Smoleńsk, a może było tak...

portret użytkownika Bibrus
Tupolew.jpg
Idee

Mija rok za rokiem, komisja za komisją, jedna bardziej "wiarygodna" od drugiej. Zwyczajny obywatel dostał takiego natłoku informacji, newsów i poszlak dotyczących katastrofy prezydenckiego samolotu, że dziś na same wspomnienie o tamtym czasie dostaje torsji. Trudno się dziwić ludziom nie mającym czasu nawet dla swoich rodzin, dzieci, by spróbowali czegoś więcej niźli włączenie "Polsatu" czy głównych wydań "Wiadomości".

Gdyby założyć istnienie zadania mającego zniechęcić naród do dociekliwości i żądania prawdy to odpowiedzialni za wykonanie tej roboty spisali się na przysłowiowy medal. Ileż to nie było teorii i prób własnego przedstawiania racji, poczynając od Anodiny, Millera, Macierewicza, Fym-a, Ciszewskiego, Cierpisza, Laska itd. Wymienić wszystkich naukowców i teoretyków dobrej woli nie sposób. Wśród całego grona wymienionych, jak i nie, znajdziemy zapewne sporą grupę osób grających "FAIR", którym naprawdę zależy na dojściu do prawdy i wyjaśnieniu całej tej mrocznej tajemnicy. Proszę pozwolić, że nie wskażę kto tu jest O.K. a kto jest be, myślę, że blogerzy dobrze to wiedzą.

Po tylu latach od katastrofy każdy z nas ma swoją własną wersję, teorię wydarzeń, mniej lub bardziej odpowiadającą nieujawnionej wciąż prawdzie. Istnieje również moja własna teoria spiskowa, proszę pozwolić się nią podzielić. Przy braku najważniejszych dowodów rzeczowych oraz wybitnemu utrudnianiu dochodzenia do faktów oczywistych, założyłem taką wersję wydarzeń:

-samolot, mimo braku monitoringu z feralnego dnia wylotu, wzbił się w powietrze i opuścił terytorium Polski. Upada teoria o porwaniu pasażerów, tzw. teoria FYM-a.

-lot przebiegał planowo i bez zakłóceń, do momentu przejęcia samolotu przez wieżę kontrolną lotniska Siewiernyj.

-kontrolerzy lotu z wieży lotniska wykonywali swoją robotę w miarę normalnie, robili co mogli, by wywiązać się z powierzonych im zadań, do momentu przejęcia dowodzenia przez tajemniczego pułkownika z Moskwy, od tego miejsca mamy czarną dziurę i czyste spekulacje.

-nadchodzi polecenie, by samolot, mimo fatalnych i niemożliwych do lądowania warunków pogodowych, sprowadzać na płytę lotniska.

-piloci ufając wieży kontrolnej a lekceważąc wskazania i alarmy przyrządów próbują lądować, w trakcie tego manewru orientują się, że jest to awykonalne i postanawiają odejść na tzw. drugi krąg, jednak nie robią tego i lądują kolizyjnie z niewiadomą liczbą ofiar, istnieje duże prawdopodobieństwo,że w tym momencie wiele osób przeżywa i wychodzi cało z tego lądowania.

-w kilka sekund po tym, jak samolot kolizyjnie osiadł, następuje eksplozja rozrywająca wrak wraz ze wszystkimi pasażerami.

Jest to oczywiście hipotetyczna wersja wydarzeń, która mogła się w ogóle nie zdarzyć. Jednak pozostaje to ciągłe być może...być może.

Materiał został napisany i złożony na podstawie dostępnych źródeł i tego krótkiego filmu z "You Tube",na którym dostrzec można jakby dwie eksplozje, pierwsza niewielka...lądowanie i druga potężna...niszcząca cały ocalały wrak.

