Działacze Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża popieraja walkę o polskie szkoły

portret użytkownika Jadwiga Chmielowska
Kraj

Oświadczenie byłych działaczy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

W tych dniach mija trzydziesta czwarta rocznica założenia Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jedną z istotnych form ich działalności było nauczanie młodych robotników najnowszej historii Polski w grupach samokształceniowych. Zakłamywanie tej historii przez komunistyczne władze PRL miało na celu pozbawienie młodego pokolenia dumy narodowej i patriotyzmu. Jednak to właśnie pokolenie tych młodych robotników zdecydowanie odrzuciło wówczas próbę ich wynarodowienia. To poszukiwanie historycznej prawdy było dla młodych Polaków nie tylko formą oporu wobec narzucanego kłamstwa, ale przede wszystkim budowaniem fundamentu dla poczucia narodowej tożsamości.

Dzisiaj, w ponad trzydzieści lat po narodowym zrywie Polaków w sierpniu 1980 roku, znaleźliśmy się w sytuacji, w której prawo do otrzymania wiedzy niezbędnej dla budowania fundamentu samoświadomości narodowej musi być wymuszane przez tak drastyczne formy protestu, jak głodówka. Znowu podejmują się tej walki ci sami ludzie, którzy kiedyś musieli szukać wiedzy historycznej na tajnych spotkaniach. Jesteśmy dumni z faktu, że pośród nich jest nasz kolega, działacz Wolnych Związków, Jan Karandziej. Niemniej uważamy za bardzo smutny fakt, że zatroskani przyszłością naszego kraju ludzie, zmuszeni są do posługiwania się tak drastyczną forma protestu w obronie tak podstawowej wartości jak przekazywanie następnemu pokoleniu Polaków prawdy ich własnej historii.

Jeżeli chcemy uniknąć niebezpieczeństwa oderwania młodego pokolenia od narodowych korzeni, to musimy wesprzeć działania protestujących. Tak więc jak przed wielu laty wzywamy wszystkich do walki o wolność nauczania polskości i prawdy o Polsce, o polską szkołę.

Andrzej Bulc
Andrzej Gwiazda
Joanna Duda-Gwiazda
Kazimierz Maciejewski
Andrzej Runowski
Tomasz Wojdakowski
Krzysztof Wyszkowski
Lech Zborowski

http://wzzw.wordpress.com/2012/05/01/w-obronie-n...

10
Średnio: 10 (3 głosy)
portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

Dziwna głodówka

Po Leszku Jaranowskim (kiedyś ZSMP) wydawcy agentofilskich książek i Piotrze Gryzie (jawny współpracownik administracji XVI LO w Warszawie) przyszedł czas Janusza Sanockiego (kiedyś ZSMP) znanego przede wszystkim z wypowiedzi dla telewizji białoruskiej porównujących system w Polsce i na Białorusi a interpretowanych jako poparcie dla Prezydenta Białorusi Łukaszenki.

Skład osobowy tego komitetu nie budzi zaufania. Pisałem już o tym w poprzednich postach.

nie widze tych nazwisk ani w w notce ani w linku

Stąd wniosek że to przedsięwziecie firmują ludzie zacni, a włącza się kto chce.

Póki lista tych którzy mówiąc kolokwialnie firmuja protest jest taka jaka jest, póty nie widzę powodów do jakiegoś halo.

Łatwo wówczas o optykę dziennikarza Mazurka który oswiadczył że pod pałac prezydencki już nigdy nie pójdzie - tak go przygnebiły trzy spośród tysięcy transparentów i dwa sposród setek okrzyków...

portret użytkownika WZZW

Panie Sokolewicz

wzzw.wordpress.com

Zupelnie nie rozumiem panskiej ekscytacji z powodu swoich niezwykle odkrywczych informacji na temat osob, o ktorych pisze pan pod kazda mozliwa informacja dotyczaca odbywajacej sie glodowki protestacyjnej. Nie znam tych osob i jezeli nawet mialbym zalozyc dla chwilowego dobra dyskusji, ze ma pan racje to i tak zachodzi proste pytanie: co ma piernik do wiatraka?
Ten protest jest otwarta akcja spoleczna pod, ktora podpisalo sie juz tysiace osob. W takiej ilosci znajda sie ludzie roznych opcji, rowniez tacy, do ktorych moze pan miec jakies zastrzezenia. Osobiscie jednak nie widze w tym nic zlego. Wrecz przeciwnie. Cieszy mnie jesli czasem potrafimy przejsc ponad roznicami i skupic sie na waznej sprawie. W sierpniu '80 bylo nas dziesiec milionow. Smiem twierdzic, ze byly tam wszystkie mozliwe zyciorysy i swiatopoglady. Dzisiaj jedni gloduja inni wspieraja, a wszystko dla celu, ktory zostal wyraznie okreslony. Nikt nie tworzy tu partii politycznej czy innej ideologicznej formacji, z ktora musialby sie pan identyfikowac. Zwyczajnie wokol jednej sprawy skupiaja sie zaniepokojeni problemem Polacy. Ta sprawa jest zachowanie i przekazanie historii naszej ojczyzny mlodym ludziom aby pomoc im zachowac narodowa tozsamosc. Nie wiem czy zagalopowal sie pan w swojej krytyce wymienianych przez pana osob i zgubil pan po drodze swiadomosc celu tego protestu czy po prostu nie chce pan go zauwazac? Niezaleznie od odpowiedzi mysle, ze czas wziac glebszy oddech i zastanowic sie o co tu chodzi.
Jesli uwaza pan za konieczne ujawnianie jakis faktow na temat tych ludzi to niech pan to napisze oddzielnie i pewnie ja sam chetnie przeczytam.
Pozdrawiam
Lech Zborowski

portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

Głodówka i głodujący

Solidarność jest przykładem dobrej sprawy przesterowanej w złym kierunku. Nie wiem jaki jest bilans.

