TGV i Bummeln Zug-Myślący o Polsce prezes PiS oraz POczłapujący, wałęsający się po budowie Tusk!

Kraj

Autonomia przedwyborcza PiS oraz prezesa Jarosława Kaczyńskiego na tle tuskowej paplaniny czyli bardaku rzekomej Polski w jeszcze bardziej rzekomej budowie!
Donald Tusk rozpaczliwie drepczący za Jarosławem Kaczyńskim, to obraz ostatnich tygodni!
Co rusz łazi za prezesem, ale nie zmusił go do rozmowy w formule pleć pleciugo, czyli o małym pistoleciku w windzie i cenie jabłek póżnojesiennych na targu w Pacynie!

Oczywiście jestem daleki od zachwytu nad wczorajszym wywiadem-rozmową prezesa PiS z dwojgiem dziennikarzy!
Najistotniejsze jest to, że Jarosław Kaczyński nie dał się wtłoczyć, wtłamsić w formułę, która usiłował narzucić Donald Tusk!
Czyli zgoda lidera opozycji na dysputę o każdej porze jaką zaproponuje-czyli narzuci D.Tusk!
I to jest istotne, że pętak nie może decydować o tym kiedy, z kim i jakiej porze J.Kaczyński będzie dyskutować!
Prezes PiS spokojnie wywalczył już sobie wywalczył formułę dyskusji, czy rozmowy o czasie i warunkach przez niego samego
ustalonej!
I to jest w tej sprawie najważniejszej!
Żałosna i wręcz poniżającą byłaby dyskusja prezesa w gronie Palikota czy Kowala!
Bo o czym to z nimi dyskutować z jednej strony z totalnym chamem, prymitywem od świńskiego ryja, burdelowatym, zamtuzowatym biłgorajczykiem, z drugiej zaś z liderem operetkowo-groteskowej PJN!
Tak samo o czym dyskutować z Tuskiem i Pawlakiem po czterech latach ich beznadziejnych rządów!
Niechaj pierwej rozliczą się przed Polakami ze swych niezrealizowanych obietnic.
Od strony taktycznej prezes Kaczyński zostawił Tuska i jego bogate pr'owe zaplecze w dołkach!
Co zaś do dyskusji w tv, to spodziewałem się lepszego przygotowania ze strony szczególnie Gawryluk, która niestety uznała, że lepiej podszczypać prezesa niż zmusić go do wysiłku!
Ten drugi zaś, służalczy obleś od Brauna, taj jak te prymitywy z PSL'u znów usiłował odgrzać stare kotlety chłopków z Grzybowskiej o rzekomej armii europejskiej zamiast dopłat wyrównawczych dla polskich rolników!
I gdyby prezes Kaczyński przystał na te "debaty" to tak właśnie by one wyglądały!
W mojej ocenie Jarosław Kaczyński i PiS osiągnęli zasadniczy cel jakim było nie tylko zignorowanie tuskowej formuły paplanda, zdominowali i przykryli wczorajszą schadzkę u zaprzyjażnionej walterowni!
I co najważniejsze, doprowadzili do tego, że świadomości Polaków chyba już zaczyna kiełkować, że to PiS będzie sam decydować czy i na jakich warunkach będzie prezentować swój program wyborczy!
I ta autonomia, nazwę ją autonomia debatowa to ważny i coraz bardziej widoczny efekt wstępnej fazy kampanii wyborczej!
Nie znam się na strategii wyborczej, ale odbieram to jako istotne osiągnięcie PiS!
Patrząc na te nerwowe POczynania PO widzę jak celnie został Tusk trafiony!
Cóż bidula może uczynić?
Same lody "po mazursku" podane lady Ashton nie wystarczą!
Może więc przenieść przyszłowtorkowy mecz z Niemcami z niedokończonego, sfuszerowanego w tyPOwym dla jego rządzenia POśpiechu stadionu Gdańsk Areny na... Łużniki w Moskwie!
Przynajmniej dwaj wielcy sąsiedzi byliby znów ukontentowani!
Wszak wrzesień to dla ich kombatantów miesiąc koalicyjny!

Kończąc przenoszę się na polskie tory!
I cóż tam widzę?
Dwa światy!
Dwa wymiary!
Kaczyńskiego, który proponuje Polakom w niedalekiej przyszłości
podróż w tempie TGV oraz Tuska degradującego polskie koleje wprowadzaniem do rozkładu jazdy dawno już wycofane Bummeln Zug'i!

pzdr

10
Średnio: 10 (5 votes)

antysalonie

i ja jestem podobnego zdania. Jeśli mamy rozmawiać to owszem, ale na naszych warunkach. Ta taktyka z pewnością przyniesie wymierne efekty.

Ważne jest też, iż politycy PIS przestali "łazić" do łżemediów na ustawki typu trzech z PO dwóch z SLD i dwóch z PSL a z PIS jeden. Do tego zaprzyjaźniony dziennikarz Tomek albo Monia z gotową listą odpowiedzi, co do których ich jedynym zadaniem było ułożyć pytania.

Przy takiej strategi przedstawiciel PIS został przerobiony na marmoladę.

Mamy ofertę dla Polski i sami jesteśmy dla niej ofertą. Jeśli chcecie to porozmawiamy  o tym, ale nie zamierzamy prosić i błagać na kolanach abyście zechcieli słuchać.

i na koniec zgadzam się co do treści cytatu

"o czym dyskutować z Tuskiem i Pawlakiem po czterech latach ich beznadziejnych rządów. "

Pozdrawiam i dycha za wpis.

Taczki i wywozić gnój!

Solidarność radziła sobie z gnojem. Lustrację uniemożliwił między innymi Tusk. Siedział i liczył jak zwakle głosy poparcia gdy Bolek ze strachu obalał Rząd Jana Olszewskiego.
Wtedy zabrakło Narodowi determinacji by gnój wywieźć do końca. Teraz znowu zaczyna śmierdzieć.
Potrzebna jest wycieczka dwóch milionów bezrobotnych by dokończyć to czego nie doprowadziło się do końca.