Piana

portret użytkownika JacekSwiat
Kraj

Drugiego dnia po wystąpieniu Zbigniewa Ziobry w Parlamencie Europejskim ofensywa propagandowa salonu osiągnęła apogeum. Sążniste artykuły w dziennikach, godzinne debaty w telewizjach, komentarze polityków i wszelkiego autorytectwa. A w tych komentarzach dyżurne określenia wprost ze słownika Niesiołowskiego.
Nie dowiemy się natomiast, że Parlament Europejski podzielony jest wedle kryteriów politycznych, a nie narodowych. W związku z tym rzeczą naturalna są polemiki przedstawicieli tego samego kraju, ale z konkurencyjnych ugrupowań. Tak było niedawno, gdy węgierscy europosłowie atakowali premiera Orbana.
Nie dowiemy się, że nie tak dawno prof. Geremek urządził w Europarlamencie istny happening, podczas którego wypowiedział posłuszeństwo państwu polskiemu, jego prawom i legalnie wybranym władzom. A przy okazji mogliśmy wysłuchiwać obelg pod adresem Polski ze strony jakichś lewackich kanalii. Ci, co dziś ubijają góry piany na temat Ziobry, wtedy w najlepszym razie nie reagowali, a bywało, że kibicowali Geremkowi i jego kompanii.
A wreszcie, zupełna cisza zapadła nad wystąpieniem posła Siwca. Wystąpieniem, które było jednym wielkim kłamstwem i opluwaniem Polski i jej konstytucyjnych władz. Według Siwca Polska pod rządami braci Kaczyńskich to był kraj, w którym grasowały zbrojne bojówki terroryzując uczciwych obywateli i zamykając ich w więzieniach. Oczywiście nie mógł sobie podarować wyciągnięcia trumny pani Blidy, by jej użyć jak maczugi na wrogów. I to wszystko mówił człowiek, który polityczną karierę zaczynał jeszcze w PRL-u, gdy ludzi rzeczywiście mordowano i masowo wtrącano do więzień. Tupet i chamstwo Siwca mnie ani ziębi ani grzeje, bo od ludzi tej formacji nie oczekuję nic innego. Ale niewątpliwie irytujące jest to, że tacy ludzie reprezentują mój kraj w Parlamencie Europejskim. Zaś przemilczanie słów Siwca, pozostawienie ich bez najmniejszego komentarza to kolejny przykład ześwinienia polskich mainstreamowych mediów i ich funkcjonariuszy.
Jak na ironię Telewizja Polska prowadzi akcję namawiającą do płacenia abonamentu. Z tego abonamentu mają być finansowane programy misyjne. Wśród nich wymienia się programy informacyjne i publicystyczne. To paradne: dajcie nam pieniądze, a my za te pieniądze was okłamiemy i oplujemy…

10
Średnio: 10 (7 votes)

Nic dodać, nic ująć.

Poruszył Pan rzecz, która mną wstrząsa od 21 lat. Tą rzeczą jest obecność zdrajców i ich potomków we władzach naszego kraju oraz jako naszych przedstawicieli czy to w Sejmie czy to w Parlamencie Europejskim. Do tego jeszcze ich bezczelność, chamstwo i buta. Co się musi stać, żeby tych zdrajców Naród przegonił tam gdzie ich miejsce?
To miejsce oczywiście jest do ustalenia, czy Bereza czy po prostu najbliższe drzewo.

Ja nie płace i nie zapłacę ani grosika .....

mam na to nagrane przyzwolenie tego ryżego cudaka !

portret użytkownika ossala

W związku z tą prezydencją już żadnej

telewizji oglądać się nie da.
Dziennikarze, jeden przez drugiego, ścigają się w zdobyciu tytułu "Naginacz faktów - rok 2011".
Dziś któraś ze stojaków pod mikrofon płci żeńskiej zaczęła rozmowę z jakimś politykiem od słów: "Nie milkną echa wypowiedzi Z. Ziobro......"
No jak, do cholery, mają zamilknąć, skoro sami dziennikarze tylko o to pytają!
Środki przeciwwymiotne skończyły mi się na jesieni zeszłego roku, więc przerzuciłam się siatkówkę.

Jakaś paranoja

ogarnęła najemników uzbrojonych w pióro aby pastwić się nad Ziobrą, który przecież ani nie używał słów wulgarnych, ani też nikogo nie opluwał, tylko powiedział kilka zdań prawdy. Gdzie byli gdy tony jadu wylewały się z ust wicemarszałka Niesiołowskiego, czy lateksowego Palikota? Widocznie część tego środowiska po prostu zeszła na psy. Używam słowa "najemnik" gdyż "dziennikarz" byłoby w tym przypadku ogromnym nadużyciem.

Szpilka

To prawda slowo "dziennikarz" jest naduzyciem.  Natomiast " najemnik" jak najbardziej pasuje  do  99.9 %  mysle  najemnikow.

Re: Piana

Ileż lat trwa ta ofensywa propagandowa salonu? Wszystkie te fakty, które są przedstawiane i natychmiast dezauwowane. Fakty przedstawiane jako istotne, ale od razu wysyłane na pólkę "bez znaczenia". Fakty oczywiste, ale komentowane w sposób odwrotny od ich prawdziwej wymowy. Fakty przemilczane... itd... itp... Ileż tych trików i zakłamań przetrawiłem w sobie? Za dużo, to za mało powiedziane. Zgaga dokucza. Pienią się te wszystkie nasze medialne autorytety. Można by machnąć na to ręką. Ale co zrobić jak mdli i wiadomo, że nie jest w porządku?