o organach (dok.)

portret użytkownika Andrzej Tatkowski
Humor i satyra

Poczucie spełnienia mojej blogerskiej misji rośnie; wygląda na to, że inspiruję i stymuluję, co w pierwszym przypadku uruchamia imperatywy kategoryczne, w drugim wzmaga jakieś sekrecje, a w efekcie każdy zainspirowany czy też stymulnięty może niezwłocznie zająć się tym, czym najbardziej zajmować się lubi.

-------------------------------------------------------
UWAGA !
[Ze względu na często zdarzające się przypadki słabszej percepcji niektórych stymulowanych lub inspirowanych pozwalam sobie prosić o ponowne przeczytanie z należytą uwagą ostatnich pięciu słów poprzedniego zdania i o taki wysiłek umysłowy, jakiego będzie wymagało ich zrozumienie a więc najpierw (1) odróżnienie tego co podmiot lubi, od tego czym lubi się on zajmować, następnie (2) udzielenie odpowiedzi na pytanie, co też Autor miał na myśli, a na koniec (3) obliczenie stopnia prawdopodobieństwa owej odpowiedzi.]
-------------------------------------------------------

Ta moja pożyteczna działalność przyczynia się do rozwoju aktywnych form wypoczynku obywateli cokolwiek zagubionych w przestrzeni publicznej i nie zawsze umiejących się odnaleźć w warunkach odzyskanej wolności - a nierzadko bardziej nią zdumionych i przerażonych niż zachwyconych, potrzebujących zatem, a czasem poszukujących pomocy.

Zrozumiałe, że staram się jej udzielać tak, jak potrafię, posiadanie sprzętu elektronicznego i dostęp do Internetu nie ułatwiają jednak orientacji ani zdezorientowanym, ani tym bardziej zorientowanym już wcześniej; wiem o tym nie tylko z obserwacji, ale i z własnego doświadczenia.

Widać dobrze na użytym przeze mnie przykładzie "organów" jak męcząca a nawet wyczerpująca może się stać próba zdefiniowania treści sędziwego (bo z klasycznej greki), powszechnie znanego i potocznie używanego rzeczownika, i co dzieje się z obywatelami gruntownie wykształconymi bo umiejącymi czytać i pisać oraz używać komputera, kiedy próbują dokonać wyboru takiego wariantu znaczeniowego owego słowa który jest obecnie najwłaściwszy.

Czym są i do czego służą organy ?

W tym wiejskim kościółku, w którym pierwszy raz w życiu wlazłem "na chór", żaden z wiernych nie miałby z tym żadnych problemów, choć procent analfabetów był wśród nich wysoki - jak to za sanacji; w Sejmie, gdzie podobno wszyscy mają co najmniej maturę i tylko kindersztuba nie jest wymagana, potrzebna byłaby zapewne debata długa - i niekoniecznie zakończyłaby się "consensusem" czy odtąd obowiązywać będzie forma "organy" czy też "organa", więc rozpatrywanie dalszych punktów trzeba by przesunąć na jedno z następnych posiedzeń.

Mój blog niczym nie przypomina ani wiejskiego kościółka
ani Wysokiej Izby, nad którą zawsze przecież czuwa taki czy inny marszałek, więc z organami się tu nie uporamy i pewnie każdy zostanie przy swoich - tych, do których jest najbardziej przywiązany, ze swoimi wizjami i wykładniami, dopóki nie obumrą albo nie ulegną transformacji.

***

W związku z tym, że o organach państwa porozmawiać tutaj nie dają hałaśliwi znawcy organów pozostałych, zwłaszcza trawiennych i płciowych, które może nie bez racji uważają za bardziej interesujące czy też ważniejsze, ośmielam się zwrócić uwagę na pominięty przez wszystkich komentatorów wątek, zawarty w wiernie przytoczonym przeze mnie cytacie z Małej Encyklopedii Zdrowia, który sterczał w tekście akurat na tyle, ile trzeba, by umożliwić zboczenie - tzn. skręcenie w bok - od ryzykownych wątków "resortowych".

