Rozum i spokój, Panie, Panowie!

Kraj

Współczesna Polska to nie jest kraina mlekiem i miodem płynąca. Młodzi Polacy wyjeżdżają z kraju, utrzymuje się wysokie bezrobocie. Prawie 30 procent Polaków pracuje na tzw. „umowach śmieciowych”. Dramatycznie wysoki jest dług publiczny. Platforma Obywatelska do spółki z PSL podnosi podatki, rozbudowuje biurokrację, uprawia propagandę, praktykuje nepotyzm, redukuje Polskę lokalną. Starzeje się społeczeństwo. Nie ma praktycznie dziedziny w naszym kraju, która by nie szwankowała. PO upolityczniła media, ogranicza debatę publiczną, limituje informację, wprowadza ustawodawstwo ograniczające demokrację. Fatalnie zachowuje się w sprawie katastrofy smoleńskiej. Zwalcza bezpardonowo głównego konkurenta do władzy czyli Prawo Sprawiedliwość, odziera z godności jej lidera Jarosława Kaczyńskiego. Mimo fiaska szeroko reklamowanych śledztw ciągnie przed Trybunał Stanu J. Kaczyńskiego i Z. Ziobrę.

Ta władza jest nieudolna, egoistyczna i butna. Powodów do niezadowolenia z niej jest w naszym kraju aż nadto. W niczym nie usprawiedliwia to jednak agresywnych i wulgarnych wypowiedzi przeciwników D. Tuska i jego partii. Na miłość boską, nie warto rywalizować ze Stefanem Nisiołowskim, Januszem Palikotem i im podobnymi! W dziedzinie plugawienia politycznych rywali nikt im nie dorówna - dostarczy tylko paliwa prorządowej propagandzie, obniży i tak niskie standardy debaty publicznej, naruszy społeczne i własne morale.

Propaganda obozu rządzącego karmi Polaków strachem przed Prawem i Sprawiedliwością, buduje atmosferę zagrożenia, wyszukuje, odpowiednio obrabia i nagłaśnia najostrzejsze wypowiedzi działaczy PiS. Dlatego sprawą pierwszorzędnej wagi jest trzymanie nerwów na wodzy przez wszystkich w największej partii opozycyjnej - od prezesa J. Kaczyńskiego poczynając, a na zwykłych członkach Prawa i Sprawiedliwości kończąc. Chodzi o to, żeby rozum i spokój brały górę nad wzburzeniem i emocjami.

8.2
Średnio: 8.2 (5 votes)

Ależ oczywiście

A najważniejszym argumentem za taką postawą
jest szczęśliwie, w spokoju i dostatku przeżyty przez
Polaków czas, jaki upłynął od 17.09.1939r.
Tylko rozumny spokój może uratować postkomunę na tej
"naszej" zielonej wyspie.
Nie ma nic gorszego od niewolnika, który sam zakłada
sobie knebel i wędzidło.

portret użytkownika RP

Re: Ależ oczywiście

Jeśli dobrze Pana zrozumiałem, to zle Pan zrozumiał wpis Romana Kowalczyka.

By wyrazić się jaśniej przytoczę za Encyklopedią Solidarności Jego biogram:

"Roman Kowalczyk, ur. 23 VII 1964 w Wieluniu. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, kierunek historia (1989).

W 1979 jako uczeń SP malował na murach napisy popierające KOR i KPN.

W X 1982 zatrzymany za noszenie znaczka z orzełkiem w koronie, skazany przez Kolegium ds. Wykroczeń na miesiąc aresztu z zamianą na grzywnę za naruszenie zakazu noszenia „emblematów antysocjalistycznych”; nast. zatrzymywany, zastraszany; kilkukrotne rewizje w mieszkaniu. 1983-1989 działacz NZS UWr, kolporter, autor artykułów do pism podziemnych (m.in. NZS „Komunikat”); prowadził konspiracyjną bibliotekę NZS UWr (w 1989 część księgozbioru przekazał Bibliotece Ossolineum we Wrocławiu i Fundacji Czynu Niepodległościowego w Krakowie). W III 1985 zatrzymany z wydawnictwami podziemnymi, po 2 dniach zwolniony, nast. decyzją Prokuratury Wojewódzkiej aresztowany na 3 mies., przetrzymywany w AŚ WUSW, w V 1985 skazany przez Sąd Rejonowy we Wrocławiu na 1 rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata; na wniosek prokuratury Sąd Wojewódzki zmniejszył wymiar kary do 6 mies., ale uchylił zawieszenie wyroku, osadzony w ZK we Wrocławiu, 27 VII 1985 zwolniony na mocy amnestii. W 1985 członek Komitetu Uczelnianego NZS UWr; w 1987 uczestnik II Ogólnopolskiego Konspiracyjnego Zjazdu NZS, członek KKK NZS; w II 1988 współorganizator wiecu na pl. Uniwersyteckim; w V 1988 współorganizator wiecu i strajku okupacyjnego na UWr, członek KS; w X 1988 współorganizator bojkotu Studium Wojskowego UWr.

IX 1989 – III 1999 nauczyciel historii w Centrum Kształcenia Ustawicznego, członek KZ „S” tamże; od IV 1999 dyr. Zespołu Szkół nr 6, członek KZ „S” tamże. 1990-1992 członek PC, 1992-1995 ROP, 1998-2000 AWS, od 2006 PiS, Stowarzyszenia Wolnego Słowa; współpracownik stowarzyszeń działających na rzecz pamięci narodowej i dziedzictwa historycznego. Autor książek: Łódzki strajk studencki 1981 (1993), Studenci 1981 (2000), Czas próby (2005). Odznaczony Medalem Edukacji Narodowej (2005).

Od 3 II 1983 rozpracowywany przez Wydz. III WUSW w Sieradzu w ramach SO krypt. Edukacja.

Artur Adamski
Źródło: "http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Roman_Kowalczyk"

RP

W komentarzu nie kwestionowałem zasług Pana Romana
Kowalczyka, tylko pomysł o zachowanie spokoju.
Różnimy się zasadniczo od Oficerów zamordowanych w Katyniu.
Oni mieli prawo wierzyć w przestrzeganie traktatów
przez sowietów, i dlatego udało się wymordować WSZYSTKICH.
My już tego prawa nie mamy.
Jeżeli my trafimy do dołów, to TYLKO i WYŁĄCZNIE
przez własną naiwność.
Komuniści nie przestrzegają żadnych praw ani norm.
Ani ludzkich, ani Boskich.
Nie stosuje się ludzkiej miary do zwierząt, które
dla zakonserwowanego trupa wyrzekły się duszy.
Udowodnili to już tak wiele razy, że czas to zauważyć
i uwzględnić.
Pozdrawiam
PS
Ja także nie mam powodu wstydzić się na swoją przeszłość.

@Leniwiec...

Oczywiście, że komunistom potrzebny jest NASZ spokój, żeby oni mogli sobie robić co zechcą. Nadstawianie drugiego policzka może jest chrześcijański, ale w polityce sie zupełnie nie sprawdza.

Pozdrawiam

cui bono

Synteticus

Współczesnym bękartom stalina, nasz spokój jest
warunkiem przeżycia i zachowania łupów.
A wykorzystywanie naszego chrześcijańskiego
miłosierdzia, mają wpisane w doktrynę wojny z nami.
Można podyskutować z bandytą.
Ale dopiero wtedy, kiedy znajdzie się za odpowiednio
grubymi kratami.
W przeciwnym razie, wcześniej czy później, rozzuchwalony
bezkarnością bandyta zabroni nam oddychać.
Dlatego, że będzie mógł.
Pozdrawiam