Czempion politycznego slalomu

Blog

Tusk zaniedbał ostatnio pijar i gdy beztrosko czmychnął na narty, Kaczyński pojechał do Kijowa, na Majdan, ciułać punkty. Kolejna wpadka. Ostatecznie jednak Tusk postanowił połączyć przyjemne z pożytecznym i umiejętność jazdy na nartach okazała się niezwykle przydatna.

Wódz ruszył w slalom między stolicami eurolandu. Szuuus i pierwsza bramka, mijając Berlin zawinął kristianię i cmoknął boską Angelę w mankiet i poszusował dalej. Szuuus i śmigając przez Paryż przybił piątkę z Hollandem. Szuus i do wiecznej Romy go poniosło przez Alpy .Patrzcie jak się wybił i podziwiajcie mistrza, jak wyplata girlandy. Oooooj, chyba wybił się za mocno, albo go z muldy wyrzuciło, bo zniknął w chmurach. Ooo, widać go między chmurami jak szybuje, chyba Małyszowi pozazdrościł. Szybuje,szybuje, 20%, świetna passa, już sięga 22% a on leci i leci, Kaczor tak nie potrafi, gdzie on leci ??? Przecież Roma nie jest tam.

Oooo, coś upuścił, co to takiego ? To są chyba jakieś puzzle. Tylko ta cyrylica, o co w tym chodzi ? To są chyba puzzle ukraińskie albo rosyjskie, które nasz orzeł w locie trenuje. Wygląda to na wielobój nowoczesny, narciarsko-polityczny. Geniusz po prostu. O cholera, ale wieje boczny wiatr, zaczyna go znosić. A co to tam majaczy w dole ? Rany Julek ! Kijów ? To chyba zawiał i porwał go wiatr historii. A co to tam płoną za ognie ? To Majdan ? Tylko nie to. Kliczko z rezunami !!! Ratu...

No nie, tak pesymistycznie być nie może. Poproszę o wersję alternatywną, optymistyczną:

Nie, nie, to nie są ogniska na Majdanie, to płonie... chyba znicz, znicz olimpijski, całe szczęscie. To Soczi, jestem uratowany. A pod zniczem, ten mały, to... tak to Władimir Władymirowicz, z chlebem i solą: Pazdrawlajem czempiona olimpijskiego we wzlotach politycznych.

Miała być poważna notka, a wyszło, jak zwykle.

7.16667
Średnio: 7.2 (6 votes)