Ubolewam, ze nie został wykorzystany przez żadnego ze specjalistów od kierowania uwagi Czytelników moich wpisów jak najdalej od ich zasadniczego tematu, i że wolą nadal okazywać mi przy dowolnej okazji swoją nienawiść, wstręt czy pogardę, ujawniając przy okazji brak poczucia humoru, brak wyobraźni, brak wychowania, brak wykształcenia, brak zasad, czasem brak piątej klepki, a czasem - serca.

Istota bez twarzy, bez nazwiska i bez adresu zapewne może być człowiekiem; brak kultury czy brak rozumu również człowieczeństwa nie wyklucza, choć obniża jego wartość, ale z sercem - a raczej z jego brakiem - sprawa wygląda inaczej; to naprawdę ważny organ.

Nie sądzę, by moimi opiekunami na tym portalu były cyborgi
więc od czasu do czasu zastanawiam się, czy swoją brudną robotę wykonują za pieniądze (a jeśli tak, to czyje), czy też z bezinteresownej potrzeby serca, które musiałem widać zranić, choć nie mam zwyczaju tego robić.

Przekupić nikogo nie mogę, ale przeprosić - owszem, jeśli tylko dowiem się, za co - i wszystkich zainteresowanych uprzejmie zapraszam do składania tu swoich ofert.

Za mój wiek, moje nazwisko, moje obyczaje i moje poglądy
przepraszać jednak nie zamierzam - a że wiek jest zacny, nazwisko dobre, obyczaje poprawne, a poglądy niegłupie i nieźle uzasadnione, każdego kto z nich publicznie drwi, szydzi, albo je znieważa uważam za chama lub skurwysyna - zależnie od tego, czy czyni to gratis, czy na zlecenie.

***

Postarzałem się; niektóre organy przestały mnie śmieszyć.

7.57143
Średnio: 7.6 (7 votes)
portret użytkownika tańczący z widłami

Wyrostek

Jakże Panu zazdroszczę. Też chciałbym mieć zacny wiek, nazwisko dobre, obyczaje poprawne, niegłupie poglądy, nieźle uzasadnione i oczywiście "Anioła Stróża " na NP ale niestety, nie wszyscy mogą mieć takie szczęście.
Muszą być ludzie wybitni i prawi jak Pan, oraz wspomniani ".....". Bo gdyby ich nie było, skąd wiedziałby Pan, że ma dobre obyczaje, nazwisko i mądre poglądy ? No skąd ?
Dlatego namawiam do daleko idącej wdzięczności i szacunku z Pana strony do wspomnianych "......", gdyż to oni dają Panu i podtrzymują nieustannie, Pańskie poczucie posiadania zacnego wieku, poprawnych obyczajów, niegłupich poglądów, etc.

P.S. To dość intrygujące i ciekawe, że autor od czasu do czasu opowiada nam ze szczegółami o większości swoich organów trawiennych (aktualnie mniej lub bardziej funkcjonujących), natomiast u innych interesuje go wyłącznie układ krwionośny, a konkretnie: serce/ lub jego brak.
Naprawdę nie chce Pan niczego wiedzieć o moim wyrostku i czy go posiadam lub nie posiadam ?

NIEPOPRAWNY INACZEJ

portret użytkownika wilk na kacapy

UWAGA NIEPOPRAWNI!! Kazdy kto osmieli sie krytykowac

pubkicznie publiczna pisanine Tatkowskiego to jest CHAMEM I SKURWYSYNEM.
Bo przeciez jak sam mowi ma powazny wiek ,dobre nazwisko,nieglupie poglady i POprawne obyczaje.
Najbardziej te POprawne obyczaje sa ciekawe.

Nie lzia drwic tez z jego osoby ani szydzic , panie Tatkowski, a ktoz by to smial zrobic "cip cip cip"

Jestem tylko ciekawy z kad Tatkowski wytrzasnal te same superlatywy o sobie samym.

Takowski wciaz tkwi w glebokim PRLu gdzie byly osoby co maja patent na racje i nie podlegaly krytyce, to se Tatkowski ne vrati.
Jesli piszsesz publicznie, publicznie bedziesz oceniony- wolnosc slowa mowi Ci cos to.

A chamow i skurwysynow to szukaj w swoim srodowisku, w ktorym wyrosles bo tu nikt takimi podlymi epitatami Cie nie namascil.