Najważniejsi w każdej sprawie są ludzie. Osoby, które firmują protest to przywódcy. Chciałbym móc mieć do nich zaufanie.
W obecnej chwili nie jest to możliwe.
Pisałem o tym już wcześniej: http://blogs.nowyekran.pl/post/58633,o-szkole-hi...

portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

PZPR Sanocki

Pan Janusz Sanocki należał do PZPR.

skład tego Komitetu budzi mój szacunek

gość z drogi

ukłony dla Głodujących w obronie Historii Polski w naszych szkołach...

kłaniam się z 10 w dłoni

Dumna jestem,że tacy ludzie byli naszymi Liderami

Pani Jadwigo ,niezmienne ukłony i pozdrowienia 

wraz z 10

stary solidarnościowiec

jestem gościem z drogi do POLSKi wolnej,Polski zasobnej swoim bogactwem i Ludżmi

szlachetnymi...:)

Tomasz Sokolewicz

Rozumiem rozgoryczenie Tomasza Sokolewicza. W lutym podczas protestu głodowego w siedzibie Prawicy RP (w obronie Adama Słomki) wywaliłem go z lokalu za zupełnie ubecką rozmowe jaką prowadził z jedną z uczestniczek. Ni z tego ni z owego zaczął udzielac jej instruktazu jak zdobyc broń ."To nie jest trudne - instruował Sokolewicz w lokalu, w którym prowdzilismy głodówkę. - Za pomoca noża zdobyć pistolet..." - tu kazałem mu w... za drzwi. Taką rozmwoę mógł prowadzić tylko albo kompeltny dureń, albo prowokator.
Ja stawiam na to drugie.
Przepraszam, że w tym tonie ale musiałem zareagować na to co ten gośc wypisał.
Janusz Sanocki

portret użytkownika Petronela

Panie Sanocki

Cóż za dziwna maniera unikania pytań. To plaga w III RP. Był Pan w PZPR: tak czy nie?
I proszę sobie dalej głodować bez względu na odpowiedź - byle prawdziwą.

www.ratujmyroja.pl

portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

Fantazje Janusza Sanockiego (kiedyś PZPR)

Użytkownik Janusz Sanocki napisał:
Rozumiem rozgoryczenie Tomasza Sokolewicza. W lutym podczas protestu głodowego w siedzibie Prawicy RP (w obronie Adama Słomki) wywaliłem go z lokalu za zupełnie ubecką rozmowe jaką prowadził z jedną z uczestniczek. Ni z tego ni z owego zaczął udzielac jej instruktazu jak zdobyc broń ."To nie jest trudne - instruował Sokolewicz w lokalu, w którym prowdzilismy głodówkę. - Za pomoca noża zdobyć pistolet..." - tu kazałem mu w... za drzwi. Taką rozmwoę mógł prowadzić tylko albo kompeltny dureń, albo prowokator.
Ja stawiam na to drugie.
Przepraszam, że w tym tonie ale musiałem zareagować na to co ten gośc wypisał.
Janusz Sanocki

Treść notki jest wytworem fantazji Janusza Sanockiego. Czasownik "ubecki" i rzeczownik "prowokator" kojarzą mi się z PZPR, organizacją której Janusz Sanocki był członkiem jeszcze w latach 70'.

Ja w tym czasie działałem w opozycji.

portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

Opozycyjność szkolna i pół

Niezależna biblioteka, wyrzutka portretu Lenina z izby pamięci, kolportaż i Radom 76' wykraczają poza czysto szkolną opozycyjność.

@tł

Dla uściślenia.  ur 27  IX.1963  czyli "warchoł"  niespełna 13 letni. (data z linku do facebooka) Z poważaniem

portret użytkownika WZZW

Panie Sokolewicz

wzzw.wordpress.com

Z uporem maniaka wraca pan do krytyki wybranych osob co ma stanowic argument podwazajacy zasadnosc protestu. Nie ma pan rozsadnych argumentow po prostu dlatego, ze w tym wypadku takie nie istnieja.
PROSZE SPOJRZEC NA SYTUACJE I DOSTRZEC JEJ ABSURD. lUDZIE, KTORYCH PAN KRYTYKUJE WSPIERAJA TE BEZDYSKUSYJNIE POZYTYWNA INICJATYWE, A JEDYNA OSOBA, KTORA PROBUJE TE SPRAWE PODDAC W WATPLIWOSC JEST PAN.
Prosze mi wierzyc, to nie pomaga panskiej wiarygodnosci.
Pozdrawiam
Lech Zborowski

portret użytkownika Petronela

Pan L. Zborowski

Dowiedziałam się o Panu z programu Pospieszalskiego i również na tutejszym forum wyraziłam swój wielki szacunek i podziw. Ale tu w jakiś sposób rozumiem p. Sokolewicza, którego z kolei nie jestem polityczną fanką, i kompletnie nie rozumiem, dlaczego p. J.Sanocki nie może napisać, czy był w PZPR czy nie. To byłoby najprostsze. Zero konsekwencji. Więc w czym rzecz?

Pozostaję z wielkim szacunkiem

I link do programu Pospieszalskiego z Pańskim udziałem:

http://www.youtube.com/watch?v=N7MqdOgEzLo

Właśnie słucham Pańskiej wypowiedzi w obronie prawa Polaków do poznania prawdy o życiorysie Wałęsy. Jak to jest, mamy prawo poznać prawdziwy życiorsy Wałęsy, nie np. p. J. Sanockiego?

"I poznacie prawdę i prawda was wyzwoli" - słowa Jezusa z Ew. Jana (8, 32). Nie ma pół- i ćwierćprawd. Jest po prostu prawda.

portret użytkownika WZZW

Petronela

wzzw.wordpress.com

Przede wszystkim dziekuje za przemile slowa o mnie po telewizyjnym programie. Pewnie niezasluzone, ale z cala pewnoscia podbudowujace moje rozdete ego.
Ja sie z Pania zgadzam co do wniosku odnosnie odpowiedzi pana Sanockiego. Ja jednak pisalem juz w pierwszej notce do pana Sokolewicza, ze jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Pan Sokolewicz uzywa dokladnie takiego samego uniku bo ignoruje moj argument i wraca bez konca do sprawy partyjnej przeszlosci kilku osob. Ja napisalem panu Sokolewiczowi wyraznie, ze ten protest glodowy jest inicjatywa spoleczna, a nie partyjna i nikt nie kaze mu sie identyfikowac z wybranymi posrod tysiecy sygnatariuszy osobami. Nigdy nie mialem specjalnej sympatii dla partyjnych aktywistow i nawet dla dobra dyskusji zalozylem, ze pan Sokolewicz mowi prawde (byc moze krzywdzac oskarzonych) ale dzialanie pana Sokolewicza wydaje sie byc niczym innym jak tylko proba odebrania uwagi tej wspanialej inicjatywie. Ja tylko zwracam uwage, ze w tym momencie partyjna przeszlosc wspierajacego protest nie ma raczej znaczenia co nie znaczy, ze w nie podlega ocenie zgodnie z naszymi osobistymi systemami wartosci.
Serdecznie Pania pozdrawiam
Lech Zborowski

portret użytkownika Petronela

p. Lech Zborowski

W tym programie był Pan absolutnie najlepszy i nawet gdzieś tu pisałam, że czekam w polityce (np. w Sejmie) na ludzi "Solidarnosci" i nie rozumiem J. Kaczyńskiego, że nie sięga po takich ludzi. I napisałam, że powinien Pan wygrać wybory bez pijaru i całej reszty: dobra polszczyzna, "dystyngowana" twarz przy zdecydowaniu i braku napuszenia. No i nie macha Pan rękami, jak np. Wujec. Ooooooo, to rzadkość. Tak myślę - na honor góralki!