Czytelnik może sam obejrzeć film i wyciągnąć własne wnioski.

http://www.youtube.com/watch?v=rQ1luI-Wi10

4
Średnio: 4 (9 votes)

nie wiem Bibrusie..

ten filmik nie wiadomo czy jest ze Smoleńska...widziałem go już dawno, to raz ...zdjęcia, które kręcił moon walker Wiśniewski bodajże nie pokazują takiego ognia jak na filmiku...
...po za tym najbardziej dziwne jest to, ze żaden dziennikarzyna nie był na lotnisku przy wylocie, a może był, tylko filmiki kazano zniszczyć..nie wydaje się Ci to dziwne, że nikt nie nagrał wylatującej delegacji??

...jedno jest pewne...nie wiemy nic...śledztwo smoleńskie zostało przepraszam za wyrażenie ale spierdolone dokumentnie...im bardziej czas odległy tym bardziej dezinformatorom udaje się zmęczyć naród smoleńskiem
...poza tym wielu twierdzi, że silniki, które znajdowały się na miejscu katastrofy spadły już "zimne"...widziałem takie opinie...i są bardzo prawdopodobne...
...pewne jest także to, że zniknęło 96 osób i nawet niewiadomo co jest w tych trumnach...ja już teraz nie wierzę w to, że coś się dowiemy..był czas działać w pierwszym tygodniu po katastrofie...teraz jest po ptokach :((..pozdrawiam niepoprawnie

portret użytkownika Bibrus

Tak to prawda o czym piszesz.

Wiem, że nie ma nic z wylotu delegacji. W swoim rozumowaniu musiałem pewne rzeczy założyć, przyjąć jako zaistniałe, inaczej musiałbym napisać, że nic nie wiem. O wylot i dowody z tego miejsca i czasu należy pytać Macierewicza, lub kogoś z jego zespołu, są możliwości spotkania z Antonim, sam byłem kiedyś na jednym z takich spotkań, konkluzja jest straszna...nic nie wiemy na pewno, o najtragiczniejszym wydarzeniu, od czasu zakończenia wojny. Prawdopodobnie, wyjaśnienie tej tragedii jest poza możliwościami obecnych władz i leży poza granicami Polski, pozdrawiam.

Nie mam cienia wątpliwości że -

 Sztab NATO i wiele "głów państw" zna ze szczegółami przebieg tej potwornej zbrodni.W zamach zaangażowanych było lub przebywało blisko niego przynajmiej kilkadziwsiąt osób a myślę że grubo ponad setka na terenie Polski i Rosji.Do tego satelity szpiegowskie,nasłuch radiowy i tel.kom.jak już dziś wiemy na ogromną skalę.Siatka agentów NATO zainstalowanych w Rosji na różnych szczeblach wojskowych i cywilnych.Współpraca wywiadów między sobą państw nie będących w najlepszych relacjach oficjalnie.Zdjęcia i zeznania świadków (część z troski o własne życie nie zeznała oficjalnie ale są takie materiały).Ujawnienie tej niespotykanej ,nieludzkiej zbrodni podczas trwania t.zw."pokoju" to tylko kwestia czasu.Ilość matactw,krętactw,fałszerstw,ukrywanie dowodów,morderstw świadków lub osób mających wiedzę dowodową jest  porażająca na skalę niespotykaną  od powstania cywilizacji człowieka !."Kłamstwo obiegnie kulę ziemską zanim prawda założy buty" .Można tylko postawić jedno pytanie-dlaczego to dzieje sie tak wolno ?

remont

Wydaje mi się, że czytałem kiedyś jakiś tekst, że 10kwietnia2010r. na lotnisku Okęcie rozpoczął się remont? W sobotę rozpoczął się remont? Dlatego delegacja oczekiwała w hangarze, który tuż po tragedi, został wyburzony i usunięty?

http://clouds.salon24.pl/399036,byl-sobie-hangar...

Pytanie, na które jeszcze nikt nie odpowiedział? Oczywiście, zespół parlamentarny, pracuje kompleksowo i jak powiedział Pan minister Macierewicz, narazie zajmują się ostatnimi sekundami lotu? Mam nadzieję, że ktoś, jakaś grupa zjmuje się już, również sprawami polskimi tzn. okolicznościami wylotu?

