Nasza Klasa

portret użytkownika matka trzech córek
images (4).jpg
Kultura

Słomiana strzecha spłonęła, jednak ściany trzymają się mocno. Póki co…

Kiedy powstawał, z tygodnia na tydzień, przybywało entuzjastów. Użytkowników liczono w milionach. O ile dobrze pamiętam, rachuby mówiły o trzynastu milionach. Tak było w dwa lata po otwarciu portalu.

Stała się bowiem rzecz niebywała w polskiej przestrzeni publicznej. Oto, z łatwością, można było odnaleźć zagubionych znajomych i krewnych, a także odnowić stosunki towarzyskie, które przez dziesięciolecia rozpadły się i pozamierały.

Chociaż administracja portalu, zgodnie z ideą, kładła nacisk na odbudowanie około szkolnych relacji, użytkownicy skupili się jednak na prywatnych, nie powiązanych ze swoją edukacją, formach wykorzystania technicznych możliwości Naszej Klasy.

Czego tam nie było? Od fanklubów, po profile fikcyjne wielbicieli menażerii i „kolekcjonerów pięknych Polek”, od całej masy „domorosłych poetów” i serii zakamuflowanych reklamodawców, po wywiadowców służb rozmaitych i sprytnych windykatorskich węszycieli a także, niebezpiecznych, zamaskowanych pedofilskich zboczeńców.

Potworzyły się "agencje towarzyskie" i inne miejsca o podobnym wydźwięku,siejąc zgorszenie i dezaprobatę reszty użytkowników.

Administracja portalu dwoiła się i troiła, by podołać wyzwaniom niesionym przez życie, a te stawały się coraz bardziej niepokojące, bo ochrona danych osobowych i bezpieczeństwo użytkowników narażone były na działania rozmaitych destruktorów.

Powstały „czarne listy”, blokady, utrudniono dostęp do kont członków Naszej Klasy. Fikcyjne profile weryfikowano i usuwano bez ceregieli. Niestety, mnożyły się akty terroru i bezwzględnego cybermobbingu. Przepłoszeni ryzykiem, Bogu ducha winni, lojalni względem regulaminu, Naszoklasiści w panice opuszczali portal.

Znacząco zmalała ilość użytkowników.

Zasiedziali w Naszej Klasie członkowie, zastrzegli galerie, utajnili dane, obwarowali swoje profile, ustawiając wysokie płoty, przez które nawet wprawni podglądacze nie mogli niczego dojrzeć.

Tak, w przeciągu kilku lat, z wielomilionowej rzeszy użytkowników, pozostała stosunkowo niewielka garstka. Cóż to jest, tych marnych 8 milionów? :)

Kiedy wchodzę na strony Naszej Klasy, uderza mnie postępująca martwota. Ubywa „znajomych”, z rzadka tylko pojawiają się nowe zdjęcia w galeriach, a komentarzy pod fotografiami tyle, co na lekarstwo.

Czy to dobrze, czy źle? Myślę, że właśnie teraz jest normalnie. Te „puste miliony” były słomianym ogniem. Wiechciem, który przeleciał, płonąc ponad głowami normalnych użytkowników, takich, co to szansę od losu potrafili wykorzystać.

Od wojny, kiedy Polskę przemeblowano, przesunięto ściany nośne, a ludność przesiedlono według moskiewskich schematów i wyznaczników, Polacy nie mieli równie dobrej okazji, by się odnaleźć, rozpoznać i zacieśnić więzi.

Wszyscy ci, którzy jeszcze trwają na portalu, nie zrezygnują z niego łatwo, bo nauczeni doświadczeniem wiedzą, co znaczy zerwany kontakt.

Obserwuję też pewien znamienny ryt, który wyraźnie widać na Naszej Klasie. Po pierwszych, pełnych entuzjazmu latach, kiedy kolumny serdecznych opinii wypełniały miejsce pod każdą wklejaną fotografią, nastąpiły lata „chude”, gdzie nie tylko o komentarz trudno, ale i osoba odwiedzająca, choć z gruntu znajoma, utajniona jest , bo korzystając z „czapki niewidki”, jedynie ilością ”odsłon” demaskuje swoją obecność.

Bierze się to z typowej polskiej cechy – wstrzemięźliwości w opiniach. Oczywiście, mam na myśli pozytywne oceny, bo krytyka, jak wiadomo, ma się w Polsce wyśmienicie:).