I tu naraz wdaje sie Pan w niepotrzebne dywagacje, kto odwraca uwagę "od tej wspaniałej inicjatywy"?! Przyznam, że mnie Pan rozczarował i gdybym nie znała Pana z tego programu, wypowiedziałabym się w całkiem innym tonie. Panie Lechu, a co nas to obchodzi, kto odwraca uwagę od inicjatywy? Zawsze będę padać takie pytania i najprościej, żeby pytany odpowiedział - przecież takie są standardy tzw. starej demoktracji. Niech pytany odpowie i po sprawie:))) Zero konsekwencji. Po co go Pan zasłania własną piersią?

piyknie pozdrowiom

portret użytkownika WZZW

Petronela

wzzw.wordpress.com

Szanowna Pani
Zaluje, ze sie Pani zawiodla na mojej osobie, ale poniewaz nie bardzo rozumiem na czym polega moj grzech to nie wiem czy moge to odczucie zmienic. Odpowiem jednak w kilku slowach dla lepszego zrozumienia mojego punktu widzenia.
Pan Sokolewicz swoja informacje o partyjnosci kilku osob podal juz ponad miesiac temu wraz z informacja, ze nie zamierza brac w tym przedsiewzieciu udzialu i ze nie nalezy tego popierac. Ja to przeczytalem i przyjalem jako jego opinie i decyzje. Zaniepokojenie zrodzilo sie u mnie dopiero kiedy postanowil on sledzic kazdy wpis pani Jadwigi Chmielowskiej po to by wklejac swoje odkrycia, ktore dla mnie nie maja tutaj wiekszego znaczenia. Blogosfera jest dla niektorych polem manipulacji i prowokacji i jak cos mi smierdzi to zabieram glos. Intencje pana Sokolewicza sa dla mnie bardziej niz watpliwe. Prosze zwrocic uwage, ze prowadzimy ta rozmowe pod oswiadczeniem WZZ, ktore slowem nie wspomina o ludziach krytykowanych przez pana Sokolewicza. Ja nawet nie wchodze w dyskusje na temat prawdziwosci jego zarzutow ja interesuje sie watpliwa dla mnie szczeroscia intencji.Pan Sokolewicz deklaruje, ze potrzeba nauki historii jest dla niego oczywista, ale rownoczesnie poza obsesyjnym sledzeniem wpisow pani Jadwigi nie robi nic. Stwierdzil odkrywczo i "filozoficzne", ze nie moze sie pod tym podpisac i ma sprawe z glowy. Problem w tym, ze wkrotce proponowany haniebny program nauczania wejdzie w zycie i deklaracje wielkiej troski pan Sokolewicz moze sobie wlozyc glegoko w poszanowanie. Mlodzi historii nie dostana gdyz pan Sokolewicz wygrzebal gdzies jakiegos bylego partyjnego. I zeby wszystko bylo jasne, nie chodzi o jakas ukryta moja sympatie do partyjnych tylko o zwyczajne, mocno cuchnace jatrzenie pana Sokolewicza, ktory poza pustoslowiem nie oferuje niczego pozytywnego.
I to by bylo na tyle. Nie wiem czy to zmieni Pani rozczarowanie moja osoba, ale takie jest moje zdanie.
Serdecznie pozdrawiam
Lech Zborowski

portret użytkownika Petronela

p. Lech Zborowski

Na razie krótko:

Szanowny Panie Lechu,
Kiedy powstawała "Solidarność", mój Ojciec - który to jako młody człowiek widział, jak w naszej góralskiej wsi UB wykańcza żołnierzy poAKowskich - powiedział, że nie wierzy w zwycięstwo Solidarnosci, bo partyjniacy (myślał oczywiście o PZPR) mogą sie zapisywać. Wtedy mnie to oburzyło, teraz widzę, że miał rację.

Co to za bojownik o jakość nauczania historii, skoro nie chce odpowiedzieć na pytanie o przynależność do PZPR - która to ponoć już odeszła do historii, czyli jest to pytanie o najnowszą historię. Czy w całej Nysie nie ma nikogo z transparentnym życiorysem?

Mam prośbę. Andrzej Runowski również podpisał "Oświadczenie byłych działaczy Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża". Z racji wieku nie mógł uczestniczyć w gierkach okołobolkowych - tu chcę napisać, że nie mógł przebywać w jego sferze "gier politycznych" jak np. K. Wyszkowski, który to teraz ma, co ma, czyli kolejne procesy z nie-Bolkiem. Proszę zapytać Andrzeja Runowskiego co sądzi o tym przypadku.

Zachowuję dla Pana pełny szacunek - z tym że nie zamierzam nawet podpisać petycji, jeśli życiorysy głodujących nie bedą transparentne. Moi znajomi i rodzina myślą tak samo.

