1920 - 2008. Świat się bardzo zmienił

Historia

13 sierpnia 1920 roku rosyjskie wojska rozpoczęły szturm na Warszawę. Potężna armia wzięła w kleszcze stolicę Polski. Zagraniczni obserwatorzy nie mieli wątpliwości, że to koniec krótkiej niepodległości kraju nad Wisłą.
Polacy poprosili, oczywiście, o pomoc. Wyjaśniali, że przecież Polska jest jedynie pierwszym etapem ekspansji odradzającego się rosyjskiego imperium. Wskazywali, iż wsparcie Zachodu umożliwi postawienie tamy agresji - na czym skorzysta cała Europa.

Nikogo to jednak nie przekonywało. Zamiast potwierdzenia dostaw sprzętu wojskowego, Polacy usłyszeli m.in. że sami wywołali tą wojnę, więc muszą sobie teraz radzić. A poza tym to nie są lepsi od Rosjan, bo używali siły wobec Ukraińców oraz Litwinów. I w ogóle, to awanturnicza postawa Polaków uniemożliwia stabilizację w stosunkach z Rosją, utrudniając handel.

Co wyobrażali sobie europejscy politycy? Czy rzeczywiście nie dostrzegali realności zagrożenia dla całego kontynentu? A może nie chcieli widzieć, kuszeni wizją korzyści wynikających ze współpracy z nowym imperium? Tak, czy inaczej, 13 sierpnia 1920 Polacy zostali sami naprzeciw nadchodzącej ze Wschodu brutalnej potęgi.

Cztery dni potem rosyjska armia znalazła się w panicznym odwrocie. Podstawy jej potęgi okazały się wyjątkowo kruche. Polacy zwyciężyli, ratując swój kraj przed niechybnym unicestwieniem.

***

Od czasów bitwy warszawskiej minęło niemal 90 lat. W tym czasie rozegrało się wiele dużo bardziej tragicznych wydarzeń. Lecz te doświadczenia historyczne czegoś świat nauczyły, prawda?

Dziś świat nie pozwoliłby Rosji dokonać bezkarnej agresji na sąsiednie państwo.

Dziś każdy polityk stanąłby w obronie bezprawnie zaatakowanego małego narodu.

Dziś istnieją mechanizmy służące prowadzeniu polityki międzynarodowej bez użycia przemocy.

Dziś Rosjanie nie mogliby bezczelnie kłamać o swym umiłowaniu pokoju.

Dziś nikt nie liczyłby na handlowe kontrakty z Rosjami, w chwili gdy ich wojska maszerują drogami podbijanych krajów.

10
Średnio: 10 (5 votes)
portret użytkownika WTQ

Bardzo zgrabne ujęcie problemu

Jak w temacie, bardzo ładnie pokazałeś to, co się dzieje na świecie.

Nadal Politycy mają głęboko w poważaniu wszystkich, dopóki zagrożenie nie dotknie ich samych. A w tym całym bajzlu liczy się tylko handel i ropa zza Uralu.

Przykre, ale prawdziwe.
Jedna głupia Polska (i to jeszcze nie cała) wyciągnęła wnioski z przeszłej lekcji...

Pozdrawiam

portret użytkownika DoktorNo

Najpierw Wielomski, teraz

Najpierw Wielomski, teraz Englert na S24 bulgocze spod formaliny, ubolewając nad "rusofobią".

DoktorNo

Engelgard napisał kiedyś, że Stalin nie był bolszewikiem. Nie dziwota więc, że wali takie teksty.

Poza tym to PAX, a więc postkomuna.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

portret użytkownika DoktorNo

No i jasne. Dodajmy do tego

No i jasne. Dodajmy do tego KO Azraela i mamy prosta zalezność: każdy postkomunista to rusofil.

Myle się?

No tak

Engelgard to się tłumaczy jeszcze związkami z endecją.

A postkomuna przecież ma znany tropizm, do tego kto ich przez prawie 50 lat żywił. Rusofilia tego środowiska to zatem normalka...

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Dla Komuchów to tropizm a dla mnie to bezprzecznie Turpizm

Ogólnie zaś Trupizm!!!

Nie chcę być złym prorokiem i Panem Józkiem od "ja wiedziałem że tak będzie" ale jeśli JEwropa nie walnie się w ten pusty bezmózgi łeb (Tak Sarkosiu i Anielico to o WAS) to czeka nas kolejna zawierucha :-((