Kredyt hipoteczny spłacany do śmierci

Gospodarka

Konferencja prasowa Prawa i Sprawiedliwości
Mariusz Błaszczak, Przewodniczący Klubu, Ryszard Czarnecki, Parlament Europejski, Jerzy Bielewicz, Stowarzyszenie Przejrzysty Rynek

Szokująca dychotomia między treścią projektu rządowego i derektywą Unii Europejskiej

Prawo restrukturyzacyjne, wersja rządowa (20 listopada 2013 roku): „Nadto proponuje się wprowadzenie rozwiązania, że przesłanka nadmiernego zadłużenia może być przedmiotem oceny przy określaniu stanu niewypłacalności jedynie w przypadku jednostek organizacyjnych, za których zobowiązania nie odpowiada subsydiarnie i całym swoim majątkiem osoba fizyczna. Wiąże się to z faktem, że w przypadku osób fizycznych nie dochodzi do likwidacji ich majątku, a w ślad za tym do wykreślenia z odpowiedniego rejestru i zakończenia bytu prawnego.Interes wierzycieli nie będzie naruszony, ponieważ osoby fizyczne zachowują zdolność do dalszej pracy zarobkowej oraz do spłaty swoich zobowiązań na dalszych etapach życia.”

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego, kredyty hipoteczne:”Kryzys finansowy pokazał, że nieodpowiedzialne zachowanie uczestników rynku może naruszyć podstawy systemu finansowego, prowadząc do braku zaufania u wszystkich stron, w szczególności konsumentów, oraz wywierając potencjalnie poważne konsekwencje społeczne i gospodarcze. Wielu konsumentów straciło zaufanie do sektora finansowego, a kredytobiorcy mieli coraz większe trudności ze spłatą swoich kredytów, co doprowadziło do wzrostu liczby przypadków zaległości w spłacie i egzekucji z nieruchomości.” „Państwa członkowskie nie powinny uniemożliwiać stronom umowy o kredyt wyraźnego uzgadniania, że przeniesienie zabezpieczenia na kredytodawcę wystarczy do spłaty kredytu.”

Podsumowanie

Przed pół rokiem w Sejmie RP miała miejsce konferencja prasowa Prawa i Sprawiedliwość „Sytuacja „Frankowiczów (osoby z kredytem we frankach) w kontekście zadłużania kraju. Rząd Tuska umywa ręce” (patrz poniżej: referencje i link). Po pół roku należy wrócić do postulatów skierowanych pod adresem koalicji PO-PSL. Wnioski są zatrważające. Co prawda przed Świętami Bożego Narodzenia nagłośniono intencję pomocy „Frankowiczom”. Jednak analiza proponowanych zmian w prawie wskazuje jasno na przemożny wpływ lobby bankowego na rządzących koalicjantów, bowiem przedstawione założenia do ustawy Prawo Restrukturyzacyjne stawia interes banków ponad ochronę klientów i obywateli RP. A szczególnie rozwiązanie cytowane na stronie tytułowej, które w swej istocie ma wzmocnić instytucję Bankowego Tytułu Egzekucyjnego (BTE) oraz Bankowych Odsetek Karnych (BOK), zakłada, że osoba fizyczna będzie regulowała zobowiązanie w stosunku do banku, po zajęciu przez bank nieruchomości dopóki, dopóty będzie w stanie zarobkować. Praktycznie do śmierci.

Również inne „projekty biznesowe” rządu wskazują na przemożny wpływ lobby bankowego. Mówiąc wprost i bez ogródek eksmisja „Frankowiczów” na bruk wywołałaby reperkusje i opór społeczny, czego banki chcą uniknąć. Stąd też projekt „Funduszu mieszkań na wynajem” (dalej: Fundusz) tworzonego za pieniądze podatników w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Obecnie, około 20 tyś „Frankowiczów” nie reguluje płatności do banków związanych z kredytami hipotecznymi. Taką też liczbę mieszkań BGK przez swój nowy Fundusz zamierza wykupić na wynajem z rynku pierwotnego (bezpośrednio od deweloperów). Nie przypadkiem zaproponowane przez Platformę i Ludowców „Prawo Restrukturyzacyjne” przewiduje, że windykowany „Frankowicz”, po zajęciu i spieniężeniu jego nieruchomości przez bank, będzie mógł uzyskań od syndyka pokrycie kosztów wynajmu mieszkania zastępczego przez dwa lata! Fundusz, więc mógłby liczyć na przychody w ciągu dwu lat gwarantowane przez sąd, syndyka i bank.