Pozostaję z wielkim szacunkiem.

portret użytkownika WZZW

Petronela

wzzw.wordpress.com

Dziekuje za uwagi. Szanuje Pani decyzje i opinie Pani bliskich. Takie rozterki dotyczace podobnych decyzji wracaja co jakis czas i beda wracac. Rzadko niestety mamy do czynienia z sytuacja idealna i prosta. W sierpniu '80 zadawalismy sobie wiele podobnych pytan. Rzecz w tym, ze z dzisiejszej perspektywy patrzymy na to co bylo zwyciestwem lub porazka inaczej niz wowczas. W tamtym czasie rozpoczynajac strajk zwyciestwem mialo byc zasianie ziarna idei Wolnych Zwiakow. Nikt nie liczyl sie z wybuchem takiego strajku jaki byl. Kalmia ci ktorzy twierdza inaczej. A i tak zyski i straty mozemy mierzyc na przerozne strony. To jest jednak juz inny, duzo szerszy temat.
Prztyznam, ze nie rozumiem do konca pytania o Andrzeja Runowskiego. Andrzej jest rok mlodszy ode mnie i nie wiem co ma Pani na mysli. Musialaby Pani to sprecyzowac. Chetnie odpowiem na interesujace Pania kwestie. Moge tylko powiedziec, ze Andrzej byl jednym z nas i Bolka obserwowal z tej samej perspektywy jak reszta z nas. Andrzej zostal powolany do wojska przed samym sierpniem gdzie prowadzil glodowke za co byl piekielnie szykanowany. To jest jednak jeden z najtwardszych ludzi jakich znam i z mala pomoca WZZow wygral z ludowym wojskiem co nalezy uznac za wypadek wyjatkowy.
Pozdrawiam serdecznie
Lech Zborowski

portret użytkownika Petronela

p. Lech Zborowski

Szanowny Panie Lechu,
myślałam, że Andrzej Runowski młodszy - stąd pytanie. Wiem, że to twardziel jakich mało i dlatego interesuje mnie, co myśli o tym, że J. Sanocki nie chce odpowiedzieć, czy należał do PZPR czy nie.
Przeczytałam gładki życiorys Sanockiego w Wikipedii.
Nikt nie oczekuje idealnie czystych życiorysów, ale do prawdziwych mamy prawo. Tyle.

Jeśli nie można działać z osobami zaufanymi o transparentnych życiorysach, może lepiej zostawić sprawy i modlić się.
Za nic nie rozumiem dlaczego J. Sanocki nie odpowiada na zasadne pytanie - zadane przez T. Sokolewicza bądź kogoś innego. Pytać każdy może:)))

Szacunek dla pani Jadwigi Ch.

I zdanko dra Rafała Brzeskiego: ""Przerwanie procesu powolnego wymóżdżania i przyzwolenia na sterowanie sobą jest warunkiem koniecznym do przywrócenia wiary w siebie i powrót do własnej tożsamości"...

O tę własną prawdziwą tożsamość idzie!

Serdecznie pozdrawiam

portret użytkownika Stanislawos

Popieram Tomasza

"Ja napisalem panu Sokolewiczowi wyraznie, ze ten protest glodowy jest inicjatywa spoleczna, a nie partyjna i nikt nie kaze mu sie identyfikowac z wybranymi posrod tysiecy sygnatariuszy osobami."

Nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Solidarność też była Ruchem Społecznym, a kto ją przejął? i w jaki sposób? Czy i po szkodzie musimy być głupi?

Cel strajku jest jasny i oczywisty, pod CELEM podpisuję się obydwoma rękoma. Pan Tomasz ma jednak zupełną rację, Jednakże nawet najsłuszniejszy cel nie może służyć uwiarygadnianiu każdego, kto bierze w nim udział. Nie chodzi mi tylko o to, kto był członkiem PZPR, znałem kilku uczciwych, pomimo to, ludz. Znałem też paru szubrawców nie będących członkami tej bandy, patrzmy więc oczyma szeroko otwartymi, czy czasem ktoś kogoś nie chce uwiarygodnić?

Ania Walentynowicz, odpowiadając na moje pytanie, jak to jest możliwe, że pomimo nieobecności Wałęsy w pierwszych dniach strajku, szczególnie w fazie organizacyjnej, jednak oddali mu przywództwo, odpowiedziała, że to był chyba jakiś "amok?. Nie poddawajmy się więc amokowi.

Serdeczne pozdrowienia dla WZZ  

portret użytkownika WZZW

Stanislawos

wzzw.wordpress.com

Szanowny Panie

Szanuje Panska opinie na ten temat, ale z szacunkiem pozwalam sobie pozostac przy swoim zdaniu. Nie bede sie rozpisywalo przyczynach bo zrobilem to juz w tej dyskusji kilka razy i szczerze mowiac wole spedzic czas na inne sprawy niz ciagle odnoszenie sie do postawy pana Sokolewicza, ktory ostatnim swoim wpisem tylko potwierdzil moje watpliwosci co do szczerosci deklarowanych intencji.
Powiem wiec tylko, ze taka postawa jest bardzo wygodna jednak nie zalatwia niczego. Ja moge zadeklarowac niechec do wskazanych przez pana Sokolewicza bylych pratyjnych (zakladajac ze to prawda) i dorzucic jeszcze kilku innych. To jednak nie zmieni faktu, ze niedlugo proponowany przez ministerstwo edukacji program nauczania stanie sie faktem. Zastrzezenia pana Sokolewicza beda tyle warte ile ta edukacja. Dopoki wiec pan Sokolewicz nie zaprezentuje lepszego pomyslu to jego pseudo filozoficzne wynurzenia maja dla mnie tylko wartosc rozroby.
A tak na marginesie to protest ten stal sie sprawa tysiecy ludzi miedzy ktorymi sa tacy jak pani Jadwiga Chmielowska czy Jan Karandziej i tego dzielny pan Sokolewicz nie zauwaza. Czy zamierza on przejrzec cala liste kilkudziesieciu tysiecy podpisow czy nie ma tam czase bylego partyjniaka. Chce wierzyc, ze jest to w jego przypadku jakas obsesja bo inaczej bede musial przyjac, ze jest to rozmyslne dzialanie, a to juz zupelnie inna sprawa.
Tak na marginesie to myli sie Pan co do pierwszych dni strajku, ktore Pan wspomnial. Walesa byl obecny w czasie strajku od pierwszego dnia okolo godziny 10:00. Zniknal tylko na kilka godzin po rozbiciu strajku. Jesli chodzi o czas przygotowania strajku to nie bral w nim udzialu ani Walesa ani tez pani Ania. Jesli chodzi o wplyw WZZow na pierwsze decyzje w czasie strajku to byl on minimalny. Nie ma Pan rowniez racji stwierdzajac, ze ktos oddal w tamtym czasi przywodztwo. Po prostu dlatego, ze nikt z nas takiego przywodztwa nie posiadal. Do tego trzeba dorzucic postawe Borsuka, stoczniowcow, bezpieki, cala atmosfere i wiele innych zlozonych spraw, ale to juz rozmowa na inny czas.
Pozdrawiam
Lech Zborowski

portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

PZPR a historia

1. Historia powinna być nauczana w polskich szkołach, to bezdyskusyjne. http://blogs.nowyekran.pl/post/58633,o-szkole-hi...

