Jakie będą Rzeczypospolite?

Kraj

Bylejakość zalewa nas zewsząd.
Nie omija i szkoły, a więc nauczania.

Trwa absurdalna debata o seksualnym wychowaniu coraz młodszych dzieci, a najwyraźniej minister Krystyna Szumilas zapomniała, że szkoła powinna przede wszystkim uczyć. Na jak żałosnym poziomie jest obecnie poziom nauczania w gimnazjach prezentuje film, który bije rekordy popularności w internecie.
Licealiści z Mielca zrobili prowokację. Wychodzącym z egzaminów uczniom zadali proste pytania z zakresu podstawowej wiedzy humanistycznej i przyrodniczo-matematycznej. Gimnazjaliści mieli problem z udzieleniem odpowiedzi na pytania "Kto obecnie jest prezydentem Polski?", czy "Jak nazywa się hymn Polski". Nie znali wzoru na pole kwadratu, nie wiedzili ile dni ma rok, ani w którym roku była bitwa pod Grunwaldem. Ten film mogą oglądać tylko ludzie o mocnych nerwach.


Od dwóch lat uczniowie liceów ogólnokształcących w całej Polsce uczą się z podręcznika do wiedzy o społeczeństwie, że katastrofa smoleńska może wpłynąć na... "poprawę stosunków polsko-rosyjskich". Młodzi Polacy są w skandaliczny sposób okłamywani tezą "o wszechstronnej pomocy" okazanej rzekomo przez Rosjan po tragedii 10 kwietnia 2010 roku.
Na stronie 86, podręcznika dla Liceum Ogólnokształcącego autorstwa Zbigniewa Smutka, Janusza Maleski i Beaty Surmacz można również przeczytać zdanie, które nastolatkom ma wmówić, że po katastrofie smoleńskiej współpraca Rosji i Polski przebiegała wręcz wzorowo. "Empatia i wszechstronna pomoc, okazana władzom polskim i Polakom, znacznie ociepliły wizerunek Rosji w Polsce" - napisali autorzy podręcznika do "Wiedzy o społeczeństwie".

http://niezalezna.pl/40820-oburzajace-slowa-o-katastrofie-smolenskiej-w-...
http://niezalezna.pl/40814-przerazajace-czego-uczy-dzisiejsza-szkola

TAKIE BĘDĄ RZECZPOSPOLITE JAKIE MLODZIEŻY CHOWANIE.

9.90909
Średnio: 9.9 (11 votes)
portret użytkownika Sybilla

Re: Jakie będą Rzeczypospolite?

Mnie w tym wszystkim poraża nie tylko sięgający dna poziom wiedzy tych młodych, ale ich totalny brak poczucia wstydu, czy choćby zażenowania.
Natomiast w szkołach, zwłaszcza w klasach 4-6 sp i właśnie w gimnazjach , coraz częściej można spotkać dwudziestokilkuletnich, świeżo "wykształconych" nauczycieli, którzy reprezentują podobne - delikatnie mówiąc - dyletanckie - podejście do życia , wychowania, patriotyzmu...odczułam to na własnej niemal skórze, kiedy moje dziecko było uczniem na wspomnianych szczeblach edukacji.
W oświacie jest taki sam bajzel jak w całej Polsce...liczy się bylejakość, gnębi się ludzi z zasadami.