[recenzja]Marcin Niewalda - Metody manipulacji XXI wieku

Idee

Przykro mi to napisać, ale książka Marcina Niewaldy „Metody manipulacji XXI wieku” to najsłabsza jak dotąd pozycja Frondy, poświęcona tej tematyce. Co więcej, może poza rozdziałem o manipulacji fotografią, nie wnosi wiele nowego po książkach braci Wareckich.

Niewalda przedstawia liczne, lecz i wiele razy opisane techniki manipulacji, stroniąc jedynie od ich naukowych nazw. Stawia przy tym bardzo radykalne sądy polityczne, które mogą zniechęcić do lektury. Książka będzie nie do przyjęcia dla narodowców (których działanie jest dla autora jedna wielką maskirowką), ale i dla zwolennika PiS. Bo choć Niewalda zdaje się darzyć sympatią braci Kaczyńskich, to już teorię o zamachu w Smoleńsku traktuje jako manipulację, mająca odwrócić uwagę ludzi od faktycznych, polskich i rosyjskich zaniedbań. Na czym opiera swą pewność, niestety nie wyjaśnia.

Myli przy tym często fakty. Rosyjską napaść na Gruzję ze strzałami do prezydentów Kaczyńskiego i Saakaszwilego (słowa "jaki prezydent, taki zamach" są przywołane jako medialny komentarz do ataku Rosji na Gruzję), debatę prezydencką Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem z późniejsza debatą z udziałem Tuska i brata śp. Prezydenta, wreszcie – choć wiedzy historycznej mu nie brakuje, „zasługi” Ochrany przypisuje NKWD. Do błędów rzeczowych dochodzą literówki i błędy językowe. To nie pierwszy raz, gdy zastanawiam się, na czym – poza udostępnieniem nazwiska – polega rola redaktora i korektora we Frondzie, jednak nigdy jeszcze nie było to tak rażące. Na przykład Niewalda opatruje każdy rozdział różnymi złotymi myślami, nie zawsze zresztą jestem w stanie dostrzec ich związek z tematem, ale już mniejsza z tym. Jedną z myśli jest zdanie samego autora, na tyle mu bliskie, że powtarza się ze trzy razy. Za każdym razem jednak myśl ta jest inaczej pisana. Raz nawet poprawnie. Za trzecim podejściem, więc może jest jakaś nadzieja na przyszłość.

Chyba jeszcze nigdy nie zjechałem tak książki, którą dostałem do zrecenzowania. Spróbuję znaleźć na koniec coś dobrego. Ciekawy jest rozdział o zdjęciach, jak już wspomniałem na początku. Ciekawy i obiecujący jest sam początek – o technikach manipulacji w handlu wielkopowierzchniowym. Ciekawe są własne badania autora na temat moderacji komentarzy politycznych w polskim internecie. Sporo interesujących uwag przewija się przez książkę, tyle tylko, że są one mało odkrywcze, a do tego toną w powodzi słów, napisanych niechlujnie, raczej będących zbiorem luźnych uwag, niż przemyślana książką. Zaopatrzenie części rozdziałów w porady „jak przeciwdziałać” poradnika z tej pozycji nie czyni. Tak więc trochę za mało na spełnienie okładkowej obietnicy.

http://www.wydawnictwofronda.pl/metody-manipulac...

0

smoleńsk

Z wywiadu u Karnowskich:
"Dodając to wszystko, wiedząc jakie wysokie muszą być standardy bezpieczeństwa takich lotów trudno uwierzyć, że to mógł nie być zamach." - http://wpolityce.pl/artykuly/60439-niewalda-o-me...

jakieś to "kręcone"

A w efekcie deprecjonuje Ruch Narodowy.
"Portal sprzedam, danych - nie". Ciekawe, jak to zrobi.