Widzisz na szczescie czasy tak znienawidzonej przez lewakow sanacji minely, gdzie wedug ciebie szezyl sie analfabetyzm i nie musimy na bosaka gesi u pana pasac i wiekszosc nie tylko uzywa komputera, ale tez potrafi analizowac to co inni pisza i odniesc sie wedlug nienarzuconego szablonu myslowego do "nieglupich pogladow"

Ilez trzeba miec w sobie zarozumialosci i braku poszanowania dla innych,ale moze to wina "dobrego wychowania"-takie wychowanie to mialo zydostwo w UB po woroszylowce!co traktowali innych jak smiecie.

Nie uwazam tez ze wiek kogokolwiek mialby chronic przed poniesieniem za obelgi wobec innych od mozliwosci krytyki i rewanzu, no coz imunitet starosci chroni zdrajce i morderce Polakow Jaruzelskiego to dlaczego nie mialby chronic Tatkowskiego?

W kazdym wpisie Tatkowskiego na koncu mozna znalesc fraze frustrata, ktory musi komus dokopac.

Panie Tatkowski wlasnie za to by nalezalo przeprosic.
A jesli tego nie pamietasz to jedz wiecej banaow gdyz te zawieraja duzo potasu40 izotopu antymateri, ktore generuja pozytrony.
I czesto bywa w podeszlym wieku ze ramiona pentli henlego zpaetlily sie i i partykle pozytronow antymateri nie sa sekrowane z organizmu, co zas powoduje ich nadmierna kumulacje,i wlsnie te pozytrony zwane tez antyelektronami "polykaja" elektrony odpowiedzialne za dzialalnosc mozgu, aten staje sie przez to jalowy.

Tak ze proponuje z calego serca szybka wizyte u nefrologa, ktory zajmie sie odpowiednim organem.

A maksyma -"Handle nur nach derjenigen Maxime, durch die du zugleich wollen kannst, dass sie ein allgemeines Gesetz werde" Kanta jest przestarzale w obecnych czasach nie wszystko co dla jednych dobrym sie wydaje, jest dobrym dla innych.

Naogol uznaje metode zab za zab w stosunku do takich osobnikow , ale tym razem nie nazwe Ciebie chamem i skurwysynem jak Ty nazawles tu tych co smieli miec inne zdanie niz Ty, a to tylko dlatego ze nie mam takiego "dobrego nazwiska "jak ty TATKOWSKI ktore by mnie do takiego pozimu znizalo.

portret użytkownika tańczący z widłami

Tylko s

Zdaje się Wilku, że z chwilą kiedy z poczciwego staruszka wyszła druga, długo ukrywana natura, odstraszyła się część dotychczasowych wielbicieli A.T.
Zostały tylko "skurczybyki" :)))

NIEPOPRAWNY INACZEJ

portret użytkownika tańczący z widłami

Niewiele zrozumiałem

Bardzo lubię czytać A.T. To jeden z nielicznych blogerów na NP, który niewiele pisze o polityce a za to dużo o sobie. Co jest oczywiście dużo ciekawsze, bo ile można mówić o polityce, analizować to co wypluł z siebie Niesiołowski, albo gdzie pojechał Tusk.
Ponieważ nasz drogi nestor lubuje się w etymologii i wyjaśnianiu wieloznaczeniowości słowa, czekam z niecierpliwością na kolejny tryptyk i kolejne analizy słowne. Może jako człowiek dobrze wychowany weźmie na tapetę tak potocznie używane przez sfery wyższe, słowo "******syn".

Zagaję jedynie w temacie, że słowo "******syn" nie obraża bezpośrednio samego "*****syna" a wyłącznie jego matkę, gdyż wyżej wymieniony syn "k**wy" (jak sama nazwa wskazuje) nie miał najmniejszego wpływu na to, że poczęła go matka, nie najlepiej moralnie się prowadząca, zaś ona tzn. w/w matka wpływ na to miała.
Namawiam autora do kontynuacji tematu o niemoralnych matkach i żonach, tym bardziej, że okazja nadarza się ku temu niesamowita. Najpierw Walentynki a zaraz potem Dzień Kobiet.
Tak kulturalny, szarmancki i dobrze wychowany mężczyzna jak Pan (obdarowujący swojego czasu nawet Wisię cmok-nonsensem) z pewnością będzie miał sporo na ten temat do powiedzenia a może nawet wspomni coś o swojej rodzicielce i żonie.