„Strategia biznesowa” rządu przewiduje sztuczne i spekulacyjne podtrzymanie cen na rynku mieszkaniowym i ma umożliwić bankom wyjście na koszt podatnika z inwestycji kredytowych na rynku mieszkaniowym.

Program „Mieszkanie dla Młodych” (dalej: MdM) również rodzi podejrzenia o działanie niewidzialnej ręki banków, którym firmy deweloperskie zalegają na potęgę z kredytami. MdM ograniczono, bowiem także wyłącznie do rynku pierwotnego tj do zakupu nowych mieszkań bezpośrednio od deweloperów.

Dyrektywa UE, Hiszpania, Chorwacja, Węgry i... społeczeństwo obywatelskie w Polsce

W swej dyrektywie UE wyróżnia specjalną kategorię kredytów – kredyty hipoteczne pod zakup mieszkań, jako sferę niezwykle ważną, wartą nadzoru i szczególnych uregulowań. Duch i litera Dyrektywy bierze pod ochronę klienta banku, który zaciągając kredyt hipoteczny, podejmuje decyzje ważącą na resztę życia i rozstrzygającą o zasobność (versus. biedzie) i stabilności finansowej (versus niepewności jutra) jego rodziny na wiele lat. Oczywiście, taka ochrona ma pozytywny wpływ na demografię, bo w zasobnej i stabilnej finansowo rodzinie rodzi się więcej dzieci. Dyrektywa zakłada również możliwość wcześniejszej spłaty w danym banku kredytu przez kredytobiorcę. Tworzy w ten sposób możliwości refinansowania kredytu hipotecznego w innym banku, który zaproponuje korzystniejsze warunki jego spłaty. Takie rozwiązania na wzór amerykański wywołają konkurencję między bankami z korzyścią dla klientów. Pozwolą uwolnić od niechcianego kredytu, zwiększą mobilność obywateli, a także uruchomią konkurencyjny rynek wtórny nieruchomości. Podobne rozwiązania prawne okazały się wielce skuteczne na rynku telefonii komórkowej w Polsce. Tak jak klient telecomu, „Frankowicz” składałby oświadczenie woli o przeniesienie kredytu z banku do banku, a oba banki byłyby zobowiązane dopełnić wszelkie formalności.

Jednak z całą pewnością, to zapisy Dyrektywy o wydaniu przedmiotu zabezpieczenia równoznacznego ze spłatą całkowitego zadłużenia wobec banku, mają najkorzystniejsze skutki prawne dla klientów i obywateli. W praktyce, takie zapisy wyeliminowałyby z obiegu prawnego w Polsce instytucję BTE i BOK! Te zmiany w prawie europejskim zawdzięczamy Hiszpanii, gdzie 1,5 miliona obywateli poparło wymóg wprowadzenia instrument wstecznej spłaty zadłużenia (brali kredyty w jenach). Pomogło również orzeczenia Trybunału Europejskiego, który podważył tryb postępowania przy egzekucji z hipotek w Hiszpanii . I właśnie te dwie zmiany - możliwość spłaty kredytu w postaci oddania nieruchomości zabezpieczającej kredyt oraz zablokowanie egzekucji na czas rozpatrzenia pozwu poszkodowanego w sądzie - wprowadza do porządku europejskiego i hiszpańskiego Dyrektywa.

