Debata do d...y

debata pacynki.jpg
Blog

Trudno nie wyjść na małpę, jak się występuje w cyrku. W tym minister z PO chwalił się ile tysięcy czegoś tam zbudował, jak jest cudownie. Zgodnością z prawda, podobnie jak ostatnio Tusk, się nie martwił. W końcu kto to zapamięta, że lekarze zarabiają od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, czy jakieś inne cyferki. Na ogół i tak ze trzy osoby się przekrzykiwały i nie było nic słychać.
Palikot, były, kompletnie nieudany szef sejmowej komisji ds odbiurokratyzowania, narzekał na biurokrację i miał całe mnóstwo pomysłów na zmiany. Pewnie tych, co mu ludzie przysłali a on ich nie zrealizował, bo się wtedy zajmował pluciem na Kaczorów, a potem to już tylko jednego.
Szef Polskiej Partii Pracy mówił, jak to wszystko, wszystkim podwyższy - renty, emerytury i coś tam jeszcze. Była taka piosenka kiedyś ”Jak zostanę prezydentem, to każdemu dam rentę, 100 tys oraz nowy dom”.
Prof Żyżyński z PiS lepszy jest chyba w długich wykładach niż w debatach. Choć zdążył zauważyć, że PO buduje najdrożej na świecie a PiS nie zrażał do siebie inwestorów, jak pokrzykiwał ciągle wpadający w samozachwyt PSLowiec, tylko walczyło z korupcją. Głównie, to zanim zdążył się do wykładu przygotować, to mierzony w sekundach czas mu się kończył. Poncyliusz najlepiej się w tym cyrku adaptujący, zwrócił uwagę, że wszyscy płacą tu podatki oprócz Palikota, który ma pieniądze w rajach podatkowych.
SLDowiec machał program twierdząc, że to jedyny jaki występuje w polskiej polityce. Jarmark cudów.
Miała być poważna ekspercka debata nad podstawowymi problemami ekonomicznymi państwa. Było połączenie widowiska cyrkowego i teledurnieju, pełno chaosu, przekrzykiwania się z tragicznie prowadzącymi, partacko zaprojektowany program. Dno i żenada. Więcej tego nie oglądam. Niczego się nie dowiedziałem. Pewnie o to chodziło.

PS
Gratuluje sztabowi PiS selekcji dyskutanta. Widać ciężką pracę nad jego wyborem oraz takąż nad przygotowaniem go do sytuacji, w której miał występować. Te całe długie godziny spędzone na selekcji i następnie treningu optymalnego kandydata.
Zamiast wysłać do tego saloonu rewolwerowca, wysłali gentlemana na pojedynek.

10
Średnio: 10 (8 votes)

USTAWKA

Też tak to widzę, jezeli chodzi o reprezentanta PISu.
Ale z PISem tak jest od początku -jak z nauczycielem.
Nie wystarczy mieć wiedzę -trzeba jeszcze umieć ją przekazać.
A w tej ustawce(bo przecież nie mamy złudzeń co do koalicji WSZYSTKICH POZOSTAŁYCH) PIS powinien użyć jakiegoś rozdartego kaprala.
Ze znacznie lepszym skutkiem.
Pozdrawiam myślących.

Re: USTAWKA

Kurski by mi tu pasował, albo ktoś w jego typie.

@R.Zaleski

Nie może być. I to chyba dobrze, że Go nie wystawiają.
Po kilku średnio prawdziwych,albo nie przemyślanych wypowiedziach dorobili mu gębę.
W tej chwili rzuciliby się na Kurskiego jak stado hien,
a następnie rozmienialiby na drobne każde jego słowo.
Aż do końca kampanii.
Pozdrawiam myślących.

Re: @R.Zaleski

Z każdym, kto im zagraża tak zrobią, każdego kto im faktycznie pomaga, będa lansować i puszczać powtórki jego wypowiedzi cały dzień, jeśli uznają, że zyskają na tym jakieś głosy.
Zobacz sobie Kurskiego śpiewającego i grającego u Olejnik po wtopie JK, z której praktycznie nie można było wybrnąć.Mistrzostwo. Czy Bosaka ostatnio.
Tej kampanii PiS trochę brakuje ikry, treningu, dopracowania i pomysłów.
I tak źle nie jest, na razie remis.

W kampaniach wyborczych

PiSowi z reguły brakuje ikry. A rewolwerowca nie wystawią do żadnej debaty, bo takich nie mają. Zresztą te wszystkie debaty zawsze są byle jakie i jest to cyrk polegający na przekrzykiwaniu siebie nawzajem. Dlatego w ogóle ich nie oglądam. Szkoda czasu bo tam nie ma miejsca na merytoryczną dyskusję.

Re: W kampaniach wyborczych

Tam gdzie trucizna panuje na dworze pana, tam porucznik jest jak choinka.
Co oczekiwać po ubranych w protekcje wyniesionych w dworskich intrygach.
"Cesarz"-

PiS przetrwał do wyborów za sprawą otwartej wojny -
Umiejętnie rozegrana akcja PO zmiotłaby PiS na zawsze .
Ale, tam banda kmiotów - ufnych w moc noży michnikowszczyzny.

po co PiS tam w ogóle był, przecież mieli "olewać" takie debaty

 szkoda mi starego kolegi JŻ, bo znam Go znacznie lepiej się sprawdzającego w szeptaniu komplementów kobietom do uszka... no ale widać, że tak było 30 lat temu, a dzisiaj, On, profesor UW dał się wpuścić w "ustawkę" z Podwórkowymi Obszczymurkami 

Re: po co PiS tam w ogóle był, przecież mieli "olewać" takie deb

Moim zdaniem tu jest błąd tych, którzy go do debaty przygotowywali. Powinni mu zrobic parę godzin treningu w takim maglu jaki przeszedł, to by wypadł celująco.Tak to wyszedł remis.

portret użytkownika Kuki

Re: Debata do d...y

niestety, ale pan prof. był nieprzygotowany. ewidentna wpadka z dopłatami dla rolników. przecież o tym media trąbią od dawna.

pytanie o koszty było bardzo trafione, ale gdzie odpowiedź?
to trzeba było wyegzekwować u prowadzących.

debata beznadziejna.

Re: Re: Debata do d...y

Błąd to nie do końca osoba ale jej trening działań i reakcji w takiej sytuacji.

Ani przez sekundę mi przez myśl nie przyszło

żeby to coś oglądać.

pzdr.

Re: Ani przez sekundę mi przez myśl nie przyszło

Racja, ja się przemogłem żeby o tym napisać. Ale paręset tysięcy to obejrzało i zniechęciło się do polityki.
To ogłupianie społeczeństwa.
Czy to celowe, czy wyszło "jak zwykle"?