Krytyczne opinie nie mają jednak racji bytu na portalu Nasza Klasa, bo nie wypada marudzić u znajomym, więc wybrano najlepszą opcję z możliwych. Incognito i "niewidka".

Znakomity to sposób na dyskretne poruszanie się po profilach i w żadnej mierze nie zobowiązujący do pochwalenia czegokolwiek, jak się to zwykło robić przy oficjalnych wizytach.

Należąc do "lojalnych do końca", raz zdeklarowana względem znajomych, trwam w Naszej Klasie wiernie i mocno. Dopóki mam dla kogo.

10
Średnio: 10 (6 votes)
portret użytkownika Bibrus

Pytanie kluczowe to nie co się dzieje

na "NK", ale kto ją swego czasu kupił i dlaczego zaraz po przejęciu powstał "Pejsbuk". Gdzie są dane połowy dorosłych Polaków? Kto zna odpowiedź, ten jest świadom "Matrixu" i władzy wybrańców. Pozdrawiam.

portret użytkownika matka trzech córek

Dane połowy dorosłych Polaków

Moimi danymi "zagrano" na innym "boisku". Sprawa trafiła do GIODO. Czekam na efekty:)
Nasza Klasa nie miała z tym nic wspólnego.
Swego czasu, mocno walczyła z NK Gazeta Wyborcza. Próbowała coś przejąć, czymś zastąpić...takie "słuchy" chodziły.
Facebook, w porównaniu do NK, bardziej przypomina słup ogłoszeniowy, a Twitter, to polityczny misz-masz.
Wszędzie zaglądam, bo lubię mieć swój punkt odniesienia:)
Matrix jest, bo wielu lubi taki stan pozornej rzeczywistości. To też znak czasu.

Zobaczymy, co po Szaronie...czytałam dzisiaj, że w 2005 roku, rabini rzucili na niego klątwę i wezwali Anioła Śmierci. Facet dostał udaru jeszcze w tym samym roku. "Śpi" do do tej pory.Ciekawe. Czytałeś notkę Nathanela o Mesjaszu?

portret użytkownika wilk na kacapy

@m3c to wszytko prawda tylko pominelas dwie podstawowe

rzeczy dlaczego ludzie pouciekali i jest martwo.

Nasza kalse szybko przejely szluzby specjalne podlegle pod Tyska i wszytskie dane ze zdjeciami sa w posiadaniu tzw. osob trzecich, wprawdzie administraccja poinformowala o tym.
ale nie wszyscy sie zorjentowali o co chodzi gdyz to bylo sprytnie zakaumflowana informacja.
Te dane to skarb dla przestepczej mafi ktorz rzadzi nie tylko PAJACAMI z PObolszewi ale cala Polska.
Mozna sobie doskonale zdawac sprawedo czego ta banda moze te dane uzyc,tu jak na patelni Polacy podali siebie swoich znajomych adresy kontakty i rodzine do budowy szantzu i hakow idealne dane.

Nastepny pominiety przez autorke problem dlaczego jest martwo i ludzie odeszli to ze sie na portalu starly ludzie o roznych pogladach politycznych,nagle die okazalo ze moj kolega czy kolezanka to emeryt bo pracowala w sluzbach ku chwale PRLu a pozniej postPRLu i za SLD czy PObolszewie da se reke uciac, nie mowiac ze sie na pal wbije za MAKOwska terje pancernej brzozy.

Sa jeszcze inne plasczyzny konfliktow, takie jak zazdrosc, ze ktos sie dorobil majatku inny jest za granica i mu sie dobrze wiedzie.

Ludzie odeszli bo tez wystraszyli sie ze ich sie zdemaskuje,za poglady,za zlodziejstwo,za cudzolostwo
gdzie pracowali czy tez pracuja bo moga te prace jak sa niePOprawni starcic.

Byl tez tlum ciekwskich ktotych tylko interesowalo kto jak wyglada czego sie dochowal i dorobil i po zaspokojeniu ciekawosci znikl.