Warto przypomnieć (konferencja Prawa i Sprawiedliwości z 13 sierpnia zeszłego roku) orzeczenie sądu chorwackiego w sporze zbiorowym, które daje prawo spłaty kredytów hipotecznych w obcej walucie po kursie z dnia podpisania umów kredytowych. Ostatnio, media mainstreamu z wielkim hukiem nagłośniły orzeczenie sądu węgierskiego, że kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich okazały się na Węgrzech legalne. To orzeczenie ma charakter kuriozalny, co więcej, marginalny w skali Unii Europejskiej.

W Polsce do głosu dochodzi społeczeństwo obywatelskie, które walczy o swoje prawa. Klienci banków wygrywają przed sądami. Dochodzi także do korzystnych ugód pozasądowych. Dziś w Krakowie odbywa się pierwsza rozprawa w sporze o unieważnienie kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich. Pan Tomasz Sadlik i Stowarzyszenie Pro Futuris wykonały olbrzymią pracę koncepcyjną, wyposażając „Frankowców” czy „Frankowiczów” w narzędzia prawne do walki z nieuczciwymi praktykami w sektorze bankowym. Życzymy powodzenia na drodze prawnej w sporze z bankiem!

Skandaliczne zapisy Prawa Restrukturyzacyjnego, bałagan prawny i naganna rola mediów mainstreamu

W Polsce mamy do czynienia z karygodnym bałaganem prawnym. Mamy Prawo Upadłościowe i naprawcze z naciskiem na upadłościowe. Ustawę o upadłości konsumenckiej, z której na przestrzeni kilku lat skorzystało... 60 osób w skali kraju. A koalicja PO-PSL chce nam podrzucić kolejny bubel prawny w postaci „Prawa Restrukturyzacyjnego” w myśl zasady, że w mętnej wodzie pływajągrube bankowe ryby. Zadziwia przy tym stopień zależności mediów mainstreamu, które bezmyślnie powtarzają, co im powie, ten czy inny minister, potęgując przeświadczenie o bezkarności, niszcząc doszczętnie własny wizerunek, umożliwiając przy tym korupcję polityczną na szczytach władzy. Bo przecież Platforma markuje tylko wolę zmian prawnych, które mogłyby poprawić sytuację „Frankowiczów”. Taki właśnie prezent koalicja PO-PSL i media mainstreamu zrobiły „Frankowiczom” na gwiazdkę, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia.

„Prawo Restrukturyzacyjne” nie zasługuje na odniesienie i poważny komentarz. Pozostaje ponowić apel o działanie i inicjatywy rządu, które pomogłyby „Frankowiczom”. Czy jednak po sześciu latach rządów Tuska kolejny apel ma sens? Czy może koalicja PO-PSL powinna grzecznie zejść ze sceny – w polityczny niebyt?

Zapis video Konferencji: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?...

Referencje:

Konferencja prasowa PiS z 13 sierpnia 2013 roku: „Sytuacja „Frankowiczów (osoby z kredytem we frankach w kontekście zadłużania kraju. Rząd Tuska umywa ręce.”: http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/transmisje.xsp?...

Rezolucja ustawodawcza Parlamentu Europejskiego z dnia 10 grudnia 2013 r. w sprawie wniosku dotyczącego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi: http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?ty...

Stan prac nad nad prawem restrukturyzacyjnym i nowelizacją prawa upadłościowego i naprawczego: http://ms.gov.pl/pl/nowelizacja-prawa-upadloscio...

Ustawa o kredycie konsumenckim: http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&so...

Wyborcza.pl, Marek Wielgo: Będzie życie po kredycie: http://wyborcza.pl/1,75478,15120747,Bedzie_zycie...

Wgospodarce.pl, Tomasz Stadlik: „Pro Futuris o upadłości konsumenckiej”: http://wgospodarce.pl/opinie/9697-pro-futuris-o-...

Wpolityce.pl, Jerzy Bielewicz: „Frankowicze nabici na opcje. Kolejne karty kredytowe i kredyty na spłacenie starych długów już nie wystarczają...”: http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-jerzego-b...

Więcej na: http://unicreditshareholders.com/bie%C5%BC%C4%85...

