy na homoseksualizm nastała moda, której to ulegają niektórzy z pańskich absztyfikantów.
Przyszło mi na myśl, że w dzisiejszych czasach mamy do czynienia z powszechną dezorganizacją, no bo jeżeli Sejm jest organem władzy i takim samym organem tej władzy jest poseł, to z czym mamy do czynienia, jeżeli jeden z posłów zupełnie świadomie pozbywa się swoich organów, poddając się kastracji?
Pan Miodek może użyłby słowa "deorganacja", ale ja będąc ostrożnym, podczas gdy nie znalazłem w słownikach takiego wyrazu, użyję terminu "dezorganizacja", nadając jednocześnie temu słowu kolejnego znaczenia.
Inny poseł, o którym był Pan łaskaw wspomnieć, organów co prawda sobie nie obcinał, ale niejako zamienił ich funkcjonalność i w tym przypadku mamy do czynienia z reorganizacją, zważywszy jednak, że odbyt pochwą być nie powinien, gdyż wbrew to naturze, to nadal mamy do czynienia z dezorganizacją.
Obrzydliwe to jest, tak samo ja i cała nasza władza, która zdezorganizowała nasz kraj, poprzez np. pozbawienie go armii, a uściślając, to całego jej Dowództwa ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych na czele.

portret użytkownika tańczący z widłami

Hom

Zdaje się, że Tatkowski dorobił się kolejnego absztyfikanta. Zgodnie z zapodaną powyżej przez Ciebie tezą, co któryś absztyfikant Tatkowskiego jest homoseksualistą (ciekawe dlaczego :))).
Skoro nie jestem nim ja, to na kogo wypada ? Czyżby na Ciebie ?
Trochę trudno mi w to uwierzyć ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę Twoje ugruntowane aksjomaty i kaskady wazeliny ociekające w Twoim komentarzu, to , kto wie, kto wie, co Ty tam lubisz.

Pszczołę ciągnie do kwiatka, muchę do g...a , a niektórych ukrytych homosiów do Jądruli. Dlaczego ?

NIEPOPRAWNY INACZEJ

@Andrzej Tatkowski

PS Co do skurwysynów, to istotnie nożyce brzęczą, a w przypadku modnisia - trefnisia, to aż dudnią.
To tyle słowem odniesienia do "Komunikatu".

Pozdrawiam serdecznie!

portret użytkownika tańczący z widłami

Będziem brzęczeć i dudnić........na .cioty

Bo gdy nie brzęczą bite skurwysyny, rozmemłane ciotostwo dochodzi do głosu ze swoimi pedalskimi aksjomatami .

NIEPOPRAWNY INACZEJ

@

Kiszczakiem szarpło, jakby kto kubeł wody święconej na łeb mu wylał.
Niebawem Piotrowski w sukurs nadjedzie na czerwonym wołku :)