Słowo "cham", też godne jest głębszej analizy. W języku polskim ma wydźwięk pejoratywny zaś cały Wschód używa go jako słowo klucz, słowo wyciszające podczas medytacji.
A więc drogi mentorze-nestorze-moralisto Tatkowski , przyjmijmy pozycję "lotosu", zamknijmy oczy i zanućmy :
Chammmmm, chammmmm, chammmmm.

P.S.A swoją drogą np taki Mentor to też ciekawy obiekt słowny do analizy etymologicznej.
Ciekawe czy powstało od słowa : mętny, lub zbitki słownej mętny tor, czy może jego pierwotnym rdzeniem było słowo : MENDA albo MENEL.

P.S. Przepraszam, że w swoim komentarzu odniosłem się niemal wyłącznie do dwóch słów ale przyznam szczerze, że tylko te dwa słowa z całego tekstu zrozumiałem.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Ależ jesteś prymitywnym

Ależ jesteś prymitywnym bucem tancerzu, a basuje ci równie prostacki wnk. To teraz wy wyznaczacie poziom niepoprawnych? Ręce opadają. A może trzeba gratulować właścicielowi takich współpracowników?

Panie Andrzeju Tatkowski, co pan jeszcze robi w tym szambie?

portret użytkownika wilk na kacapy

Walnij w stol a lewactwo sie zawsze odezwie.Cip cip cip.

Tatkowski nasmrodzil, a ktos sie upaja ta wonia jak perfuma francuska.
No coz wyzwisk,zarozumialstewa pelnego pychy oraz chamstwa bijacego z prawie wszytkich wpisow oraganisty skierowanych do NP inaczej myslacych to blogier novaseline nie zauwaza.
Bo jak wiadomo do czego sluzy vaselina, zeby nie uzywac mydla kiedy sie komus bez niego tam wchodzi.

O, wazelinowy praktyk? Ja

O, wazelinowy praktyk? Ja używam do rąk a ty widać do innych celów. Czyżby kochający inaczej?  A ponadto mój nick to novaseline a nie wazelina. Skoro czytasz go tak to ja od teraz będę twój nick czytać - kacap. To nawet pasuje do tego co myślisz i piszesz i jakimi metodami zwalczasz osoby nielubiane, iście kacapskimi, bolszewickimi. 

@Novaseline

Indywiduum, z którym konwersujesz, nie tylko nie potrafi czytać, ale i z pisownią ma nie lada problem. Taki ubecki wykształciuszek.
Zaiste jego nickname powinien brzmieć - bolszewicki wołk na Lachy.
Pewnie nadaje z jakiegoś kibuca pospołu z Tryzubem.

portret użytkownika wilk na kacapy

Jinks ty desantowcu z daleka smierdzisz agentem DIXI,

ktory sobie niedaruje ze nie wypelnil tu zadania rozbicia portalu,oj nie bedzie premi od putinowcow.
Wszystkie twoje wpisy na niepoprawnych to czysta zgentura.
A tatkowski wyglada na waszego szefa z Mysiej 2.

portret użytkownika wilk na kacapy

@novaseline uzywam takich samych metod do zwalczania

jakimi oni walcza to najskuteczniejsza bron ale sie nie dziwie ze tatkowski ma tylu vazeliniarzy- czerwona cholota zasze sie wspierala.
Ciekawe pod jakim nickiem tu byles wczesniej desantowcu.
te 7 tygodni i twoja milosc do Takowskiego o tym swiadczy.

I pomyśleć,

że wszystko się zaczęło od obrony parszywej pamięci towarzyszki Szymborskiej. Nikt nie poznał się na tym, że to był przecież humor i satyra (bo w takim dziale). A przecież przedtem wszyscy Pana lubili.

Życzę Panu i sobie lepszych i uczciwszych organów w naszej ojczyźnie.

cui bono

portret użytkownika tańczący z widłami

Re: I pomyśleć,

Cóż. Wiedziały gały przed kim się kłaniały i czyje łapska całowały.

NIEPOPRAWNY INACZEJ