10
Średnio: 10 (5 votes)

Kredytobiorcy

Uwczesni kredytobiorcy liczyli w większości że zarobią na dzien dobry parę żlotych na mieszkaniu.Otóż niestety sie pomylili i mnie to wcale nie przeraża.Jeżeli zarabiam Polskie złotówki,a mieszkanie przecietnie kosztuje 400000 tys złotówek Polskich a przy przeliczeniu na franki około 300000 pln to trzeba być kretynem aby uwierzyc w tak wielką obnizkę w imie czego?Czy nagle ktos pragnie dołożyć do przecietnego kredyciarza 100000 tys?Skoro ktos chciał wziąć kredyt w innej walucie niż pln to niech ponosi koszty własnej głupoty i tyle w temacie.Kiedyś ludzie czekali latami na mieszkanie i je dostawali, nagle wszyscy muszą mieć od razu, zyc ponad stan a póżniej rozpacz w kratkę bo wtwalili go z pracy gdzie dobrze zarabiał.A czy aby na pewno pomyslał ze w tej pracy będzie pracował długie lata i długie lata będzie niezastąpiony?Napewno nie bo to ptasie móżdzki.W tym kraju od 20 lat nie ma stabilności i taki kredyciarz dobrze o tym wiedział ale wychodził z żałożenia że wszyscy ale nie on bo liże dupe zwierzchnikowi.Niestety takich się mocno wykorzystuje i jeszcze szybciej wyrzuca by za dużo nie zobaczyli.To w Polskim systemie zatrudnienia jest normą tym bardziej że zazwyczaj menadzerem bywa Polak a ten w imie POkracznie pojetych uprawnień wykorzystuje swoją pozycję aby przypodobać się zarządowi,który też ma go w dupie ale naciska na wiekszy obrót/zysk.

portret użytkownika tańczący z widłami

Właśnie tak. Nie żałujmy

Właśnie tak.
Nie żałujmy tych, którzy dali nabrać się na kredyty w fr.
Wykazali kompletny brak wiary w zł, a tym samym, brak patriotyzmu.
Muszą ponosić teraz konsekwencję swojego zaprzaństwa.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Dla mnie to spłukiwanie mydła szamponem- wielka piana

Czy może ktoś w dwóch zdania powiedzieć mi o co chodzi?
Jaki jest związek miedzy budujacymi mieszkania a kłoptami kredytowymi kupujących (w/g mnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego)

Nathanel

Nie da się iść dwiema drogami na raz.

portret użytkownika tańczący z widłami

Jedno zdanie. Pułapka

Zmienił się kurs "franka".
Kredytobiorca trzy lata temu spłacał kredyt na dom/mieszkanie w wys. 450 zł miesięcznie, a teraz, kredyt miesięczny wynosi 700 zł.
Banksteria wpuściła Polaków w pułapkę kredytową.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Tylko idiota podpisuje kredyt na zmienny procent

zdając sobie sprawe że nie ma wpływu na to czy,jak i kiedy się zmieni.

Taki kredyt może być wyłacznie krotkoterminowy z klauzulą że może być splacony natychmiastowo bez kary umownej.

Podobne kredyty spowodawaly riunę rynku nieruchumości w USA. Ludzie brali kredyty gdzie przez 5-7 lat procent był niski i stały. Po tym okresie mógl wzrastać , ale stopniowo i nigdy nie mógł przekroczyć ustalonego maksymalnego pułapu w skrajnych przypadkach 10%. Ale mozna go było, biorąc inny kredyt spłacic w dowolnym momencie ( niektóre stany dozwalają karę za zerwanie umowy ale w większości bank nie może żadać uiszczenia karnej opłaty za wcześniejszą spłatę.)

Taki skok z 450 na 700 to rozbój.

Nathanel

Nie da się iść dwiema drogami na raz.

portret użytkownika tańczący z widłami

Wiedziały gały co brały

Aż tak bardzo tych kredytobiorców to bym nie żałował. Mieli przecież możliwość zaciągnięcia kredytu w złotówkach.
Chcieli zrobić interes życia, wierząc naiwnie, że banki są po to, żeby swoim klientom pomagać, zapominając, że one chcą ich oskubać.
Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