2. Przeżyłem, miedzy innymi dzięki Panu tragedię z Lechem Wałęsą. Szkoda, że nie wyciągnął Pan wniosków z własnej przeszłości. Kto nie chce mieć TW Bolka, TW Karola czy innego TW musi ich po prostu wyrzucić. Nie istnieje sprawa. Istnieją ludzie.

3. 0% zapytanych chce, aby na czele protestu stali byli członkowie PZPR. Proszę ludzi potraktować poważnie.

4. Niewielki % zapytanych chce dla dobrej sprawy strajkować razem z Michnikiem lub Urbanem. Zdecydowana większość jest przeciwko. Powinniśmy i tutaj zdanie ludzi zlekceważyć?

http://www.facebook.com/pages/Tomasz-Sokolewicz/...

5. W jednym z wpisów znalazłem informację o powołaniu Komisji Edukacji Narodowej. W jej składzie mieliby znaleźć się Panowie Leszek Jaranowski i Piotr Gryza, a teraz zapewne i Janusz Sanocki. Jest to sprzeczne z Pana informacją o ideologicznej neutralności głodujących.

KEN (ładna nazwa) w takim składzie nie mogę poprzeć a dalsze informowanie opinii publicznej o tej inicjatywie uważam za swój obowiązek.

Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Panowie z WZZ piszą oświadczenia a głodują ludzie z ZSMP, PZPR, JW i agentofile.

Nie mam nic przeciwko temu, aby ktoś mi to wyjaśnił.

Serdecznie pozdrawiam.

Panie Tomaszu,miałam sie nie wtrącać do dyskusji,szczegolnie,ze

gość z drogi

Dzisiaj piękne Święto ,Świeto Królowej Polski i 3 Maja

Jestem starym solidarnościowcem,z Załogi,ktorej daleko było przynajmniej

w połowie do Solidarności był ZMS,była Partia i byli aspołeczni tacy jak ja...czyli nie należący    

do żadnej partii ani organizacji  z ZASADY,a jednak przyszedł Moment,że 

Solidarność mnie porwała,szczególnie gdy reżim zaczął aresztować KPN i opozycję oraz ledwo odrośniete od ziemi Dzieciaki....

i życie dało mi wtedy wielka Lekcję POKORY

W stanie wojennym w przesiebiorstwie,gdzie kancelaria tajna było za ścianą a smutni panowie byli na każdym kroku,TA ZAŁOGA

zdała najpiekniejszy Egzamin Życia ,chroniąc nas ,czyli komisję,zbierając z nami lekarstwa i witaminy dla uwiezionych,co miesiąc płacac składkę na Uwięzionych i na ich Rodziny

i nikt nikogo nigdy nie zdradził ani Ci z pzpr,ani z zaprzyjażnionych związków...

ulotki kolportowaliśmy na szeroką skalę,powielacze grzały się do czerwoności,mimo,ze były plombowane i numeratory ustawione,by żaden egzemplarz nie umknął uwagi aniołow stróżów,a jednak daliśmy im radę...

W czasie likwidowania naszej Komisji, Załoga rozebrała co do jednego egzemplarza ulotki,gazetki i inne rekwizyty,ukrywając je w płaszczach,torebkach...a wiadomo czym to groziło,za chwile w pobliżu naszego miejsca pracy stanął "skot"

z lufą skierowana w naszą strone...

a dzisiaj ? dzisiaj TW Boni czyli nasz dawny "solidarnościowiec"kpi z nas

 bezczelnie,"naprawiając "Polskę ,czyli niszcząc JĄ doszczętnie

dalej 

w nielegalnych pochodach,również i w Waszych czyli KPN

spotykałam różnych ludzi,szczególnie w Kościele Mariackim w Katowicach

i mam do dzisiaj wielki do nich szacunek...mimo,ze nie byli z Solidarności ani z KPNu

Życie uczy nas POKORY

a TW minister Boni,pogardy dla" naszych" zdrajców....

serd pozdrawiam życząc pięknego, świątecznego popołudnia

ps moja Kuzynka była tez z KPNu ale nigdy ju z do Kraju nie wróciła,świetna Studentka,wspaniałą bojowniczka,musiała  zostawić ukochanych Rodziców

i zniknąć....Jej Ojciec przypłacił TO Życiem....gdy na Lotnisku w Wiedniu,mógł

Ją na chwilę zobaczyć...za moment śmiertelny zawał zakończył ten tragiczny fragment historii

skomplikowane są więc ludzkie LOSY

i często zdumiewające...

 

 

 

portret użytkownika WZZW

Tomasz Sokolewicz

wzzw.wordpress.com

Panie Sokolewicz

Przyznam, ze nie mialem przez chwile zamiaru wdawac sie w dyskusje z panem na temat panskiej opinii na temat jakis nieznanych mi osob. Znam panskie stanowisko z tekstow, ktore publikowal pan juz jakis czas temu. Przyjalem panska opinie i uznalem ja za panska sprawe. Podjalem te rozmowe dlatego, ze postanowil pan pojawiac sie wszedzie tam gdzie pani Jadwiga Chmielowska zamieszcza jakakolwiek informacje na temat problemu naucznia historii i z zapalem maniaka przypomina pan swe odkrywcze opinie na temat prtyjnoesci jakis osob. Zaproponowalem panu w pierwszym wpisie aby wzial pan glebszy oddech i przestal sie niezdrowo emocjonowac bo panska informacja juz do nas dotarla i teraz jest nasza sprawa co z tym zrobimy. I to mia.l byc caly przekaz. Tymczasem postanowil pan wywlekac jakies pozbawione sensu analizy Solidarnosci i teraz mojej osoby. Ta zabawe zostawiam panu gdyz ja mam juz przedszkole dawno za soba.
Zeby jednak nie zostac posadzony o unikanie odpowiedzi na panskie "wielce filozoficzne" pytania ustosunkuje sie do nich z wyjatkiem tych, ktore uwazam za idiotyczne i pozbawione jakiegokolwiek sensu gdyz moj czas jest zbyt cenny.
Pyt. 1 Jesli historia powinna byc jak pan twierdzi nauczana w szkolach bezapelacyjnie, to proponuje aby ruszyl pan siedzenie i poza karmieniem nas pustoslowiem zrobil cos w tym kierunku gdyz proponowany fatalny program nauki wejdzie niedlugo w zycie w czasie kiedy pan bedzie sie prezyl z zadowolenia ujawnienia jakis bylych partyjnych.

