1 marca „Dzień Żołnierza Wyklętego”

zzz.jpg
Historia

Mało kto wie, że dzisiejszy dzień jest Dniem Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia Niepodległościowego.

Myślę, że warto w tym dniu przypomnieć mało znaną postać jednego z nich.

Jest noc z 20 na 21 października 1963 roku. Historycznie rzecz ujmując dzieje się to kwadrans temu.

Półtora roku wcześniej odbył się pierwszy koncert niebiesko-czarnych. Tego roku olbrzymią popularność zdobywa zespół The Beatles wydając dwie płyty Please Please Me i With The Beatles.

Tegoż 1963 roku szczęśliwie wróciła na Ziemię Walentyna Tierieszkowa po 48 okrążeniach naszego globu. Dwa lata wcześniej wylądował na Ziemi w glorii chwały Jurij Gagarin, pierwszy człowiek kosmonauta.

Pierwsze pokolenie powojenne osiąga dorosłość. Druga wojna światowa wydaje się być daleką przeszłością. Dzieci w szkołach czytają lekturę O człowieku, który się kulom nie kłaniał. Podziwiają bohaterskiego generała Waltera Karola Świerczewskiego, tego samego, który wraz z bolszewicką armią w 1920 roku zabijał polskich obrońców ojczyzny.

Na Kremlu już od 10 lat zasiada Nikita Chruszczow zastąpiwszy ojca narodów Stalina. W Polsce rządzi niepodzielnie Polska Zjednoczona Partia Robotnicza z Władysławem Gomułką na czele. Nie ma już Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, jest za to Służba Bezpieczeństwa i oddziały ZOMO.

Właśnie tej nocy z 20 na 21 października trwa tajna operacja komunistycznych służb. Czego może ona dotyczyć niemal dwadzieścia lat po wojnie? Co spowodowało, że kilkuset osobowy oddział służb specjalnych komunistycznego państwa dotarł potajemnie nocą do małej lubelskiej wsi Stary Majdan?

Powodem jest jeden człowiek.

Znalazł się zdrajca, który przy pomocy radzieckiego urządzenia podsłuchowego liliput postanowił za trzy tysiące ówczesnych złotych wydać na śmierć ostatniego walczącego partyzanta Rzeczpospolitej Józefa Franczaka ps. Lalek.

Imię i nazwisko kapusia ustalił niedawno lubelski oddział IPN. Zachowało się również pokwitowanie odbioru tych trzydziestu srebrników. Był to członek rodziny niedoszłej żony Józefa Franczaka. Niedoszłej, gdyż żaden ksiądz nie chciał udzielić im ślubu bądź to z tchórzostwa bądź z obawy przed esbecką prowokacją.

Dotychczas hańba i posądzenie niesłusznie dotykało niewinnej rodziny, mieszkańców tej właśnie wioski, u których często Lalek się ukrywał.

Zorientowawszy się w zasadzce Józef Franczak nie poddał się. Podczas próby wymknięcia się ostrzeliwał esbeków. Zginął przeszyty serią z karabinu maszynowego. Według raportu umierał około dwóch minut. W aktach znajduje się nawet zdjęcie zabitego ostatniego partyzanta RP z widocznymi na piersiach śladami postrzałów.

Swoją walkę o wolną Polskę rozpoczął w 1939 roku w wieku 21 lat zaś zakończył bohaterską śmiercią po 24 latach mając lat 45. Był żołnierzem zgrupowania cichociemnego Hieronima Dekutowskiego Zapory. Po śmierci swego dowódcy w 1949 roku nie złożył broni i jak wielu innych z tego oddziału walczył jeszcze w czasach tak dla nas nieodległych.

4 marca 1957 r. poległ ostatni partyzant na Białostocczyźnie, ppor. Stanisław Marchewka "Ryba" z WiN. W aktach IPN zachowała się notatka oficera SB mówiąca o tym, że leśny bunkier "bandyty" udekorowany był obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Dopiero w lutym 1959 r. schwytano Michała Krupę ps. "Wierzba", a w 1961 roku Andrzeja Kiszkę Dęba.

Ostatni polski partyzant Józef Franczak jako zawodowy podoficer dostał się w 1939 roku do rosyjskiej niewoli, z której brawurowo zbiegł. Po powrocie do domu zaangażował się natychmiast w podziemną walkę.

W 1944 roku ujawnił się chcąc wstąpić do drugiej armii Wojska Polskiego. Skierowano go do obozu internowania w Kąkolewnicy. Właśnie nieopodal tej miejscowości stacjonował sąd polowy, w którym masowo wyroki śmierci podpisywał człowiek, który się kulom nie kłaniał wiecznie zataczający się alkoholik w polskim mundurze niejaki gen. Karol Świerczewski. Zwłoki zamordowanych, co wykazała ekshumacja w 1990 roku grzebano potajemnie na Uroczysku Baran.

Wtedy to Lalek poprzysiągł walkę z komunistami do samej śmierci. Po ucieczce z Kąkolewnicy powrócił do partyzanckiej walki kontynuując ją jeszcze 19 lat.

