Gniew ludu, czy głupota?

Kraj

Jak już wszyscy wiemy funkcjonariusz medialny Grzegorz Miecugow na „Przystanku Rynsztok” dostał po twarzy od pewnego młodzieńca (działacza, ale już byłego Nowej Prawicy), który wskoczył na scenę z tabliczką TVN – Kłamie.

Pan Miecugow sprawił wrażenie, że go to nie ruszyło, zachował spokój. Ale już wiadomo, że chłopak będzie miał sprawę w sądzie. W internecie, a szczególnie na forach prawicowych rozgorzała dyskusja. Chwalili chłopaka, lub oskarżali o głupotę, albo nazywano prowokatorem.

Chłopak zrobił to na co wielu z nas ma pewno ochotę, ale może nie tyle brakuje odwagi, co zdajemy sobie sprawę, że może ich to trochę przestraszy, ale raczej da amunicje do kolejnych apelów i seansów nienawiści. Już piszą patrzcie do czego prowadzą ich hasła, w Niemczech też tak się zaczynało, „niepokorne media” zatruwają umysły. Kto zrobi szybki sprawdzian łże mediów sam się przekona. Więcej o tym mówią niż o jajkach dla Komorowskiego na Ukrainie.

Ja jednak zauważyłem jedno, ten jednogłośny okrzyk przepraszamy, nie wiem czy sami na to wpadli, czy też był tam harcownik, jedno jest pewne „polityka przepraszania” powoli zaczyna być wyrażana i akceptowana przez młodych ludzi, czyli nie ma już miejsca na bunt i negacje. To najbardziej mnie zasmuciło z tego całego wydarzenia.

10
Średnio: 10 (3 głosy)

Naprawdę sądzi Pan, że za wykrzyczanym przez obszczymurów

"przepraszam" stoi jakaś życiowa filozofia czy przemyślenia, nawet spowodowane "pedagogiką wstydu"?

Jestem przekonany, że pokaźna część z tych krzyczących nie miałaby problemu z daniem komuś po mordzie, kradzieżą, czy innymi drobnymi przestępstwami.

przepraszanie

Dla mnie cala akcja "prawicowca" wygladala na farse, albo prowokacje. Gdybym to ja wszedl na scene (dziwnie nie chroniona) i palnal bym Miecugowa, to by mu pewnie leb podskoczyl. A tam nic. Miecugow nawet nie drgnal. Zadnej reakcji, nawet sie nie oblizal. Czy na pewno dostal? A pozniej spontaniczne przeprosiny. Skad my to znamy?

portret użytkownika Pi-Roman

Przepraszamy

Mnie też to wygląda na "ustawkę".
Całe zajście było dla mnie trochę nienaturalne,
a zwłaszcza te przeprosiny, równo, chóralnie,
jakby ktoś tym dyrygował.