Być może...być może ?

No tak... brak mi słów.

maciej

portret użytkownika Bibrus

Panie Macieju,

proszę nie oczekiwać od zwykłego obywatela-blogera, wyjaśnienia największej katastrofy od czasu zakończenia wojny. Mój osąd to taka sama spekulacja jak wszystko inne, dotyczące katastrofy, a przedstawiane wcześniej, pozdrawiam.

Birbusie,

przeczytaj kilka powieści Agathy Christie i spróbuj na własny użytek określić sposób pracy Herculesa Poirota.

Na szybie widoczne są krople deszczu, to raz, a po drugie panuje zbyt dobra widoczność, jak na panującą wtedy mgłę. Wynika z tego, że zdjęcie pochodzi z innego miejsca i na dodatek zrobiono je w deszczową pogodę.
Z drugiej strony ów widok kłóci się to z zeznaniami ludzi będącymi wtedy na lotnisku.

portret użytkownika Bibrus

"Tadmanie" w momencie wybuchu mgły juz prawie nie było.

Pogoda obfitująca w mgłę przeradza się często w lekki deszcz, tak jak widać na szybie z pierwszego filmu.

Zobacz na ten link, samolot po katastrofie i szybko ustępująca mgła, której prawie nie widać. Oto link:

http://www.youtube.com/watch?v=Sppv6S9aHI4&list=...

@Bibrus

Trudno powiedzieć, co ten zapis pokazuje.
Jest deszczowy dzień.
Coś się pali wydzielając gęsty, czarny dym (samolot z paliwem raczej chyba nie)
Następuje pierwsza słaba eksplozja (co?)
Druga eksplozja jest potężna i widać jak czoło fali rozchodzi się kuliście, więc raczej eksplozja była na otwartym terenie.
Z pomiaru czasu wychodzi na to, że nagrywający był około 1,5 kilometra od źródła eksplozji.

Potrzebny jest adres nagrania i namiar na widok z okna.
Co tam jest? Lotnisko?

Serdeczności

portret użytkownika onka

Nie ma mgły

 To nie ta bajka

pytania, pytania, pytania

Nie jestem mocny w analizowaniu katastrof lotniczych, lecz mam dwie wątpliwości natury organizacyjnej. Nie było świadków (dziennikarzy, kamerzystów) przy wylocie, nie było świadków (dziennikarzy, kamerzystów) w trakcie lądowania. NIKT nie wykonał JEDNEGO ujęcia ze startu czy podchodzenia do lądowania. BOR takich zdarzeń nie filmuje? Czy taki lot w ogóle się odbył!? Może dlatego na smoleńskim pastwisku nikogo nie było? Bo i po co?

portret użytkownika Bibrus

Ta wersja jest ogólnie znana jako

tzw. teoria F-yma, pozdrawiam.

no, cóż

Nie znam teorii FYM`a. Jeśli moje uwagi są zbieżne z innymi, to w niczym nie zmienia moich wątpliwości. Jedna sprawa nie ulega zmianie. Zaginęło 96 polskich obywateli w niewyjaśnianych okolicznościach. Odpowiedzialni za wskazanie przyczyn tego dramatu zamiast wyjaśniać mataczą.

portret użytkownika Bibrus

Teoria blogera o pseudonimie "FYM" oraz jego zespołu,

dotyczy uprowadzenia i eliminacji wszystkich pasażerów feralnego lotu, który wg. tej teorii, nigdy się nie odbył.

Niestety jest absurdalna z powodu zeznań Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który wyraźnie mówi o tym, że rozmawiał przez telefon z bratem podczas lotu. Pozdrawiam.

tylko zależy który FYM...

...śledząc publicystykę FYM-a na Nowym Ekranie ...stwierdziłem, ale nie tylko ja, że FYM doprowadziił w końcu czytelników pod ścianę, albo jak kto woli "odleciał"...ale mogło to byc spowodowane, ze FYM został "zamieniony"...inna stylistyka, inna czcionka, inny sznyt pisania, pisania przekręconego nazwiska Macierewicza (Maciorewicz) itd.

