Przygoda premiera i jego rodziny! Nie praca tylko zabawa, przyjemności, przygody i podróże życia na koszt podatnika!

Kraj

" ... praca na lotnisku i współpraca z OLT jest jego zawodową przygodą." Dla tej antypolskiej ferajny, dla premiera największego nieroba w dziejach III RP wszystko jest ..."przygodą"! Nie praca, to nie obowiązki to jeno przygoda.
Przygoda, wycieczki życia( Peru, Indie, Kanada) co rusz meczyki, tenis, narcięta!
Jedna wielka przygoda!
Na nasz koszt oczywiście!
I mówi to publicznie, bez żenady! Szczerze, że dla jego syna to nie praca tylko przygoda!
Niechaj je mają obaj!, ale na ich koszt, a nie podatnika!, nie na majątku samorządu Gdańska!
Przygody to może mieć Martyna Wojciechowska! wędrująca po interiorach za pieniądze własne lub jej prywatnych sponsorów, ale nie premier czy jego syn zatrudniony w spółce miejskiej!
Lenie śmierdzące, cwaniaki za dychę! Wydrwigrosze; ojciec i syn!
Tylko przygody im w głowie!, na nasz koszt oczywiście!
pzdr

10
Średnio: 10 (6 votes)

nierób ? - oczywiście

 Na dodatek debil