Pyt. 2,3,4,5 - ????

Jeszli chodzi o panskie gleboko intelektualne stwierdzenie, ze nie rozumie pan : dlaczego panowie z WZZ pisza oswiadczenia, a glosuja partyjni... , to moge tylko powiedzic, ze wyraznie ma pan klopoty ze zrozumieniem wielu spraw, ale to juz nie moj problem. Ja nie mam uprawnien do zjamowania sie panska przypadloscia. Moja amatorska diagnoza moglaby sprawic panu przykrosc, a tego bysmy nie chcieli.
Mysle, ze te rozmowe nalezy skonczyc. Oczywiscie pan moze kontynuowac zabawe w formie monologu, ale prosze sie juz nie kompromitowac i nie zadawac idiotycznych pytan.
Zycze zdrowia
Lech Zborowski

portret użytkownika Stanislawos

Szacunek podstawą dialogu

"Jeszli chodzi o panskie gleboko intelektualne stwierdzenie, ze nie rozumie pan : dlaczego panowie z WZZ pisza oswiadczenia, a glosuja partyjni... , to moge tylko powiedzic, ze wyraznie ma pan klopoty ze zrozumieniem wielu spraw, ale to juz nie moj problem. Ja nie mam uprawnien do zjamowania sie panska przypadloscia. Moja amatorska diagnoza moglaby sprawic panu przykrosc, a tego bysmy nie chcieli.
Mysle, ze te rozmowe nalezy skonczyc. Oczywiscie pan moze kontynuowac zabawe w formie monologu, ale prosze sie juz nie kompromitowac i nie zadawac idiotycznych pytan."
Pisze Pan w stylu "ex katedra", myslę, że w stosunku do "starych działaczy Solidarności" jest nie na miejscu. Ten cytowany akapit, mimo że mnie nie dotyczy, odbieram iako arogancki. I tyle w tej sprawie. Czas każdego jest dość cenny, tylko jedna mam uwagę: o ile wiem, a wiem od św. pamięci Ani, miałem przyjemność Ją gościć razem z Andrzejem Gwiazdą, "przywódctwo scedowano na Wałędę na posiedzeniu WZZ przed strajkiem." Więc to Pan się myli, ale może inaczej rozumiemy historię.

Pozdrawiam i życzę więcej pokory.

 

portret użytkownika WZZW

Stanislawos

wzzw.wordpress.com

Szkoda, ze arogancja wypowiedzi ukazuje sie Panu tak wybiorczo. Wyraznie nie przeczytal Pan ostatniej notki pana Sokolewicza skierowanej do mnie, a zawierajacej 5 pytan, ktore w zadnym sensie nie szukaja odpowiedzi, a stanowia idiotyczne insynuacje. Ja sie jednak nie obrazam, ja sie tylko dostosowuje do metod stosowanych przez napastnika poszywajacego sie pod pokojowego rozmowce. Pan Sokolewicz powinien nauczyc sie madrej zasady: jesli nie potrafisz przyjac ciosu to go nie zadawaj innym.

Wezmy jednak gleboki oddech i na spokojnie wrocmy do sprawy strajku.
Ciagle nie ma Pan racji. Nie bylo nigdy czegos takiego jak narada WZZ przed strajkiem dotyczaca ewentualnego przywodztwa Walesy.
1. Joanna i Andrzej byli w tym czasie na wakacjach i przyjechali na ostatnmia chwile. Dowiedzieli sie o strajku od nas. Borsuk nie poinformowal ich o niczym. Wspominalem tamte chwile wspolnie z Gwiazdami niecale dwa miesiace temu.

2. Ania nie brala udzialu w przygotowaniach i rowniez nie wiedziala ani o terminie ani o sposobie wywolania strajku. To co pozniej mowila powtarzala za Borsukiem, ktory ta wersje wydarzen wciska Polakom od wielu lat chociaz nie od poczatku. Dopiero kiedy w wiekszej grupie spotkalismy sie po latach to wrocil temat i moglismy opowiedziec jej jak bylo naprawde.

3. W czerwcu '80 roku Walesa podpisal haniebne oswiadczenie wraz z jakas grupa i za to praktycznie zostal z WZZ "wywalony". Pisze w cudzyslowiu bo nie bylo formalnych zapisow i rowniez formalnych wykreslen. Andrzej Gwiazda powiedzial calej grupie, ze on Walesy nie uwaza za dzialacza WZZ i nie bedzie z nim utrzymywal kontktow. Pozostawil wszystkim prawo wlasnej decyzji w tej sprawie.
Poza Borsukiem praktycznie nikt nie chcial miec z Walesa do czynienia. Niestety juz pod koniec lipca Borsuk przyprowadzil Walka z powrotem i wyblagal Gwiazdow o jeszcze jedna szanse. To byl czas planowania strajku ( nie majacego nic wspolnego z Ania ktora zwolniono pozniej ).
Po jednym spotkaniu Walek na klatce schodowej probowal przekonac nas abysmy nie brali w tym udzialu. Doszlo do rozroby i Walek malo nie oberwal. Po tym sie zmyl i do 14 sierpnia nie byl w WZZ obecny.

4. Kiedy po zwolnieniu Ani, Borsuk podjal decyzje o strajku Walek w zadnym wypadku nie mial byc zadnym przywodca. Po pierwsze dlatego, ze wedlug stosowanej scisle w WZZ zasady w zadnym protescie nie mialo byc indywidualnego przywodztwa. Po drugie zakladano, ze role wieloosobowego komitetu strajkowego mieli spelniac tylko ludzie pracujacy w stoczni.
W razie zawiazania sie jakiegos strajku ewentualny wplyw WZZtow mial sie odbywac poprzez osoby Pradzynskiego, Felskiego, Maliszewskiego i kilku sympatykow.