...pewne założenia FYM-a na początku były logiczne i spójne..po "zjazdzie" FYM-a już go nie czytam...

..przekleje koment Kuli Lisa od Ciebie na Neonie...to dosyć logiczne...

No i rozmowa Braci ze sobą ponoć, była ustawiona i w pewnym zbyt niebezpiecznym momencie dla "ustawiaczy" momencie przerwana. Jarosław ma co do niej wątpliwości, mówił o tym, mam to w archiwum. Skąd mógł wiedzieć, że rozmawia akurat z bratem będącym w powietrzu? Przy dzisiejszej technice można wszystko zainscenizować i w odpowiednim, zbyt niebezpiecznym momencie przerwać. Przecież telefon można było z samolotu zabrać, do dziś on się nie znalazł/ten satelitarny, "zaginął". No i jeszcze jedna uwaga Jarosława: Brat był nienaturalnie zimny(jakby przebywał w chłodni, zamrażarce i nie zdążył odtajać, dlatego opóźniano dojazd Jarosława do Smoleńska jak tylko można było, bo trzeba było ciało z daleka ściągnąć i rozmrozić), to po śmierci w parę godzin tak mocno się wychłodził? to nie możliwe, bo po paru godzinach temperatura ciała spada do max. 30-32 stopni. No i to późniejsze rozkawałkowanie, podczas pierwszych oględzin był cały. Przypuszczam, że Jarosław wie więcej niż na dzisiaj może powiedzieć, ze względu na swe i rodziny Brata bezpieczeństwo, czeka na odpowiedni moment, czyli przejęcie władzy, wtedy się zacznie, prawda na wierzch wypłynie, to samo myślę

pozdrawiam niepoprawnie

portret użytkownika Bibrus

Rzeczywiście wyjaśnienia "Kuli Lisa" są

dość przekonujące, ale jeśli Jarosław rozmawiał z bratem, który został powiedzmy uprowadzony czy porwany, to dlaczego nie prosił przez ten telefon o pomoc, tylko pytał spokojnie o zdrowie matki, dlaczego? Chyba, że Jarosław nie mówi wszystkiego o tej rozmowie, która mogła mieć bardziej dramatyczny przebieg, ale jaki porywacz zostawiłby telefon uprowadzonemu, to absurd. Dziwnym faktem jest również milczenie dowódcy samolotu kapitana Protasiewicza w decydujących sekundach przed katastrofą, jakby go tam w ogóle nie było. Te wszystkie niewyjaśnienia prowadzą do kompletnego chaosu, ale może o to idzie. Pozdrawiam.

Gdzie są dowody i dlaczego nadal tam gdzie są? Wymowne.

Nie śmiem zaprzeczać faktom. Jednak prowadzenie rozmowy przez telefon, to kiepski argument. Czy można ustalić z którego samolotu (miejsca) była ta rozmowa prowadzona? Czy telefon się odnalazł? Nie moją winą jest sytuacja w której ci co mieli wyjaśnić, zaciemniają obraz tamtego zdarzenia. To powoduje, iż rodzą się najrozmaitsze (najdziksze) scenariusze - nawet takie najmniej rozsądne.

ten film to ściema

To prawdopodobnie zapis wybuchu oleju w magazynach wojskowych w Ulianowsku, w Rosj, w listopadzie 2009 r.
Film umieszczony na YT 7 kwietnia 2010 r.
http://www.youtube.com/watch?v=OXCQYAc4VQc

portret użytkownika Bibrus

W takim razie pozostaje czekać,

czekać na lepszą atmosferę w dochodzeniu do prawdy.

Taki przebieg znalazłem chyba w Skrzydlatej Polsce

 

"Jedyną przyczyną WYPADKU tu 154M był Controlled Flight Into Terrain (CFIT).
 
