Tak, jak rozliczono nazizm, komunizm trzeba też rozliczyć

portret użytkownika Krystian Frelichowski
kania(1).jpg
Kraj

Takich tłumów w Oratorium Jana Pawła II kościoła oo. Jezuitów dawno nie było. Bard Paweł Piekarczyk oraz współautorka „Resortowych dzieci. Media” Dorota Kania przyciągnęli ponad 250 osób Mimo dostawiania ławek i krzeseł nie dla wszystkich starczyło miejsc siedzących.

Paweł Piekarczyk rozpoczął swój występ od pieśni wyrażającej solidarność z walczącymi o wolność Ukraińcami. W następne utworach barda znajdowały się liczne przesłania moralne i patriotyczne. „Śpiewał o potrzebie troski o ojczyznę, o pamięci o żołnierzach wyklętych, o konieczności rozliczenia czasów komunizmu. – Tak, jak rozliczono nazizm, komunizm trzeba też rozliczyć – śpiewał Piekarczyk. Szczególnie przejmująco zabrzmiała pieśń o zamordowanej przez UB sanitariuszce Łupaszki – Danucie Siedzikównej “Ince”.” (Bydgoszcz24)

Dorota Kania, opowiedziała najpierw o sukcesie „Resortowych dzieci”. Wydawca planował nakład w wysokości 4 tys. egzemplarzy. Zaryzykował i wydrukował 10 tys. Sprzedany sprzedany został w ciągu jednego dnia! Konieczny był dodruk. Do dziś, sprzedano 160 tys. egzemplarzy.

„Autorka zastanawiała się skąd taki duży sukces książki? Jej zdaniem do popularności książki przyczyniły się wiodące media, które zazwyczaj nie zauważające książek antysystemowych, tym razem zareagowały histerycznie. Reklamą książki były też ataki na tę publikację samych bohaterów książki – szczególnie Tomasza Lisa. Zdaniem Kani zmieniła się też w Polsce atmosfera wobec publikacji patriotycznych i antykomunistycznych. Ludzie coraz częściej odważnie wypowiadają swoje antykomunistyczne przekonania, krytykują rządzącą PO, nie godzą się na postkomunistyczną rzeczywistość III RP. Jako przykład takiej obywatelskiej postawy nieposłuszeństwa wobec władz i obowiązującej nowomowy przywołała Kania działania Wojciecha Korkucia, który będąc właścicielem wielu miejsc reklamowych w Warszawie wypełnił je plakatami z okładką książki i napisem: „Zobacz, kto ci robi wodę z mózgu”.” (Bydgoszcz24)

Książka Kani opowiada o dziennikarzach „wiodących” mediów którzy wywodzą się z esbeckich i komunistycznych rodzin. I to właśnie pochodzeniu zawdzięczają swoją karierę. To właśnie oni tak skutecznie walczą dekomunizacja i lustracją, kształtując poglądy widzów chronią siebie i swoich bliskich. Organizują nagonki na prawicowych polityków. Koniec PRL- u bis byłby też końcem kraju Tomasza Lisa, Moniki Olejnik i innych.

Dziennikarka zaapelowała by położyć tamę rządom postokrągłostołowych poprzez głosowanie w tegorocznych wyborach na PiS.

D. Kania zapytana czy się nie boi odpowiedziała odpowiedziała: Jestem człowiekiem wierzącym i nie odczuwam strachu, choć jednocześnie przyznaję, że stałam się obiektem nieustannych ataków i nienawiści. Nęka się mnie procesami i połączonymi z nimi szykanami takimi jak choćby przeszukania.

Redaktorka zapowiedziała że w książce o resortowych dzieciach w polityce zamierza obszernie opowiedzieć o rodzicach ubekach pierwszej damy Anny Komorowskiej.

Spotkanie organizowali i prowadzili: lider Solidarnych2010 Maciej Różycki oraz przewodniczący Klubu Gazety Polskiej Krystian Frelichowski.

spotkanie odbyło się 5 II 2014r.

 

 

7
Średnio: 7 (2 głosy)