5. Borsuk na wlasna reke zaplanowal Walka tylko do rozmowy z tymi chlopakami, jako rzekomy czlonek komitetu strajkowego z roku '70 mial dodac im odwagi. Walek nie pracowal w stoczni od 4 lat i zalozenie, ze go stamtad nie wywala jako obcego byloby szalenstwem. Borsuk polecil Walkowi zabrac 14go rano swoja grupe i rozdawac ulotki w kolejce elektrycznej od strony Tczewa. Rozmawialem z nim o tym. Sam Borsuk mowil o tym w swych pierwszych po strajku wywiadach, wystarczy je odnalezc. Dopiero potem zmienil wersje. Oczywiscie Walek nigdzie nie pojechal i nawet nie odebral ulotek.
Najwyrazniej mial juz inne zadanie od bezpieki.

Moglbym opowiadac caly dzien, ale to nie miejsce i czas. Moze Pan wierzyc albo nie, ale w swiadectwie tamtych chwil ja sie nie myle. Duzym przypadkiem, ale wraz z Jankiem Karandziejem mam chyba najdokladniejsze z calego naszego grona informacje. A to dlatego, ze jako jedyny (obok Borsuka) niepracujacy w tym czasie bylem w samym srodku tamtych przygotowan.
Pozdrawiam
Lech Zborowski

Re: PZPR a historia

To co pan pisze to bzdura panie Sokolewicz. Osobiste uczestnictwo w głodówce nie jest równoznaczne z nazwijmy to członkowstem w OKEN. Proponuję się zapoznać z informacjami na temat Obywatelskiej Komisji Edukacji Narodowej na stronie: www.ehistoria.org.pl

I proszę uprzejmie wreszcie podać numer choćby jednej strony z książek przeze mnie wydanych gdzie są brani w obronę agenci.

Co do mojej przynależności do ZSMP (jak zostało napisane w Encylopedii Solidarności przymusowej) już pisałem w poście Jadwigi Chmielowskiej poświęconym głodówce we Wrocławiu.

Cytat:
5. W jednym z wpisów znalazłem informację o powołaniu Komisji Edukacji Narodowej. W jej składzie mieliby znaleźć się Panowie Leszek Jaranowski i Piotr Gryza, a teraz zapewne i Janusz Sanocki. Jest to sprzeczne z Pana informacją o ideologicznej neutralności głodujących.

portret użytkownika Petronela

Wikiżyciorys Sanockiego - fragmenty

http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Sanocki

"Janusz Antoni Sanocki (ur. 5 marca 1954 w Nysie) – polski dziennikarz, polityk, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, samorządowiec, były burmistrz Nysy.

W 1985 za działalność podziemną aresztowany, przebywał w więzieniu 5 miesięcy.

W 1989 jako ekspert od budownictwa mieszkaniowego brał udział w obradach Okrągłego Stołu w zespole polityki mieszkaniowej"

********** moje pytanko: czy to aby nie był zespół od spółdzielni mieszkaniowych?!!! Tu mam ochotę szpetnie zakląć.

"W 1991 został członkiem Kongresu Liberalno-Demokratycznego, a w latach 1992–1993 Unii Polityki Realnej.

W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 bez powodzenia ubiegał się o mandat europosła z ramienia Prawicy Rzeczypospolitej w okręgu wyborczym Katowice.

W wyborach parlamentarnych w 2011 został kandydatem Prawa i Sprawiedliwości do Senatu w okręgu nr 51 (jako bezpartyjny)."

http://www.ngopole.pl/2011/01/08/z-januszem-sanockim-czlowiekiem-odwaznym-wydawca-niezaleznych-„nowin-nyskich”-liderem-ligi-nyskiej-i-ruch-na-rzecz-jow-rozmawia-tomasz-kwiatek/#more-790

"sprajem wypisałem na budynku ASP w Krakowie hasło: „Socjalizm tak, PZPR – nie”.

"Wspólnie z Markiem Dybkiem namalowaliśmy na murach Nysy kilka haseł antykomunistycznych, zostaliśmy złapani przy ostatnim: „Precz z PZPR”.

"Dziś ocena „okrągłego stołu” jest – wydaje mi się – jednoznaczna, zależy tylko kto dokonuje oceny i z jakich pozycji. W ocenie, kogoś kto został przez komunistów dopuszczony do władzy – jak guru Michnik i całe to środowisko – „okrągły stół” to wydarzenie przełomowe. To zdanie powtarzają hordy „pożytecznych idiotów”, których w Polsce niemało.

Tymczasem „okrągły stół” nie oznaczał początku wolności, ale był wielką manipulacją mającą zasłonić, nowymi dekoracjami, starą komunistyczna rzeczywistość. To właśnie na skutek tej zdrady, dzisiaj żyjemy w kraju, w którym komuniści i ich dzieci obsiedli wszystkie ważne dla wolnego społeczeństwa instytucje –w tym sądy i media."

***** moje pytanko do p. Sanockiego: siadając do okrągłego stołu, wierzył Pan w czystość intencji strony rządowej? I taka uwaga; krytykując okrągły stół, uczciwie byłoby napomknąć, że siedział Pan przy tym stole. W każdym razie znakomicie Pan przepływa z partii do partii. Cały czas utrzymuje się Pan na politycznej fali, No, no, i ten KLD.

"A za co dostał Pan Krzyż Zasługi?

- Srebrny krzyż zasługi dostałem na wniosek wojewody Adama Pęzioła – za „zasługi w budowaniu społeczeństwa demokratycznego”.

**** Cóż, jaka demokracja, każdy widzi.

"Jest Pan znanym bojownikiem o prawdę."

****** No nie wiem, skoro nie odpowiada Pan na pytanie o PZPR. Jest i LPR:

http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,4584875.ht...

"Janusz Sanocki, kandydat LPR-u do Senatu"

portret użytkownika Stanislawos

Bogaty życiorys

Musi Pani przyznać, że "bogaty życiorys". Jaki przegląd programowy, od okrągłostołowych "wydmuszek", poprzez KLD, UPR - aż do LPR. Chorągiewka, czy może tak "dorastał"?

portret użytkownika Jadwiga Chmielowska

Re: Bogaty życiorys

O Sokolewiczu możecie przeczytać:
http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=...

Rozdwojenie jaźni kompletne: http://swkatowice.mojeforum.net/viewtopic.php?t=...
Krytykuje Jaranowskiego za wydanie (nie napisanie) książki o KPN a sam organizuje imprezę, w której Moczulski i Morawiecki występują!