Skutek- zejście poniżej MDH( minimum descent high- minimalnej wysokości zniżania dla podejścia nieprecyzyjnego) co skutkowało drastycznym naruszeniem MOCH (minimum obstacle clearence height- minimalnej wysokości zapewniającej przewyższenie nad przeszkodami).
Ostateczną decyzję o lądowaniu- po przeanalizowaniu warunków pogodowych ,w tym o zejściu poniżej MDH (podejście nieprecyzyjne) lub DH( podejście precyzyjne) podejmuje pilot (napisałem MDH i DH a nie MDA i DA z uwagi na fakt ,że w Rosji używa się QFE a nie QNH).
 
Oczywiście decyzja o zejściu poniżej wysokości decyzji lub minimalnej wysokości zniżania to działanie zdecydowanie niezgodne z procedurą.
W lotnictwie nie ma pojęcia" pilot ledwie wylądował! ". Pilotów ZAWSZE obowiązuje zasada - pierwsza i najważniejsza - schodzisz do DA/DH lub MDA/MDH i nie widzisz lotniska - ODCHODZISZ NA DRUGI KRĄG!!!
 
NIE ZNIŻASZ SIĘ NIŻEJ NIEZALEŻNIE CZY ZEZWOLENIE/ROZKAZ WYDAJE KONTOLER CZY PREZYDENT RP!!!
 
Ten samolot nie miał prawa zejść poniżej 100m (minima lotniska) a nawet 120m( minima załogi), niezależnie do jakiej wysokości zezwolenie zniżania załoga dostała od kontrolera lotniska.
 
I dalej-załoga DOSTAŁA ZEZWOLENIE NA PODEJŚCIE, ALE NIE DOSTAŁA ZGODY NA LĄDOWANIE!
 
Pilot w takim wypadku nie ma prawa wylądować !
 
 Kontrolerzy w Smoleńsku nie mogli zamknąć lotniska bo było to niezgodne z rosyjskimi przepisami!!!
 
W części III drugiego tomu Zbioru informacji lotniczej AIP FR i WNP, w punkcie C działu AD, jest następujący zapis:
 "DOWÓDCA ZAGRANICZNEGO STATKU POWIETRZNEGO BIERZE PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA PODJĘCIE DECYZJI O STARCIE Z LOTNISKA LUB LĄDOWANIU NA LOTNISKU DOCELOWYM"- lot Tu 154 był to dla Rosjan cywilny lot zagraniczny- to nie był rosyjski samolot, ani nie miała miejsca żadna wspólnie prowadzona operacja wojskowa.
 
 Dla Rosjan był to lot cywilny. Wieża w Smoleńsku nie mogła więc zabronić lądowania i choć konsultowano się z przełożonymi to kontrolerzy byli bezradni!
 
 Dlatego nie dali zgody na lądowanie i dlatego ostrzeżono polskiego tupolewa, że warunków do lądowania nie ma!
 
Cytuję Plusnina: 8:24: Na KORSARZU mgła, widzialność 400 m.
 
Tak więc kontroler po raz kolejny bardzo wyraźnie daje do zrozumienia, że w Smoleńsku nie ma warunków do lądowania.
Kontroler do Tu-154: Polski sto jeden, i od stu metrów być gotowym do odejścia na drugi krąg. (budtie gatowi do uchoda na wtoroj krug).
 
I znowu kontroler wydaje załodze polecenie aby samolot po osiągnięciu wysokości 100 metrów(height) czyli wysokości decyzji dla lotniska przestał się zniżać.
 
 Jeśli z tej wysokości piloci nie zobaczą pasa wówczas podejście powinno zostać przerwane i samolot musi odejść na drugi krąg.
 
Dodam JESZCZE RAZ, iż minimum dla Protasiuka wynosiło 120 m i zgodnie z polskimi przepisami niżej nie miał on w żadnym wypadku prawa zejść, nawet gdyby taką instrukcję wydawał mu kontroler TWR.
 
 Nie mógł tego zrobić nawet gdy prezydent nie wydał zgody na odlot na lotnisko zapasowe ani nawet w sytuacji gdy za jego plecami stało dwóch generałów w tym Błasik.
 