Odnajdywaly sie stare milosci i nagle te konta znikaly z wiadomych przyczyn, ktore mi sa naprzyklad dobrze znane.

portret użytkownika matka trzech córek

Dziękuję, Wilku, za cenne uzupełnienia:)

Warto dodać, że przed wyborami, tworzyły się profile kandydatów i rozmaitych grup poparcia dla nich i dla wszystkich partii politycznych.
Każdy chciał sobie coś ugrać na Naszej Klasie:)
Idee ojców założycieli spaliły na panewce, bo Polacy (co sobie nawet chwalę niekiedy),z każdego "Programu" zawsze wybiorą dla siebie to, co im odpowiada. Często wbrew planistom i życzeniom nowatorów.
Tym samym sposobem rozprawiamy się z każdym społecznym projektem. Dlatego spokojna jestem o gendery i inne wymyślne dziwadła.
U nas to nie przejdzie:)
Pozdrawiam:)

witaj M3C

...potocznie się szemra, że NK założyły służby ruskie, a pejsbuk służby hasbary...i jedni i drudzy zbierają cenne informacje o Polakach..a Polacy się patroszyli na umór...ostatnio nastapił jednak wielki run z pejsbuka, bo okazało się, że inwigiluje i robi portrety psychologiczne uzytkowników, niestety nawet konta tam nie można już usunąć...wujek google też nie jest bez winy...świat wirtualny to jest potworność, która zemści się kiedyś na ludzkości...pozdrawiam niepoprawnie

Re: witaj M3C

Jeśli dobrze pamiętam, to był portal naszaklasa.pl, później powstał nasza-klasa.pl. Były one dość podobne, gromadziły byłych uczniów. Ten pierwszy przepadł już na samym początku. Drugi zyskał niebotyczną popularność. Dzisiaj adres naszaklasa.pl prowadzi do nk.pl Popularność Naszej Klasy spada coraz bardziej, a Facebook nie traci. FB jest na drugim miejscu, NK na trzydziestym
http://www.alexa.com/topsites/countries/PL
Wydaje mi się, że wirtualny świat musiał powstać wcześniej, czy później. Chyba to my niewłaściwie go postrzegamy. Najpierw było w nim miło i sympatycznie, a jest coraz gorzej. Mnie się wydaje, że ten wirtualny świat jest odbiciem naszego realnego świata. Trzeba się w nim jakoś odnaleźć i go poznać ze wszystkimi jego zagrożeniami. Na to trzeba czasu. Jest to podobny proces do tego jak dziecko poznaje świat, tylko tutaj można to zrobić o wiele krótszym czasie w stosunku do dziecka.

portret użytkownika matka trzech córek

Oba te portale trzymają się dzięki dzieciakom

Małolaty pozakładały sobie konta, dodając przy rejestracji po kilka lat do aktualnego wieku. Sama, na fejsie, mam trójkę takich "znajomych", ale co począć, skoro rodzice akceptują taki stan rzeczy.
Zasypują mnie zaproszeniami do różnych gier internetowych, przy których zapewne tracą niemało czasu. Znowu rodzice!

Wirtualny świat bywa pasjonujący. Pamiętam, kiedy z wypiekami na twarzy odnajdowałam zagubionych w świecie przyjaciół, czy krewnych. Łzy wzruszenia przy pierwszych kontaktach. To były niezapomniane chwile i stąd sentyment do NK.

Entuzjazm znikał w miarę upływu czasu, bo było tak, jak powyżej opisuje Tańczący: zazdrość, zawiść, narastająca niechęć. Dlaczego? Przyczyna prosta, niczym w świecie realnym. Nie każdy mógł wstawić fotkę z willą w tle, świetnym autem przy bramie i wspaniałym ogrodem.
No i portreciki. Tu było już całkiem źle. Wszyscy wiemy, co czas robi z ludźmi. Pomimo przemiłych komplementów, niejedna odnaleziona koleżanka szybko odpłynęła w mrok internetu, zniechęcona porównaniami.
Trzeba mieć dużo "wyczucia", by utrzymać dobre relacje.
To sztuka sama w sobie:) Niby wirtualna, ale przenikająca rzeczywistość. Matrix :)

Pozdrawiam

portret użytkownika wilk na kacapy

womatko 3 c i Ty tez mnie mylisz z Tanczacym z widlami?

tu on tego nie pisal co ja napisalem

portret użytkownika matka trzech córek

Ups! Wilku, zachodzę w głowę, jak to się mogło stać?

