Jedzie pociąg z daleka, a konduktorzy siedzą w służbowym przedziale

Humor i satyra

Spierają się dwie panie w pociągu: jedna chciała okno otworzyć, druga nie chciała na to pozwolić. Żadna nie chciała zmienić przedziału. Może by i zmieniła ale obie ociągały się i wolały drzeć koty.
Zawołano konduktorów, wściekłych bo im przerwano karcianą partyjkę "w durnia".
- Umrę na zapalenie płuc, jeśli okno będzie otwarte - woła jedna.
- Uduszę się przy tym zamkniętym oknie - woła druga.
- Moja prawda jest najmojsza, bo ja jadę od Wąchocka, a ta pani od Pułtuska - krzyczy jedna
- A właśnie, że moja jest najmojsza, bo ja jeżdżę tym pociągiem od 5 lat 4 miesięcy i 23 dni - piekli się druga.
- A ja to ciebie wywłoko znam, ty w burdelu pracujesz ! - olśniło pierwszą.
- Lepszy polski burdel niż być sprzątaczka w sowieckiej ambasadzie - drze się druga.
Konduktor nie wie, co robić. Wtedy jeden z podróżnych podsuwa rozwiązanie:
- Niech panowie najpierw otworzą okno - to umrze pierwsza, a potem panowie okno zamkną - to umrze druga i wreszcie będzie cicho.

8.09091
Średnio: 8.1 (11 votes)

Tequila

Tylko poco komu pociag, jak pasazerow nie ma?

"W tej chwili stronę przegląda 17 użytkowników i 184 gości."

Re: są

Sa bo sie nie przeziebili ani nie zadusili i mam nadzieje, ze to nie sa konduktorzy!

portret użytkownika weganar

Re: Tequila

Jak to gdzie , przecie jada dalej ;-)