Warszawa - Włocławek - Warszawa

Kraj

O pośle Hofmanie pisałem już kilka lat temu, nawet doczekałem się nieoficjalnego cynku, że pana posła zmartwiło niezrozumienie ze strony „pisowskiego betonu”, które odczuł po lekturze jednego z moich wpisów. Chwilowo starczy. Tymczasem coraz ciekawiej w Warszawie po referendum, a we Włocławku – przed.

Myślałby kto, że lepiej i ciekawiej, niż w Warszawie u naszej pani Hani być nie może. Tymczasem wielką Warszawę zawstydzić postanowił Włocławek. Tam, inaczej, niż w stolicy, nie ma jeszcze koalicji SLD i PO, Platforma jest w opozycji i – coraz ciekawiej – razem z PiS zbierała podpisy w sprawie referendum. I teraz, na wniosek prokuratury, której ktoś (przypadkiem zupełnym – działacz SLD) doniósł o fałszowaniu podpisów, policja chodzi od domu do domu i sprawdza, czy dana osoba, której podpis widnieje na liście, faktycznie się podpisała. Pewnie niejeden się dobrze zastanowi, czy podpisał, czy nie podpisał.

Wracając do Warszawy. Późno, bo późno, ale pani prezydent, co sobie wygraną ponoć wymodliła, postanowiła pomóc również swoim przeciwnikom. I mówię już nawet o kolejnych zupełnie, he he, niespodziewanych kłopotach komunikacyjnych, czy zapowiedzi, ze drugiej linii metra będzie jednak mniej. Zresztą zwolennicy już sami z siebie dodali, ze przecież zawsze miało być właśnie tyle, a Oceania prowadziła wojnę z Eurazją. Pani Hania postanowiła pomóc swoim przeciwnikom, przyznając premie w wysokości 580 tys. zł. Inaczej rzecz ujmując, w wysokości prawie jednej trzeciej tych legendarnych, ogromnych kosztów, jakie w związku z głosowaniem poniosło miasto Warszawa. I niech ktoś teraz jeszcze nam powie, że to referendum tyle kosztowało. Nie tak dużo, trzy premie czynowników z ratusza.

A pomyślcie, ile by musiało pójść na te premie, gdyby jednak panią Gronkiewicz-Waltz udało się odwołać?

http://wpolityce.pl/wydarzenia/65041-funkcjonari...

10
Średnio: 10 (5 votes)
portret użytkownika ossala

Wymodliła? U sił Mordoru chyba...

P.S. A tak liczyłam na to, że zobaczę wreszcie oczęta pani Hani, okrągłe ze zdziwienia po przegranej zamiast codziennych kresek w roześmianej japie. Cóż, będę musiała jeszcze poczekać na niektóre klęski.