Czternastolatka w kominie

portret użytkownika matka trzech córek
lhs8rf8c44gsgskc4s8k0o00cs0.600.jpg
Kultura

Co, w sylwestrową noc, robi małolata na szczycie wysokiego komina, w towarzystwie podpitych siedemnastolatków?

Fantazja, połączona z nieodpowiedzialnością, którą prezentują nastolatki, znana jest powszechnie i wielokroć zdefiniowana.

Młodzież, na całym świecie, słynie z brawury i zaskakujących postępków. Można więc przyjąć, że nie stało się nic, co by odbiegło od niepisanej normy, bo dzieciakom do głowy wpadają szalone pomysły. Tak było, jest i będzie.

Przeprowadzenie dziecka przez okres dorastania, wymaga od rodziców wielkiego zaangażowania i poświęceń.
Na każdej niemal płaszczyźnie, potrzebna jest ich stała czujność i umiejętność przewidywania.
Zbyt zatroskani rodzice, zwykle nie cieszą się dobrymi relacjami ze swoimi dorastającymi pociechami. Są sporym obciążeniem a nawet blokadą dla swobodnego ducha latorośli.
Wielu z nich, próbując poprawić swój wizerunek w oczach dziecka, rezygnuje z kontroli jego działań, deklarując swoje zaufanie do niego, a tak naprawdę, zdając się na łaskę dobrego losu.

Większość młodzieży bez problemów przechodzi przez najtrudniejsze lata swojej wczesnej młodości, nabierając po drodze rutyny w pokonywaniu trudów życia i zyskując doświadczenia, owocujące w latach późniejszych.

Takie, swoiste „ rozpoznanie bojem”, ma swoje wady i zalety. Niewielu ludzi lubi opowiadać swoje doświadczenia o wadach, skupiając się głownie na zaletach takiej formy hartu, w myśl zasady, „co było, a nie jest…”.

Powoduje to niepełny, a przez to fałszywy obraz sytuacji, rzutując go na propagandowe ekrany promotorów ideologii samowyzwolenia. Pozbawienie młodzieży wszelkich więzów wynikających z wiary, tradycji i kultury, wpisuje się w nadciągający szybkim krokiem projekt o nazwie gender.

Współczesna młodzież nie cieszy się powszechnym uznaniem. Wszechobecna demoralizacja zatruła niejeden młody umysł, pozostawiając w nim spustoszenie, owocujące nawarstwianiem się problemów i zaburzeń.

Jednostki te, niczym „kaczki puszczane na wodę”, oddziałują na najbliższe sobie kręgi towarzyskie, ogarniając je swoim zgubnym wpływem. Tym bardziej niebezpiecznym i złowrogim, im efektowniej i barwniej się prezentuje.

Młodzież gimnazjalna, lekceważąco zwana ostatnio „Gimbusami”, stanowi najbardziej narażoną na wpływy grupę nastolatków.

Nie wiem, czy narastająca od lat specyficzna „nagonka” na tę grupę młodzieży, wzmacniana odpowiednio skonstruowanymi filmami fabularnymi takimi jak Galerianki, a także akcentowana rozmaitymi newsami w popularnych mediach o „słoneczkach” i tego typu rozrywkach, które niby to miały być popularną formą zabaw gimnazjalistów, nie rozpoczęła walki o dominację nad tym „rzędem dusz”?

Jakie skutki odniosła ta batalia, niech świadczą komentarze pod jakimkolwiek ogłoszeniem w internecie, o zaginięciu nastolatki. Mnożą się dwuznaczne domniemania na temat zaginionych dziewcząt, niejednokrotnie sugerujące obrzydliwe i krzywdzące przyczyny ich zniknięcia.

Ostatnia noc sylwestrowa, dała mi okazję skonfrontować nachalne opinie zdegustowanych wizerunkiem gimnazjalisty opiniotwórców z rzeczywistością.

Obserwowałam rozkręcone w zabawie dzieciaki do białego rana i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że gimnazjaliści, zarówno chłopcy , jak i dziewczęta, niczym się nie różnią od nas samych, z czasów, kiedy byliśmy w ich wieku.

Jednak, w myśl zasady której zwykłam przestrzegać, że „pańskie oko konia tuczy”, nie oddaliłam się z domu nawet za próg, by w którejś szalonej głowie, nie zrodził się pomysł, by poszukać wysokiego komina, z którego lepiej będzie oglądać fajerwerki.

10
Średnio: 10 (10 votes)

Skoro tylu ich łaziło po kominie powinno napawać na spokojem

Nie zabraknie kandydatów na premiera.