Doprawdy wielce żałosne jest to, że wina Rosjan ma się brać stąd, że kontroler stanowczo nie powiedział "s__j ch__u".
 
Przypominam, że rosyjscy kontrolerzy za pośrednictwem białoruskich (gdy TU154 znajdował się nad Białorusią) prosili o udanie się na lotnisko zapasowe lub zawrócenie- samolot leciał dalej.
 
Nad Smoleńskiem TU154 dostał info, że warunki uniemożliwiają lądowanie- od rosyjskich kontrolerów oraz od załogi NASZEGO Jaka- samolot rozpoczął "sprawdzanie" możliwości lądowania.
 
Wynika z tego że ewentualni "zamachowcy" wszelkiej maści robili dużo aby do "zamachu" nie doszło! Więc kto jest winien? Jeśli nie piloci, to kto siedział za sterami?"

 

I to by było na tyle.

 

Kazek

Kazek

Przestan czytac Skrzydlata Polska, obejrzyj sobie materialy dowodowe! Jedna wrzuta za druga? O co wam chodzi? O zaciemnienie? Komu Wy to chcecie wmowic? Zenada!

portret użytkownika Bibrus

Proszę dać szansę wypowiedzi każdemu blogerowi.

Na moim blogu dopuszczam wszystkie merytoryczne i cywilizowane wypowiedzi, na tym polega dyskusja. Pozdrawiam

portret użytkownika magu

ten film już był "rozłożony na części"

Jakiś czas temu blogerzy analizowali klatka po klatce. Z tego, co zapamiętałam najbardziej, to moment tego większego wybuchu i wyrzucone w górę części "obiektu" nie jest kompatybilny z następna klatką, kiedy kamera wraca z obiektywem na "obiekt" i tych części już nie widać, a nie zdążyłyby spaść. Tak to zapamiętałam.

Natomiast zgadzam się z większością komentarzy, które są naprawdę stonowane i logiczne. Mnie również najbardziej zastanawia brak jakichkolwiek zdjęć z odlotu delegacji. Wprawdzie p. Zuzanna Kurtyka udostępniła zdjęcia z lotniska, niby przed odlotem, ale one również zostały "rozłożone na części". Mianowicie udowodniono, że są to fotomontaże, były szczegółowe notki na ten temat. Dla laika natomiast  z tych zdjęć bije po oczach brak osób, które można by zidentyfikować, chociażby parę prezydencką, czy inne znane osoby. W wyjaśnianiu katastrofy nastąpił jakiś impas, wydaje mi się, że po odkryciu Cieszewskiego. Wszystko to dla osób, które śledziły przebieg wyjaśniania "katastrofy" układa się we wnioski o mistyfikację. Niestety, nie ma żadnych dowodów na wylot, ani na przylot do Smoleńska. Ci, co czekali na płycie lotniska pobiegli za Rosjanami, bo ONI zaczęli biec w momencie "niby katastrofy". Nie, że usłyszeli wybuch, tylko, że w pewnym momencie Rosjanie zaczęli biec (tak mówił np. ambasador Bahr). Ten brak ciał na miejscu zdarzenia, te tysiące maleńkich części samolotu, wreszcie słynny filmik, gdzie słychać strzały....Ja myślę, że wśród natłoku rożnych wersji, była już ta prawdziwa, ale MY nie nie wiemy, która. Osobiście śledziłam przez pewien czas notki FYM-a, tam były naprawdę ciekawe spostrzeżenia, np. permanentny brak foteli lotniczych, czy słyszalny śpiew ptaków na miejscu zdarzenia na słynnym filmiku (ze strzałami), które po takim strasznym wybuchu musiały być spłoszone. No i to rozkawałkowanie zwłok, straszliwe...podczas, gdy inni wyglądali "jakby spali".

Myślę, że prawda o tym zdarzeniu jest tak okrutna, że niektórzy nawet po przedstawieniu ostatecznych dowodów, nie uwierzą. Za wiele kłamstw wtłoczono z mediów, zbyt wielu pożytecznych idiotów zatrudniono, by wszyscy uwierzyli. Na zawsze pewnie pozostaną ludzie, którzy już nic nie przyjmą do wiadomości.

