Adwentowe rozpędzanie mgły.

portret użytkownika sgosia
wędowiec.jpg
Blog

Trwa Adwent to wraz z nadchodzącymi świętami czas nadziei, zgody i miłości. Martwi mnie to, co stało się z naszym narodem, ta wrogość jaka panuje między Polakami, a przecież dobro jest w każdym z nas. Czy zapomnieliśmy o tym, że można się nim podzielić? Człowiek często gubi się na drogach życia, nie zauważa piękna i dobra w sobie i innych. Gdy wędrowiec wśród mgły nie widzi pięknego krajobrazu, czy znaczy to, że go tam nie ma?

Ufając nawet w ciemności znajduje się właściwą drogę. Gdy w duszę wkradnie się nieufność, podejrzliwość, gdy straci się oparcie, pojawi się niepokój, oskarżanie innych, złość, a nawet strach.

Często marzymy tylko, by mieć święty spokój, ale życie wymaga od nas decyzji i działań. Nie uda nam się schować przed życiem.

Społeczeństwa lubią szarych przeciętniaków i pustych idoli. Każdy kto głosi jakąś idee stanowi zagrożenie. Największe wtedy, gdy głosi żarliwie idee katolickie. Gdy pojawia się człowiek z uporem stawiający jakieś wymagania, czy przypominający o dekalogu, zwyczajnie komplikuje tylko innym życie. Świeci nie są potrzebni i lubiani. Budzą uśpione sumienia, wprowadzają niepokój.

Po co wymagać czegoś od siebie, gdy w koło tyle zła? Czy da się żyć dobrze w złych czasach? Łatwiej schować się we mgle, niż ją rozganiać w poszukiwaniu piękna życia. Lepiej schować się za półprawdami i przyklejonymi uśmiechami niż uczciwie żyć! Lepszy banał, emigracja wewnętrzna niż zmierzenie się z trudem pracy nad sobą. Łatwiej, lepiej?

Wchłaniając papkę informacyjną wtłaczaną nam do głów przez „mądrych” tego świata i przetwarzaną przez media, zapominamy, że każdy powinien żyć i myśleć na swój własny rachunek, nawet jeśli to się innym nie podoba. Myślenie to rodzaj pracy człowieka rozumnego.

Zawsze w dziejach świata byli ludzie mądrzy, obojętni, półgłówki i kanalie. Nasze czasy charakteryzuje to, że ludzie rzadko chcą należeć do pierwszej grupy. Czy przestaliśmy wierzyć w wartość rozumu, widzieć piękno, szukać dobra i marzyć o świętości?

Popatrzcie na dzieci (i to nie wszystkie), to one chcą zmieniać świat wokół siebie. Są głodne wiedzy, zadają pytania, czasem bardzo trudne, szukają na nie odpowiedzi. One potrafią bezinteresownie rozsiewać wokół siebie dobro i we wszystkim szukać piękna. One potrafią też bezgranicznie kochać, ufać i wierzyć całym sercem.

Obudźmy w sobie rozum. Obudźmy w sobie dziecko i pamiętajmy, ze miłość jest najważniejsza i to ona wyznacza najlepsze kierunki. Pójdźmy za miłością chociaż kilka kroków. Może wtedy otulina z mgły rozwieje się, a słońce oświetli piękno tego świata i naszego życia, które jest takim wspaniałym darem.

10
Średnio: 10 (1 głos)