Nathanel

Nie da się iść dwiema drogami na raz.

portret użytkownika matka trzech córek

W rzeczy samej:)

Taki komin, niczym słupek sondażu,im wyższy, tym większej profesjonalności od "kominiarza" wymaga.
Jeśli maestro, poza brakiem lęku wysokości, nie ma nic lepszego do zaoferowania, może doznać zawrotu głowy od świadomości swojej pozycji i spaść w czeluście komina,wprost w nagromadzone tam latami, pokłady czarnej sadzy. Dobrze, jeśli wystygnięte.
Pozdrawiam:)

malarz na kominie

Na kominie siedzi Tusek
POmalować komin musi
to nie Tusku, tylko rusek -
mówi synek do mamusi

On komina nie maluje
choć to brzmi nieciekawie
Ale pilnie wypatruje
SWOJEGO CZŁOWIEKA w WARSZAWIE

portret użytkownika tańczący z widłami

Puści i brudni jak komin.

Pytanie : "Co robi czternastolatka na kominie z podpitymi siedemnastolatkami ?"- jest raczej z serii tych naiwnych.
To oczywiste co robi. Traci cnotę o punkt dwunastej, w seksie zbiorowym, pijąc szampana i patrząc w niebo na fajerwerki.
Będzie miała co opowiadać koleżankom.

A jednak są inni. Nam wystarczało : "W pewna letnią noc, gdzieś na dach wyniosłem koc.... "
Natomiast oni żeby cokolwiek przeżyć, poczuć, potrzebują kominów, zbiorowego seksu, alkoholu i rac.

Pozdrawiam

NIEPOPRAWNY INACZEJ

portret użytkownika matka trzech córek

Tańczący, a ja będę ich bronić

To, co lubią prezentować, ten skrajny, oszałamiający wizerunek nowoczesnego, wyzwolonego z jarzma tradycji młodzieńca, jest jedynie maską, pod którą kryje się wrażliwa, polska dusza.
Nasze maski były nieco łagodniejsze, bo i czasy, w których żyliśmy, różniły się od współczesności, a jednak nie skąpiono nam kąśliwej krytyki:)
Pomimo wszystko, radzę Ci nie tracić wiary w siłę polskich genów, ale zadbać o to, by sprzed oczu młodzieży nie usunięto wzorców, które wcześniej, czy później zwyciężą z przywleczoną, obcą zarazą.
Trwa wojna o to, jakie będą następne pokolenia Polaków. Jeśli zaraza wygra, to dzieci naszych dzieci, nie będą już miały żadnych szans.

Tak, na marginesie,ku pokrzepieniu serc dodam, że kiedy, po kilkugodzinnym jazgocie nowoczesnej muzyki,moja nastolatka poprosiła o stary śpiewnik z piosenkami biesiadnymi, odetchnęłam z ulgą:)
Jak pięknie brzmiały te "Czerwone jagody". Wiadomo,śpiewali profesjonaliści:)

Pozdrawiam:)

portret użytkownika tańczący z widłami

MTC

Aż tak źle to nie jest, wiary w polską młodzież nie tracę :) Zauważyłem jedynie, że procent oszołomstwa i ekstremów u dzisiejszej młodzieży, jest znacznie wyższy niż w czasach naszej młodości. Ale też bodźców (komórki, internet, gry on-line) stymulujących agresję, pobudliwość i ekstremizmy mają znacznie więcej.
Wierzę, że po wyszaleniu się, większość z nich wróci do korzeni, do normalności i powalczy o Polskę.

Pozdrawiam :)

NIEPOPRAWNY INACZEJ

A ja twirdzę,

że tej maski jest w tej młodzieży nie tak dużo a jest to prawda. Wystarczy wyjść na ulicę wieczorową porą i nie trzeba Sylwestra aby zobaczyć i usłyszeć tą młodzież. Język jak nie wiem skąd właściwie co drugie słowo to koorwa. Gdy raz zwróciłem uwagę to tym bardziej popisywali się i pokazwali pogardę i gdy nie wytrzymałem i zapytałem złośliwie czy ta koorwa to jej jego matka w odpowiedzi miałem pęknięte żebro i miednicę. Tak więc na tym przykładzie i na tym co donosi radio i tv ,że co drugi tydzień jakiś dwudziestkilku latek znowu po pijanemu zatłukł swoje lub konkubiny dziecko nie daje mi powodów do pozytywnego myślenia o przynajmniej części młodzieży.

portret użytkownika matka trzech córek

Pęknięte żebro, miednica,powiadasz?

Cień nadziei niesie powód , dla którego Cię pobito. Zawszeć to w obronie godności matki, czyjakolwiek by ona nie była:)
Cieszę się, że są jeszcze w naszym kraju ludzie, którzy reagują na uliczne chamstwo. Gratuluję Ci postawy!

Praga, dzielnica w której mieszkam, niesie wiele wyzwań. "Słownictwo", jakie dobiega z ulicy,ewoluuje i zaskakuje swoim "bogactwem", ale kultowa "k....", ma się dobrze. Nowością jest chyba adaptowanie "jej" dla obojga płci. Takie małe "gender":))

Czy dawniej było inaczej?
Pamiętasz, jak brzmiało hasło do otwarcia luku, w finałowych scenach starej "Seksmisji"?

Re: Czternastolatka w kominie

10.