A ustalenie prawdy (raczej ogłoszenie, bo ona jest już znana politykom)  będzie możliwe tylko i wyłącznie, gdy PIS dojdzie do władzy i to samodzielnie, bez sojuszy. Jednak, czy ONI do tego dopuszczą? Od czego ruskie serwery, szkolenia PKW w Moskwie?

 

 

 

 

portret użytkownika Bibrus

"Magu" bardzo dziękuję za ten wpis.

Natomiast jeżeli chodzi o szanse PIS-u na samodzielne zwycięstwo wyborcze, zakładając, że serwery będą O.K.to tu masz cytat z analizy blogera "Kula Lis":

"Sytuacja na statku wyborczym: mostek kapitański dla PiS; PO, SLD i TR na dolnym pokładzie, a PSL za burtą. Ale do portu daleko... Sensacyjny sondaż wewnętrzny na zlecenie PO! Poseł Twojego Ruchu Andrzej Rozenek w rozmowie z Magdą Sakowską w Polsat News zdradził wyniki wewnętrznego sondażu wykonanego na zlecenie Platformy Obywatelskiej. Według relacji Andrzeja Rozenka do sondażu miał dotrzeć jeden z posłów Twojego Ruchu. Nie krył zadowolenia, gdyż według tego sondażu poparcie dla Twojego Ruchu wyniosło 15% i było tylko o 3% niższe od poparcia dla Platformy Obywatelskiej, której notowania sięgnęły 18%. Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyskał w tym sondażu tylko 5% poparcia. Smutek pojawił się na twarzy posła Rozenka kiedy komunikował o 40% poparciu dla Prawa i Sprawiedliwości w sondażu wewnętrznym PO. Kategorycznie, jak stwierdził trzeba zrobić wszystko by nie dopuścić PiS do wygrania wyborów i przejęcia władzy. Ostatnie nerwowe ruchy polityków Twojego Ruchu, Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej wyrażające się frontalnym atakiem na Prawo i Sprawiedliwość mogą potwierdzać wyniki tego sondażu. wczoraj to ogłoszono i już dzisiaj jest PRZYKRYWKA !!! ...sami widzicie jak MANIPULUJĄ opinia publiczną...czyli wami...A tu inne... Najnowszy sondaż Brek-UOP--PIS-38,5% PO-19.8%, SLD-8% Twój Ruch--2,8%--reszta poniżej progu wyborczego i niezdecydowani...." Kula Lis 62 09.02.2014 13:50:56

Władysław Sikorski

miał zawsze przy boku swojego doradcę Józefa Retingera, a w ową noc na Gibraltarze Retingera wcięło. Kogo tym razem wcięło w noc przed Smoleńskiem?

portret użytkownika Bibrus

Dobre pytanie.

Inni idą o wiele dalej, zastanawiając się dlaczego nie poleciał np. Antoni Macierewicz. Jednak to tylko snucie pewnych teorii. Pozdrawiam.

portret użytkownika wilk na kacapy

Bibrusie 3 falszywe wnioski wyciagnales !!

Piloci nie uwierzyli do konca wierzy kontrolnej w Smolensku dlatego poderwali samolot na drugi krag!!

Piloci nie byli debilami jak nam kacapska propaganda wmawia ze ignorowali urzadzenia pokladowe!!

Eksplozja nastapila w powietrzu co wynika z punktu pierwszego i z dowodow np.znalezionych szczatkow samolotu przed uderzeniem w ziemie oraz pokrycie obszaru tymi szczatkami.

Takie bzdury mogą powielać .......

Czy to jest brak wyobraźni ?
Czy też efekt ruskiej łaźni?
To nie są wcale inwektywy
Lecz logiki z mózgu wypływy
Polecam logiczne wyniki
Na Pomniku Smoleńskim szyki
http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4708
Pozdrawiam

portret użytkownika Bibrus

Według tego co Pan sugeruje...to lot się odbył.

