Żadne tam Trybunały Stanu

portret użytkownika Fredd
Kraj

Jako naród mamy niestety tendencję do nierozliczania zdrajców. Ostatni raz kogokolwiek rozliczono w 1794 r., kiedy zdrajców, którzy nie zdążyli pouciekać bezceremonialnie powywieszano. Potem niestety było już gorzej. Zdrada interesów polskich zwyczajnie się po prostu opłacała. Ryzyko żadne, nagroda pewna. Jakikolwiek wyrok można było zarobić jedynie w ramach walki buldogów pod dywanem, a nie gniewu ludu.

Jako, że nasz szczery przywódca i jego wesoła jaczejka mają tyle za uszami, że pojawia się problem rozliczeń trzeba by się zastanowić nad formą rozliczenia naszych szczerych demokratów. Pojawiają się głosy o Trybunale Stanu. Uważam to za poroniony pomysł, jest to sposób na nierozliczenie kogokolwiek vide proces Wąsacza. No co taki Trybunał Stanu może zrobić? Orzec o utracie wszystkich lub niektórych orderów, odznaczeń i tytułów honorowych, pozbawić prawa wyborczego, kpina. Jakbyście nie wiedzieli to Wąsacza ciągle sądzą...od 2005 r. i osądzić nie mogą. W tym czasie spokojnie sobie szefuje Stalexportowi, któremu państwo polskie w arendę kierowców podróżujących autostradą oddało.

Przy wszelkich wadach sądów, zdegenerowanych Tuleyach SBekiczowicach polskiego sądownictwa jedyny rada na jakiekolwiek rozliczenia to zmiana ustawy o prokuraturze, pogonienie towarzystwa do zebrania dowodów i sprawy karne. Jestem pewien, że ta arogancka i zdegenerowana władza pozostawiła aż nadto dowodów na zdradę, korupcję i złodziejstwo.

Donka za spisek z Putinem z art. 128. § 1. kk Kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. Do tego zapewnić Plichcie immunitet jako świadkowi koronnemu i niech śpiewa jak w La Scali, skąd Józio Bąk miał na nowa chatę, gdzie są piniądze za las.

W ogóle należy wrócić (i mam nadzieję tak się stanie) do starego pomysłu Kaczyńskiego na rozliczenia po 1989 r. Nie gruba kreska i nie totalne rozliczenia, zamiast tego zapewnić drobniejszym złodziejom i krętaczom nietykalność w zamian z donoszenie na tych największych. Bez rozbicia bandyckiej solidarności niczego nie osiągniemy.

I ujawnić w cholerę cały zbiór zastrzeżony IPN. Mam przekonanie graniczące z pewnością, że znajdziemy tam nie tylko Geremka, ale wielu prezesów sądów.

Jak słusznie napisano:
Zbiór Zastrzeżony powoduje, że po umieszczeniu w nim danego osobnika IPN nie ma prawa gdziekolwiek i kiedykolwiek nawet sugerować, że współpracował on z SB za czasów PRL, a całe archiwa IPN są czyszczone ze wszelkich śladów na temat tej osoby. Tym samym każdy TW lub były oficer SB znajdujący się w Zbiorze Zastrzeżonym (a Śp. Janusz Kurtyka wspominał o zatrważającej ilości takich osób) bez problemu uzyska od Instytutu Pamięci Narodowej zaświadczenie o niefigurowaniu w zasobach, a nawet status pokrzywdzonego, jeżeli przed podjęciem współpracy albo np. w przerwie między współpracami lub w jej trakcie, był jednocześnie inwigilowany (np. celem uwiarygodnienia informacji) albo ktoś inny pisał na niego donosy - co było częste bo agenci zazwyczaj nie wiedzieli o sobie.

Tym samym istnienie Zbioru Zastrzeżonego powoduje nie tylko problem w prowadzeniu badań historycznych - a z takim spotykał się np. Leszek Szymowski, który nie mógł zweryfikować relacji swoich informatorów - ale też prowadzi wprost do wprowadzania w błąd opinii publicznej i może mieć nawet poważne konsekwencje prawne oraz finansowe, np. w stosunku do osób, które są skazane na przegrane procesy z agentami, pomimo, iż sami znają rzecz z autopsji, a nawet mają swoje własne dowody. Co z tego, kiedy chroniony współcześnie agent ma kwit z IPN, że nie współpracował. Czasem dochodziło też do sytuacji kuriozalnych, były bowiem przypadki, że podlegający lustracji były SB-ek lub TW się przyznawał w swoim oświadczeniu lustracyjnym, poczym dostawał informację zwrotną np. od Sędziego Nizińskiego, że nie figuruje, a nawet jest pokrzywdzonym, więc niech dokona właściwej korekty oświadczenia bo inaczej będzie jakby kłamcą lustracyjnym. Skąd biedny agent mógł wiedzieć, że z jakichś przyczyn był zgłoszony przez byłego Szefa UOP do Zbioru Zastrzeżonego?

żródło:
http://www.mmszczecin.pl/blog/entry/295243/2012-... ”Otworzyć+Zbiór+Zastrzeżony+IPN.html

10
Średnio: 10 (8 votes)

Re: Żadne tam Trybunały Stanu

http://www.mmszczecin.pl/blog/entry/295243/2012-...
Ten link nie otwiera strony, pokazuje się "error 404"
To ya.