Mieliśmy po odzyskaniu niepodległości hasła grubej kreski, wybierzmy przyszłość. Zapomniano jednak chyba celowo o pięknej przeszłości i wielkich prawie nieznanych bohaterach.

Do 2007 roku próżno było szukać jakiegokolwiek pomnika ostatniego polskiego partyzanta. Nie było ulicy jego imienia, placu, ronda czy nawet niewielkiego klombu. Młodzież w szkołach nie ma zielonego pojęcia, że jeszcze w latach sześćdziesiątych byli tacy, którzy nie pogodzili się z komunistycznym zniewoleniem i walczyli z bronią w ręku.

Żaden Polski filmowiec nie sięgnął do życiorysu Józefa Franczaka, choć jego losy i walka to temat wymarzony na scenariusz filmowy.

Polska po 1989 roku zapomniała o swoich bohaterach.
Zapomniała, gdyż zajęta była czczeniem i szybką produkcją nowych autorytetów i wzorów do naśladowania, do których postać „Lalka” i jemu podobnych nijak nie pasowała.

10
Średnio: 10 (7 votes)

chwała żołnierzom wyklętym



portret użytkownika andruch2001

( Relacja z Opola )

1-03-1951 rocznica zamordowania 7 czł. 4 KEDYW-u żołnierzy formacji " Wolność i Niezawisłość"( Relacja z Opola )

http://andruch.blogspot.com/2010/03/1-03-1951-ro...

pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/

portret użytkownika andruch2001

rocznica stracenia przywódców IV Zarządu W i N

1 marca przypada 59 rocznica stracenia przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W tym dniu w 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie strzałami w tył głowy zostali straceni członkowie IV Zarządu WiN:

- Łukasz Ciepliński,
- Mieczysław Kawalec,
- Józef Batory,
- Adam Lazarowicz,
- Franciszek Błażej,
- Karol Chmiel
- Józef Rzepka.

Następnego dnia rano zwłoki pomordowanych umieszczono w trumnach i wywieziono z terenu więzienia. Do dziś nieznane jest miejsce ich pochówku.

źródło : Lech Kaczyński chce święta żołnierzy wyklętych



WILKI

Marii Oberc

Ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy
pozostał po nich w kopnym śniegu
żółtawy mocz i ten ślad wilczy

szybciej niż w plecy strzał zdradziecki
trafiła serce mściwa rozpacz
pili samogon jedli nędzę
tak się starali losom sprostać

już nie zostanie agronomem
,,Ciemny" a ,,Świt" - księgowym
"Marusia" - matką ,,Grom" - poetą
posiwia śnieg ich młode głowy

nie opłakała ich Elektra
nie pogrzebała Antygona
i będą tak przez całą wieczność
w głębokim śniegu wiecznie konać

przegrali dom swój w białym borze
kędy zawiewa sypki śnieg
nie nam żałować - gryzipiórkom -
i gładzić ich zmierzwioną sierść

ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy
został na zawsze w dobrym śniegu
żółtawy mocz i ten trop wilczy

Zbigniew Herbert
http://www.poema.art.pl/site/itm_70733_wilki.htm...



pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/
portret użytkownika andruch2001

Masz rację wilku ..

pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/

portret użytkownika Paweł T

Pamiętamy!

Pozdrawiam.

portret użytkownika Paweł T

(Brak tytułu)

portret użytkownika andruch2001

" Jeśli tak twa wola Panie pozwól bym stał się narzędziem Twej s

" Jeśli taka twa wola Panie pozwól bym stał się narzędziem Twej sprawiedliwości .."


pozdrawiam
............................
http://andruch.blogspot.com/

portret użytkownika kura domowa

Leszek Czajkowski -

Leszek Czajkowski - Żołnierze wyklęci 

Osuszył czas mokradła krwi, 
Czerwone słońce znów w zenicie... 
Czy warto było w wojny dni 
Za taki kraj oddawać życie? 

Słychać pokoleń drwiący śmiech, 
To komuniści mają święto, 
Lecz Mądry Bóg w Osobach Trzech 
Pamięta, za co Was wyklęto. 

Zanim ostatni pójdzie z Was 
W niebieskiej partyzantce służyć, 
Wszyscy staniemy jeszcze raz. 
Może historia się powtórzy... 

Ujada sztab lewackich szmat 
I wściekle wrzeszczy swołocz UBecka 
Że tamtą Polskę uznał świat, 
Gdy armia tkwiła w niej sowiecka. 

Amerykański pisze Żyd 
O Waszej za holocaust winie, 
Obce Żydowi słowo "wstyd", 
Choć w polskiej chował się rodzinie. 

Zanim ostatni pójdzie z Was 
W niebieskiej partyzantce służyć, 
Wszyscy staniemy jeszcze raz. 
Może historia się powtórzy... 

Wystawę oto macie dziś, 
Skoro najlepszą bronią pamięć 
I groźna tej wystawy myśl 
- że wolnych ludzi nic nie złamie. 

Niech się prostuje nieszczęść splot 
I niechaj drżą moskiewskie karły. 
Hańba wierzącym w Sierp i Młot, 
Chwała za niepodległość zmarłym.

 

"Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie"