To nie tak miało być

portret użytkownika Mysz-Drobnicowiec
Kraj

Byłam dziś na Powązkach. Żałuję. Szkoda, że nie poszłam uczcić Godziny W tam, gdzie byli kibole, prawdziwi patrioci. Wszelkiej maści (p)rezydenci składali kwiaty w asyście powstańców (schować się za plecami siwogłowych - oto sposób na to, żeby nie być przegnanym). Nie wiem, dlaczego za każdym ogłoszeniem delegacji musieliśmy cierpieć, jakby to był celowy policzek (np. dlaczego musiała być akurat Kidawa-Błońska?). Nie wiem, w czyim imieniu składał kwiaty Bartoszewski. Nie wiem, czemu nazwano go profesorem. Wiem, czemu jego akurat wybuczano. Ale to była jedna, jedyna, króciutka chwileczka. Na wstępie wysłano stareńkiego Powstańca, żeby nas prosił, byśmy nie wyrażali emocji, poglądów. A dlaczegóż-to nie? No, dobrze. Siedzieliśmy cicho. My, motłoch i bydło, znieśliśmy wszystko, bo wysłano na nas Weteranów. A tak właśnie - w szacunku do starszych - wychowali nas ci, którzy szczęśliwie ten koszmar przeżyli. I po co? Żeby na koniec usłyszeć jedyne podziękowania jakie padły - tefałenowi!
Ktoś z tyłu jęknął - "i to już zawsze będzie tak?"
Stryju mój nieznany, bo Drugosierpniowy, Rodzino wspaniała, nieskończenie czekająca umarłych, wszyscy, którzyście przeszli Pruszków i ci, którzyście nawet tego nie doczekali! Wybaczcie!
Szanowni Kibole, proszę Was uprzejmie, dajcie mi racę. Dobrze, że dziś jeszcze przed nami Kopiec. Może choć raz w dniu dzisiejszym dane mi będzie prawo wykrzyczeć cierpienia wszystkich dusz moich rodzinnych: "Bóg-Honor-i-Ojczyzna!". Bo inaczej - oszaleję.
A tak bardzo chciałam dzisiaj nie gryźć i nie kopać, być grzeczna, uprzejma i miła dla wszystkich.

10
Średnio: 10 (24 głosy)

Do Twoich gorzkich słów doleję jeszcze trochę goryczy...

Patrzyłam dziś na niespotykany w tym roku desant najpierwszych POlityków. Czyżby próbowali zarobić kilka punkcików poparcia dla swej upadającej partii i dla siebie, demonstrując "solidarność" z obchodzącymi rocznicę Powstania obywatelami, którzy na co dzień są dla nich faszystami i bydłem ?
A co na tę ich "solidarność" wszystkie medialne szczekaczki i ałtorytety, burzące się w świętym gniewie, że jak tak może głupie społeczeństwo, ten motłoch wg "prof." Bydłoszewskiego, obchodzić jakąś rocznicę tego głupiego, niepotrzebnego powstania ?
Wychodzi na to, że ministrowie i inni parteigenosi PO na zdjęciach z uroczystości rocznicowych to też... motłoch, bydło i faszyści !

Nie wiem jak czują się czersko-wiernicze szczury w sytuacji, w której by w imieniu swych pryncypałów pogryźć patriotów, gryzą również rękę, która ich karmi.
Jakie to śmieszne i jednocześnie żałosne egzemplarze ludzkie są....

...........

