Bretania. Bez prawa powrotu

Kraj

W siedzibie SDP na Foksal, a przy współudziale Stowarzyszenia i Kongresu Mediów Niezależnych odbyło się dziś w Warszawie spotkanie z Ewą Kubasiewicz-Houee, które miałem zaszczyt i przyjemność poprowadzić. Ewa Kubasiewicz została w stanie wojennym skazana najwyższym, wydanym wówczas wyrokiem na 10 lat więzienia.

Dodajmy, że właściwie za nic, ot, za ulotkę. W trakcie odbywania wyroku bierze udział w ślubie swojego syna, Marka Czachora, który również znajduje się w więzieniu. Wraz z koleżankami pada ofiarą intryg władz więziennych, które chcąc wzbudzić niechęć do „politycznych” rozpowszechniają informacje o niesamowitym wsparciu, jakie ci otrzymują od księży. Kościół tymczasem swą pomoc kieruje wówczas wyłącznie do internowanych samego 13 grudnia, jako niewinnych. Internowanych kilka dni później, jak pani Ewa, pomoc ta już nie obejmuje. Po zwolnieniu odcięta od struktur „S” przez Bogdana Borusewicza jako osoba związana ze środowiskiem Andrzeja Gwiazdy. Aby skuteczniej odsunąć dawnych kolegów od pani Kubasiewicz Borusewicz posunął się do rozpowszechniania fałszywych informacji na temat rzekomej współpracy jej ówczesnego męża z SB.

Ewa Kubasiewicz związała się więc z „Solidarnością Walczącą”. Do jej wyjazdu z Polski cała jej rodzina poddawana była szykanom, których zwieńczeniem było zamordowanie jej brata w czerwcu 1988 roku. Nie znaleziono sprawców. Konsekwencji nie poniósł też nikt ze składu sędziowskiego, który wydał skandaliczny wyrok. Jeden z sędziów jest dziś cenionym trójmiejskim adwokatem. Zaś bohaterami „Solidarności” w rzeczywistości medialnej są zupełnie inne osoby.

O większości z tych rzeczy mogliśmy dowiedzieć się z filmu „Wyrok”, który powstał na zlecenie TVP w ramach cyklu „Rzeczpospolita niesprawiedliwa”. Reżyserem jest Rafał Mierzejewski, a film został już nagrodzony wyróżnieniem na festiwalu „Niepokorni Niezłomni Wyklęci” w Gdyni. O tym i wielu innych rzeczach mówi też książka Ewy Kubasiewicz-Houee „Bez prawa powrotu”, którą kupić można było na spotkaniu i o której, zaopatrzywszy się w egzemplarz, postaram się jeszcze napisać kilka słów więcej.

Po opuszczeniu Polski nasza bohaterka nadal współpracowała z Solidarnością Walczącą, o czym opowiadała wspólnie z obecną na Sali Jadwigą Chmielowską. Równocześnie stała się wielką miłośniczką Bretanii, której poświęcona jest zarówno druga z jej książek ("Bretania tajemnicza"), jak i druga część dzisiejszego spotkania. Podczas niej obejrzeć mogliśmy ogromną ilość pięknych slajdów i posłuchać bretońskich opowieści oprawionych w muzykę celtycką. To bardzo duży kontrast do pierwszej połowy spotkania, pokazuje jednak tym mocniej, jak ciekawe i pogmatwane są nieraz polskie losy. Pani Ewa nie dostała od nazywanej wolną Polski sprawiedliwości, nie licząc medalu od prezydenta Kaczyńskiego. Czy piękno Bretanii może to jakoś wynagrodzić?

9.875
Średnio: 9.9 (8 votes)

Re: Bretania. Bez prawa powrotu

No kolego Budyniu, ładnie opowiedziane, zachęciłeś mnie do nabycia drogą kupna książki pani Ewy tylko... zabrakło informacji gdzie można ją (książkę) zanabyć?

Chyba nie złamię regulaminu NP, jeśli uzupełnię Twoją notkę o jedno (z przynajmniej dwóch) miejsc, w których można ją zamówić, zwłaszcza, że jest to strona SW: http://www.sw.org.pl/kubasiewicz.html

Dziękuję za podpowiedź ciekawej (jak sądzę) lektury i pozdrawiam
/benjamin

Re: Re: Bretania. Bez prawa powrotu

oczywiście, że nie, dzięki za uzupełnienie
pozdrawiam!

portret użytkownika Bibrus

Wbrew pozorom poruszono tu arcyważny temat.

Mianowicie co dziś dzieje się z tysiącami emigrantów,że się tak wyrażę "Solidarnościowych",którzy musieli opuścić Polskę po 1981 roku,gdzie Oni są, co robią dziś w swych nowych ojczyznach dla współczesnej Polski?Tych bardzo wartościowych ludzi były tysiące,aż się nie chce wierzyć,że zarzucili troskę o dawną Ojczyznę.

OJCZYZNA JAK MATKA.....Jest Tylko Jedna

....zarzucili troskę o dawną Ojczyznę ???

Przymiotnik ...dawna ....jest co najmniej
niefortunny.

Że nie wspomnę czasownika - zarzucili