Pójdźmy(to pasujące słowo) do końca z tym alkomatem

Humor i satyra

Pieszy, jako uczestnik ruchu drogowego również podlega obowiązkowi montażu alkomatu (gdzie o tym zaraz) i kontrolowaniu się przy każdym włączeniu do ruchu drogowego.

Proste czynności ulegną skomplikowaniu, omówmy więc dwie z nich:

WYRZUCENIE ŚMIECI
Bierzemy wiaderko i już przy drzwiach wyjściowych z mieszkania natykamy się na alkomat "rodzinny", dmuchamy.
Na klatce schodowej ze wstrętem mijamy tablicę ze zdjęciami pijących sąsiadów złapanych przez alkomat "ogólnoklatkowy". Przy drzwiach wyjściowych dmuchamy w rzeczony alkomat, ZIELONE światełko oznacza brak zdjęcia i trzeźwość.
Dochodzimy do smietnika. Przy każdym kuble alkomat "segregacyjno-ekologiczny" coby pojemników nie pomieszać.
Powrót już prosty - ogólnoklatkowy i przy drzwiach wejściowych (czerwona dioda oznacza powiadomienie Policji i MOPS-u)
Żona bacznie się przygląda, więc przed rozwaleniem się w fotelu dmuchamy w osobisty alkomat zdejmując nutkę podejrzliwości z twarzy małżonki.

WYPRAWA DO SKLEPU PO CHLEB I MASŁO

Wszystkie alkomaty jak przy wyrzuceniu śmieci(przy okazji wyrzucamy pusty karton po mleku), a dodatkowo:

- alkomat tzw."zebra" - przed przejściem dla pieszych
- alkomat sklepowy - przy wejściu/wyjściu ze sklepu
- alkomat kasowy - umowa sprzedaży/kupna z nietrzeźwym nieważna
- alkomat przy stoisku alkoholowym (osobom nietrzeźwym nie sprzedajemy)

Jedyny plus to możliwość poskarżenia się małżonce:

"WIESZ CO KOCHANIE, ALKOMAT COŚ MNIE DZISIAJ NIE WYPUSZCZA. MUSISZ IŚĆ SAMA PO TE BUTY DO GALERII."

10
Średnio: 10 (2 głosy)

Brawo!

Jeżeli są jeszcze jakieś punkty, to daję 10 za poczucie humoru.