Patrzyłam dziś też na twarze harcerek i harcerzy i uczucie pewności, że oni pójdą do boju nie pytając o nic jeśli znów wybije godzina "W", mnie nie opuszczało.
Pozdrawiam.
contessa
_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

portret użytkownika Mysz-Drobnicowiec

Contesso

Twoje kreślenie "desant najpierwszych POlityków" celnie i jak najbardziej słusznie oddaje to, co mnie tak zdenerwowało. Furią zaślepiona, nie dostrzegłam istoty. A przecież właśnie tak trzeba na to patrzeć. Żałosne garnitury, ukryte za żywymi tarczami... To ich koniec. Racja stokrotna, że nadchodzi czas trudu i znoju dla dyżurnych... Ha! Czy zwykła dialektyka tu wystarczy? Będziem mieć uciechę, zatem!
A te dzieciaki - wspaniałe, oby nie musiały!
Z wyrazami szacunku

Oj tak, Myszo ! Jak Niemcy gnali przed czołgami kobiety i dzieci

tak oni schowali się za żywą tarczę Kombatantów Powstania.
Wstyd !!!
I hańba !

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

@Mysz-Drobnicowiec

Byłam na Powązkach, bo nie wyobrażam sobie, bym mogła opuścić to miejsce. Ale Godzinę "W" uczciłam na Placu Krasińskich.
Tu też byli kibole z racami i motocykliści, którzy wraz z syrenami zapuścili motory. Lubię to miejsce, bo widać, że miasto naprawdę staje. Stają autobusy i prywatne samochody - nawet na skręcie w poprzek ulicy. Włączają się klaksony, a w Katedrze biją dzwony. Niesamowite wrażenie.

A Powązki zostawiłam sobie na czas, gdy byłam pewna, że oficjele już się stamtąd usunęli.

Natomiast przykre jest, że oficjalne delegacje zawłaszczają po kolei każde miejsce, w którym Warszawiacy zwykli oddawać hołd Powstańcom. Co roku jeździłam także na Cmentarz Powstania Warszawskiego, na którym spoczywają popioły ludzi z całej powstańczej Warszawy. Dziś mi to uniemożliwiono. Cmentarz był obstawiony BORowcami i nikogo nań nie wpuszczano, mimo że jakaś uroczystość miała się tam odbyć dopiero o 19.00
To prawdziwy skandal!

@Mysz Drobnicowiec

Rozumiem Cię, Myszko i ściskam serdecznie. Napisałaś naprawdę wzruszający tekst.

Pozdrawiam

POchowani za plecami weteranów

Pozwolę sobie przyłączyć się do powyższych słów. Jedyna uwaga do tekstu autorki - niestety krytyczna - dotyczy przejęcia od medialnych funkcjonariuszy określenia KIBOLE. Kibolem wg nich jest młody człowiek nie aprobujący powszechnejgo ogłupiania. Od kibola do faszysty krótka droga, o czym nader często dowiadujemy się z mediów.

portret użytkownika Mysz-Drobnicowiec

Dominiku, mam szcunek dla Kiboli!

Kibol nie jest określeniem medialnym i w oryginale nie ma znaczenia pejoratywnego. Dlatego używam.
A jeśli komuś kojarzy się ze znaczeniem urobionym przez media, to też niech tak zostanie: oni - kibole (tzn. ci źli), ja - motłoch i bydło. Czyż nie pasujemy do siebie?
Pozdrawiam

portret użytkownika Mysz-Drobnicowiec

@ellenai

To rzeczywiście skandal. Szczególnie tego dnia nie powinno być żadnych barier dla mieszkańców. Czyżby władza bała się aż tak bardzo nie tylko nas, ale i naszych zmarłych?
A propos tego cmentarza na Woli - obejrzałam niedawno wstrząsający dokument (chyba z 2008, ale nie znałam go wcześniej): http://vod.gazetapolska.pl/4819-niemcy-za-nie-za...
Pozdrawiam

Znam ten dokument Myszko

Jest wstrząsający. A o tym największym pogrzebie w powojennej Warszawie, pogrzebie ludzkich popiołów liczonych w tonach, pisałam w jednej z notek o Powstaniu w ubiegłym roku.

Myszko...

