Skala kretyństwa

Blog

Stopień kretyństwa jest porażający, W zanarchizowanym aparacie państwa głos decydujący uzyskali nie praktycy, z natury rzeczy ostrożni i sceptyczni, lecz radykalni, niecierpliwi ideolodzy, ktorzy zwietrzyli swoją szansę, swoje pięć minut, tacy jak Kozłowska-Rajewcz & company.Korzystają oni z okazji, że politycy nie potrafią działać systemowo i wdrażać całościowych programów reform, a zamiast tego, by pozbyć się kłopotu,ogołacają państwo z jego podstawowych funkcji dbania o infrastrukturę państwową. Już na pczątku "transformacji" pozbyto się infrastruktury przemysłowej, bankowej, teraz kolej przyszła na infrastrukturę drogową i kolejową i usługi pocztowe. Deregulacja ma swoje granice i dotyczyć powinna jedynie zakresu działalności politycznej na rozmaitych szczeblach i nie powinna być mylona ani z redukowaniem funkcji państwa ani z ich prywatyzacją.

Aparat państwowo-polityczny, niezdolny do sprawowania funkcji państwowych, kieruje swoją uwagę na kwestie pozornie łatwiejsze do sterowania i zaczyna zawłaszczać funkcje typowe dla rodziny. Korzystają z tego ochoczo rozmaici ideolodzy i próbują zagarnąć prerogatywy przysługujące rodzicom, takie jak decyzje o edukowaniu i wychowywaniu dzieci. Niezdolni do myślenia w kategoriach abstrakcyjnych systemów ideolodzy koncentrują swoją uwagę na jednostkach, przekonani, że nimi da się łatwiej manipulować - stąd manipulacje przy systemie edukacji, sześciolatkach, programach szkolnych i przedszkolakach oraz inicjatywy w dziedzinach takich jak parytety, przemoc domowa i słynne klapsy, czy próby wprowadzania ideologii gender.

Frajerzy tacy jak Tusk nie są zdolni do myślenia i działania systemowego, oni wszystko widzą rozłącznie i punktowo. Kolejki do lekarzy ? Zlikwidować w trzy miesiące ! Lekarze się burzą? Dać podwyżki by zamknąć im gębę. Kłopoty z infrastrukturą kolejową ? Kupić Pendolino. Jak gdzieś coś nawala, to zamiast sprawdzenia, jak to się ma do calego systemu, zlecić jakiejś spółeczce malowanie trawy na zielono, byle do wiosny. Gigantyczna afera wokół prób informatyzacji systemu administracyjnego jest najlepszym dowodem tego braku kompetencji.

Tymczasem system nie tylko trzeba umieć skonceptualizować,opracować i wdrożyć, ale następnie trzeba go monitorować i pilnować by nie puchł i nie obrastał biurokracją, by był szczupły a elastyczny. I trzymać ideologicznych majsterkowiczów, takich jak Kozłowska-Rajewicz jak najdalej od wpływu na politykę.

10
Średnio: 10 (3 głosy)
portret użytkownika spas

Myślę, że to nie tak...

Obawiam się drogi Autorze, że to nie kwestia kretyństwa, głupoty etc. Wyobraźmy sobie, że ktoś chce szkodzić i to kompleksowo, długofalowo. Wówczas jego działania i decyzje wyglądają jakby się starał, ale nie wychodzi. Media trują o kryzysie, wyborca słuchający bezkrytycznie mediów kiwa pustą głową, a destrukcja postępuje. To nie kretyństwo, a raczej dywersja.

Pozdrowienia.

___________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Skala zarządzania sabotażowego...

Skala zarządzania sabotażowego - ewidentnie POraża (służby, nadrzędnie - niedozwolonego "ścigania" przestępstw urzędniczych) i zaraża tumiwisizmem - POdwładnych ”urzędUników” budżetowych...

Za wszelką cenę uciekających od odpowiedzialności, którą wiadomo - kto żongluje i P/Odrzuca …

Pozdrawiam +10.

Szanowny Autorze i Komentatorzy !

"Korzystają oni z okazji, że politycy nie potrafią działać systemowo i wdrażać całościowych programów reform, a zamiast tego, by pozbyć się kłopotu,ogołacają państwo z jego podstawowych funkcji dbania o infrastrukturę państwową."

Trzeba zacząć od tego, że politykami mianują się dziś typy, którym najbardziej nieudolny psychiatra ale niezawisły, z mety wystawiłby diagnozę co najmniej schizofreników i psychopatów, z zaleceniem umieszczenia w zakładzie zamkniętym, a niezależny mecenas nazwał po imieniu hochsztaplerami, złodziejami, oszustami....

Subiekty mianujące się dziś "politykami", nie będą działać systemowo i nie będą wdrażać całościowych programów reform bo mają jeden cel - zachować czyste rączki, "co złego to nie my", sorry takie czasy, takie wymagania. Postęp....
W państwach byłych członkach byłego obozu KDL widać to dziś, widać będzie jutro i za 50 lat, a nawet dłużej.
Ten komunistyczny "sztrych" widać również w tzw. starej UE,niby kapitalistycznie-konserwatywnej, nie mówiąc o tej młodszej zanim stary system KDL do niej nie dołączył.

Nie ma już polityków i polityki - jest mafia i jej interesy.
Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com