Sanocki przesiedział parę razy w więzieniu. http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Sanocki

Nie chlał wódy z Michnikiem i Kiszczakiem w Magdalence, ale był jedynie ekspertem w podstoliku stolika w okrągłym stole. No cóż uwierzył, jak miliony Polaków.

Ja nie uwierzyłam i wrzeszczeliście na mnie żem "oszołom"! To też pamiętam.
Jan Olszewski był nie w podstoliku a doradcą przy okrągłym stole, a Kaczyński siedział nawet w Magdalence.
Odczepcie się więc od Sanockiego. W wielu sprawach do dziś się z Sanockim nie zgadzam, nie jest to jednak powodem bym go nie szanowała. W sprawach istotnych jest zawsze po właściwej - polskiej stronie.

Komu się nie podoba akcja firmowana przez starą opozycję właśnie nieokrągłostołową, popartą przez Kurtykową i jej syna, który też solidarnościowo głodował w Krakowie niech spada!
Poczytajcie Rafała Brzeskiego o dezinformacji, propagandzie itp. Może móżdżki zaczną myśleć!

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

portret użytkownika Petronela

p. J. Chmielowska

1) Niepoważne linki o T. Sokolewiczu. Takie wypowiedzi można znaleźć na każdego. Piszę tu można powiedzieć anonimowo, ale nie wkleiłabym takich linków. Nie uchodzi.
2) Czy ktoś twierdzi, że Sanocki nie siedział w wiezieniu? Michnik też siedział.
3) Skąd Pani wie, że "nie chlał wódy z Michnikiem i Kiszczakiem"?
4) Sanocki to nie miliony szeregowych Polaków. On przez całe życie uprawia czynną politykę i z polityki żyje, czyli nie może mieć naiwności przeciętnego Polaka.

5) Akcja mi się podoba, ale nie wszyscy ludzie, w związku z tym korzystam z Pani propozycji i spadam:)))

Ogólnie rozczarowała mnie Pani wypowiedzią i brakiem stylu, a najbardziej tekstem o rozdwojeniu jaźni. To już było i źle sie kojarzy. I znowu nie dowiedziałam się, dlaczego Sanocki nie może odpowiedzieć na pytanie, czy był w PZPR. Jeśli był - czy był wtedy po polskiej stronie? Teksty dra R. Brzeskiego czytam i propaguję - zob. wyżej. Mózg mam wydolny. Thx.

portret użytkownika Tomasz Sokolewicz

Jadwiga Chmielowska jest kłamczuchą

Nie organizowałem po roku 1992 żadnej imprezy w której miał występować Leszek Moczulski.

Impreza KPN-SB w której koło Moczulskiego występował Morawiecki nie tylko nie była przezemnie organizowana. Ja w niej nie wziąłem udziału.

portret użytkownika Jadwiga Chmielowska

Re: Jadwiga Chmielowska jest kłamczuchą

Społeczny Komitet Obchodów 30-lecia KPN
Warszawa, ul. Dobra 13

KOMUNIKAT

Ogólnopolskie obchody 30-lecia KPN rozpoczną się w sobotę
05 września 2009 godz. 11.00 uroczystości na Zamku Królewskim w Warszawie
godz. 14.00 Muzeum Wojska Polskiego – sesja naukowa nt. KPN okolicznościowa wystawa oraz ogólnopolski zlot działaczy Konfederacji

Niedziela 06 września
Godz. 11.00 Msza Święta w intencji KPN w Archikatedrze Warszawskiej na Starym Mieście

Przemarsz i uroczystości pod Grobem Nieznanego Żołnierza

Spotkania środowiskowe

Zgłoszenia, potwierdzenia uczestnictwa, noclegi itp. należy potwierdzać osobiście, drogą elektroniczną na adres:
kpn1979@gmail.com
lub telefonicznie. Pomocą służą w imieniu sekretariatu Społecznego Komitet Obchodów:

Paweł Baca tel. 0-504 620 805
Jerzy Wawrowski tel. 0-504 127 205

Imprezy mają charakter otwarty dla wszystkich środowisk Nurtu Niepodległościowego (Solidarności Walczącej, PPN, KOWZaP czy emigracyjnej Ligi Niepodległości Polski
itp.)

Kolejne uroczystości planowane są w całym kraju we wszystkich ośrodkach terenowych KPN (różnych przedstawicieli Nurtu Niepodległościowego – np. sympatyków L. Moczulskiego, A. Słomki, R. Szeremietiewa, grupy konfederatów w Krakowie, Radomiu)
Przykładowo 11 września w Krakowie, 13 września w Przemyślu itd.

Będziemy o nich wszystkich informować.

Obchody 30-lecia Konfederacji planujemy zakończyć za rok we wrześniu 2010 ogólnopolskim zlotem wszystkich konfederatów.

Za Społeczny Komitet Obchodów 30-lecia KPN
Koordynator krajowy
Tomasz Sokolewicz
Tel. 0-513 930 510
Warszawa, 19.07.2009

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

portret użytkownika Petronela

Re: @Stanislawos

Nie wiem, skad owa nadzwyczajna giętkość partyjna.

pzdr

portret użytkownika Petronela

przygoda Sanockiego z PiS

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/201...

"Sanocki jest kandydatem do Senatu, ale nie może prowadzić kampanii. PiS odciął go od funduszy.
Sanocki został wystawiony do wyborów przez PiS. Gdy prasa przypomniała o styczniowych wypowiedziach kandydata, który sprowadził do Nysy białoruską telewizję i skarżył się w niej na brak demokracji w Polsce, korupcję wymiaru sprawiedliwości, a zarazem wychwalał porządek, jaki zaprowadził w swym kraju Aleksandr Łukaszenka, PiS cofnął poparcie."
&&&&&&&&&&&&&&&&7
Pod tekstem WZZW jest link do życiorysu Sanockiego w Wikipedii. Nie ma tam nic o przygodzie Sanockiego z LPR i w takim razie mogę domniemywać, że Sanocki przemilczał inne fakty np. przygodę z PZPR.

Popieram PiS i skoro PiS cofnął poparcie dla Sanockiego, nie będę popierać żadnej inicjatywy firmowanej przez Sanockiego. Fascynacja Łukaszenką to cecha antykomunisty czy komucha?

Człowiek potyka się nie o góry, a o kretowiska.
Konfucjusz

Petronela & Tomasz Sokolewicz

Przepraszam, że o to pytam, ale czy Państwo są jedną osobą czy dwoma osobnymi bytami?