Trochę mi wstyd. To Mohair Charamassa uświadomił mi dopiero, jak powinnam zachować się pod Twoim wpisem.
Przepraszam. I ja również ściskam Cię bardzo serdecznie...

portret użytkownika Mysz-Drobnicowiec

Ellenai i Mohair Charamassa,

Ellenai,
ależ, właśnie zachowałaś się wspaniale - wlałaś tu tyle optymizmu. Tego nam dziś potrzeba! Nie utyskiwań.
Mohair Charamassa,
dziękuję, ale kierowała mną furia. Świetny wentyl bezpieczeństwa takie forum. Przekuwasz wściekłość na tekst zamiast na czyn. I gotowe - mają Cię z głowy.
Uszanowanie poważne i od serca

portret użytkownika GediMaster

j.w.

Nie tłumacz się dlaczego nie byłaś. Wytłumacz mi dlaczego tam byli ci, których nie powinno tam być :/... .

j.w.

Do mnie piszesz? To może w takim razie Ty mi to wytłumacz?

portret użytkownika GediMaster

Re: j.w.

Moje słowa są odpowiedzią do: "Żałuję. Szkoda, że nie poszłam uczcić Godziny W tam, gdzie byli kibole, prawdziwi patrioci"
Nie wiem skąd Ci do głowy przyszło, że pisałem do Ciebie... :]

Warszawiacy!

Wasze pretensje do polityków PeŁo są dla mnie,prowincjusza ,są co najmniej nieuzasadnione.Powinniście się cieszyć że ludzie ci znależli czas,oderwali się od kręcenia lodów aby być razem z wami.Jak wam dogodzić?

1 sierpnia

Mysz-Drobnicowiec: obiema ręcami i nogami podpisuję się pod tym, co napisałaś!!! I czuję się zaszczycony, że jesteśmy z tego samego Motłochu :))

I zacytuję generała Bartoszewskiego - 'pora przestać uważać bydło za niebydło' - otóż to! święta prawda, kardynale Bartoszewski... pora najwyższa;

Napiszę jeszcze coś: marzy mi się, aby przy każdej próbie wejścia 1 sierpnia pod Gloria Victis przez inżyniera Bartoszewskiego i pozostały inwentarz, który trzeba przestać uważać za niebydło - natychmiast cały zgromadzony tam Motłoch buczał, gwizdał i grał na wuwuzelach - wiem, że to cmentarz, ale właśnie choćby tak trzeba bronić świętego miejsca przed profanacją; czy ofiary i męczeństwo Warszawy były ponoszone po to, aby dziś Rzeczpospolitą reprezentowali tam ci bez wymienianych nazwisk, zasłaniajacy się starcami????
Czy tolerowanie tego przez Motłoch nie jest w jakimś stopniu obraźliwe dla Powstańców???

Marzy mi się też coś innego - 1 sierpnia o 17.00 nie ma na cmentarzu nikogo oprócz mecenasa Bartoszewskiego oraz tych, co wczoraj stali w pierwszym szeregu... My - Motłoch, przychodzimy np o 17.30 będąc w godzinie W na Placu Krasińskich..

"Żadnych marzeń..."???

ps generał, kardynał, inżynier, mecenas - to przecież nie gorsze ksywy niż profesor

portret użytkownika Mysz-Drobnicowiec

Szanowny Warzyńcze Pruski

Niech Ci się nie marzy taki plan. Po co? Przecież następnego 1 sierpnia - ci z pierwszego szeregu będą się bić między sobą o dobrą pozycję przy prętach okiennych...

Myszko !

Marzycielka... ;);)
Ja się obawiam, że budowanie nowego wymiaru sprawiedliwości potrwa ze 3 lata co najmniej i o tych oknach z prętami można sobie najwyżej pomarzyć.
Jeszcze bardziej się obawiam, że nic z tej budowy nie będzie albo skończy się na zwykłej kosmetyce. :(:(

Oczywiście staram się nie być aż tak sceptyczna ale...

Pozdrawiam.
contessa

_______________
"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być".
Lech Kaczyński
_______________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.youtube.com

refleksja

Obserwując relacje z tego Wydarzenia mam refleksę, że lepiej być motłochem narodowości polskiej, niż róźnej maści rezydentami o znamionach polskości.