Ukraina i nasz cel

Świat

Wiele osób zastanawia się teraz nad przyszłością Ukrainy, finałem obecnych protestów. Każdy stara się znaleźć najlepsze dla naszego kraju wyjście z tej sytuacji. Moim zdaniem sprawa jest bardzo czytelna, wszystko zmierza do jednego, dla Polski korzystnego finału. Napiszę od razu iż piszę to patrząc chłodnym okiem i z naszego punktu widzenia.

Jakie mamy warunki obecnie? Sytuacja wyjściowa jest taka.

Ukraina jest podzielona prawie po połowie w sprawie iść na wschód czy na zachód. Podział ten jest zgodny z podziałem terytorium Ukrainy na wschodnia i zachodnią.

Rosja jak widać po jej zabiegach nie odda Ukrainy bez walki. Tu jednak trzeba dodać małe zastrzeżenie*.

*Im młodsi ludzie tym bardziej chcą do zachodu. Rosja nawet przeciągając teraz Ukrainę na swoją stronę nie będzie jej w stanie utrzymać w pespektywie dłuższej niż 10 lat. Myślę że tą świadomość mają w Moskwie.

Obecne protesty przybierają coraz ostrzejszą formę. Eskalacja będzie prowadzić do politycznego podziału Ukrainy. Prezydent będzie miał za sobą wschód, opozycja zachód. Ktoś będzie tu musiał łagodzić-oczywiście po jednej stronie będzie Rosja, po drugiej UE, Polska. Rosja z powodów dla siebie strategicznych i prestiżowych nie wypuści Ukrainy z rąk, jednak dla dobra demokracji, wartości -zgodzi się na wypuszczenie części zachodniej. W ten sposób każdy będzie zadowolony-Rosja, UE, mieszkańcy wschodniej części, zachodniej części. Dla nas takie rozwiązanie to sukces, więcej nie jesteśmy w stanie ugrać.. Przyjęcie całej Ukrainy to dla UE wysiłek ponad miarę, ale sama zachodnia część winna być do przyjęcia.

Biorąc pod uwagę te FAKTY każdy musi dojść do podobnych wniosków. Stąd musimy teraz z całych sił wspierać opozycję, walczyć o wsparcie dla niej w UE. Opozycja nie może ustąpić. Wbrew pozorom nawet przy tak miernych, bojaźliwych Sikorskim i Tusku jesteśmy w stanie to osiągnąć. Wielką robotę robi tu PiS utrzymujący kontakty z opozycją. Liczę że po Gruzji, osiągniemy drugi, strategiczny dla Polski sukces. To powinien być kierunek działań naszej dyplomacji. Byłaby to realizacja naszej strategii politycznej, nadal postalibyśmy liderem tej części Europy.

6
Średnio: 6 (2 głosy)

Re: Ukraina i nasz cel

Liderem był Pan Lech Kaczyński,a obecna ekipa to co najwyżej wożny sredniego szczebla i nic ponad to.Sam Jarosław jak i niektórzy lidzie przebywający na Ukrainie nie są w stanie wpłynąć znacząco na rozwój sytuacji w tym regionie jak i na decyzje jakie mogła by podjąc jewropa.Istnieje możliwość podziału Ukrainy na wschód i zachód ale to jest świadomy wybór samych Ukrainców a nie działań zewnętrznych.Patrząc na zachowanie Ukrainców odnoszę wrażenie że oni szybciej dopną swoich dań i osiągną pewnego rodzaju sukces niż my normalną sytuację choćby w służbie zdrowia lub kolei nie wspominając o innych wielkich bolączkach tego otumanionego kraju.Napewno też nikt nie wyrazi zgody na pozbawienie przemysłu jak to miało miejsce u nas.

Re: Re: Ukraina i nasz cel

Ale część roboty może wykonać opozycja ukraińska;). Trzeba ją tylko odpowiednio ukierunkować

Re: Ukraina i nasz cel

Optymisto. Przeczytaj cytat z Kaczyńskiego na końcu mojej notki. On naprawdę wiedział co mówi i dlatego nie żyje.

portret użytkownika kassandra

Racja narodowa Polski

Dla mnie nie ma wątpliwości. Polską racją stanu jest niepodległa Ukraina. Najlepiej w granicach z 1939 roku.

Ale jednocześnie racją stanu Polski jest uświadomienie Ukraińcom, że popełnili ludobójstwo. Rzeź wołyńska oraz czystka etniczna w Małopolsce Wschodniej z 1944 roku nie mogą stanowić podwalin niepodległego państwa Ukraińskiego.

Re: Racja narodowa Polski

Jedno nie przeczy drugiemu:). Najpierw niech się podzielą;)