Oczywiście, że to Ty napisałeś to, czego on tu nie napisał:)
Poprawię się, przepraszam...
Pozdrawiam:)

portret użytkownika tańczący z widłami

Do Onej

Nie musisz się poprawiać.
Wilk napisał dokładnie to, co ja pomyślałem :))) i z czym się zgadzam :)))

NIEPOPRAWNY INACZEJ

portret użytkownika matka trzech córek

Jest przysłowie:

"Jakbyś nie stanął, to i tak...dymi się w twoją stronę"

Pozdrawiam obu Panów:)

Re: Oba te portale trzymają się dzięki dzieciakom

Czy te portale trzymają się przez dzieciaki? Według mnie nie. Nie wiem, czy moje spostrzeżenia były słuszne, ale w NK widziałam młodzież i osoby średniego wieku. Natomiast FB to młodzież, taka do czterdziestki. Chciałam sprawdzić na ile te moje rozważania mają potwierdzenie. Wędrówka, w poszukiwaniu tych informacji była bardzo kształcąca i zmobilizowała mnie do dalszych poszukiwań. Co prawda nie odkryłam przedziału wiekowego (dalej będę szukać), ale inną bardzo ciekawą sprawę i pozwolę ją tutaj sobie wkleić. Co prawda dotyczy tylko FB, ale podobny profil też podobno jest na NK.

Cytat:
...w 2011 roku, dzięki działalności Facebooka i firm z nim powiązanych, 27 państw należących do UE oraz Szwajcaria zarobiły 15,3 miliardów euro. Portal stał się fenomenem na skalę globalną. I to nie tylko dlatego, że dał początek nowemu modelowi komunikowania się użytkowników Internetu. Jego wyjątkowa pozycja wynika właśnie z ekonomicznego wpływu, który wywiera na inne podmioty. Wyniki badania Deloitte pokazują, że Facebook oddziałuje na gospodarki krajów zarówno w wąskim zakresie, poprzez codzienną aktywność samej firmy, jak i w szerokim spektrum poprzez działalność podmiotów trzecich, które korzystają z jego ekosystemu. W Polsce, biorąc pod uwagę proporcje PKB oraz poziom popularności Facebooka, można szacować tę kwotę na około 150-200 milionów euro rocznie

[link do dokumentu]

No, proszę jaka niespodzianka. Na wiele takich niespodzianek się natknęłam.

Tak, masz rację. Odnajdywanie ludzi po latach, to są niewyobrażalne emocje. Te sytuacje, które opisujecie są takie same jak w realnym świecie. Spotkania klasowe po latach mamy tylko do pewnego czasu, później zanikają.

Cytat:
Trzeba mieć dużo "wyczucia", by utrzymać dobre relacje.
To sztuka sama w sobie:) Niby wirtualna, ale przenikająca rzeczywistość.

Mnie się wydaje, że po prostu należy być sobą, tak samo jak w realu. Niestety, ta niesamowita maszyna, jaką jest komputer często w jakiś dziwny sposób umie się dowołać do mroczniejszej części naszej natury, a nie do lepszej. Dlatego nie można dać mu się podpuścić :)

pozdrawiam sedecznie

portret użytkownika matka trzech córek

Może tak, może nie? Trybeusie:)

Kiedyś, dawno temu, ludziska bali się aparatów fotograficznych, uważając, że zdjęcia odbierają im dusze.
Zasłaniali twarze rękami, rozpaczliwie unikając obiektywu. Widać to, choćby na starych filmach dokumentalnych.
Profil użytkownika może być pożądany tylko wtedy, kiedy należy do kogoś znacznego.
Po co komu miliony danych osobowych? Żeby wysyłać reklamy na skrzynki mailowe? I tak trafiają do wirtualnego kosza jako spam.
Przy rejestracji, nie podaje się przecież ani numeru dowodu, ani numeru pesel. Hm...chyba nie, bo jakoś, nie pamiętam?

Na pewno nie, bo skąd wzięłyby się profile fikcyjne?
Usunąć konta nie próbowałam, więc nie wiem. Wierzę, że jest tak, jak mówisz.
Może potrzebują "martwych dusz", żeby utrzymać "popularność" w rankingach?
Pozdrawiam:)

Każdemu wolno jest w życiu błądzić

Także sprawiedliwie innych sądzić
Ja dałem się nabrać na Netloga
Teraz nie staje tam moja noga
Zaczęli stosować jakieś zmiany
Zaglądając za moje firany
Wyciągali adresy ze skrzynki
By zwiększyć ilość swojej maszynki
Pozdrawiam

portret użytkownika matka trzech córek

Plaga naszych czasów, Jacku

Oszustwo, złodziejstwo, powszechne zakłamanie.Żeby przebrnąć przez ten gąszcz, trzeba mieć dużo samozaparcia, świetną intuicję i wiele szczęścia.
Szanse jak totolotku:)

Pozdrawiam serdecznie