A więc wykluczamy całą teorię tzw. "Maskirowki",a to już duży postęp. Cała reszta sprowadza się do pytania o odpowiedzialność. Moje rozważania na ten temat nie odbiegają aż tak daleko, od materiału z linku, który Pan zamieścił. Dlatego wierszyk umieszczony pod komentarzem nie wydaje się być trafną oceną mojej analizy. Pozdrawiam.

Niestety ja widzę duże rozbieżności

I nie jest to żaden wynik złośliwości
"Maskirowka" to wynik szukania dziury
Przez osobników lubiących konfitury
Odpowiedzialność trudno będzie ustalić
Bo banda zrobiła wiele by zataić
Pozdrawiam

portret użytkownika Verita

Nie da się rozwiązać równania ...

z tyloma niewiadomymi.Jednak bliżej prawdy ,moim zdaniem,jest FYM .Badania Macierewicza i specjalistów mogą być poprawne ale prawdopodobnie dotyczą innego samolotu.
A wszystko jedna,wielka mistyfikacja.
Szukanie prawdy należałoby zacząć od zmiany rządu ..a i to nie gwarantuje rozwiązania zagadki.A nawet jeżeli się ją wkońcu rozwiąże to co to zmieni? Sądy w Polsce i tak nie pociągną nikogo do odpowiedzialności.
Pozdrawiam wszystkich szukających prawdy.

portret użytkownika Bibrus

Otóz to.

Przy założeniu, że mamy dowody i prawda wypłynęła, Polska jako państwo słabe, nie będzie w stanie nic zrobić. Nie liczmy na pomoc UE czy USA, oni nie kiwną palcem w bucie, nikt nie będzie ryzykować dla polskiego Gdańska. Pozostanie jedynie satysfakcja i uratowany honor. Pozdrawiam.

A ja chciałbym zwrócic

A ja chciałbym zwrócic uwagę na inne dowody. Jeszcze nie znano (oficjalnie) dokładnej godziny zdarzenia, ale w TV już w pierwszych minutach (może to było w 1/2 godz nie pamiętam) podano, że samolot spadł, zaczepił o drzewo i się rozbił.Skąd już wtedy wiedzieli o drzewie???  Było długi czas na internecie nagranie z TV - nie wiem TVP czy TVN ja wtedy stale przełączałem) i że mają bezpośredniego świadka (potem okazał się nim ten Wiśniewski, który akurat w momencie katastrofy musiał zabezpieczyc kamerę przed robotnikami i nic sie nie nagrało mimo ze czatował z kamera od rana. To wszystko razem kupy sie nie trzyma. I pytania :dlaczego samolot skierowano do lądowania od gorszej strony lotniska, tej z jarem gdzie mgły było więcej?   Czy było przypadkiem, że pilot Protasiuk gdy 7 lecial jako drugi pilot to były zainstalowane urzadzenia zdalenego nadzoru, których 10 juz nie bylo? A i zdaje się że wtedy samolot lądował właśnuie z drugiej styrony. Czy wiedzial o tym? Po co jest wogóle instytucja kontrolera na lotnisku, czemu pilot nie zostawiany jest jak kierowca co parkuje samochod w garazu - niech sobie sam radzi? Czy nie po to, że mając lepsze urządzenia kontrolne podaje pilotowi gdzie dokładnie się znajduje (mniejsza o wysokośc). I teraz jeśli kontroler przybliży samolot podając pilotowi że ma 300 a nie 1300 m (tu strzelam bo nie pamiętam ale byly analizy że pilot był oszukiwany świadomie o swoim położeniu) to mógł sądzic że własnie zaraz zobaczy pas startowy, a to byl jescze parów. Jest dla mnie oczywiste, że planujący zamach musial miec absolutną pewnosc, ze z tego nikt zywy nie wyjdzie, wiec koncowy wybuch, latwy do przygotowania bo nikt samolotu nie pilnował, wrecz przerabiano go na godziny przed odlotem najwazniejszej osoby w kraju,  musial się zdarzyc. Nie wierzę w brzozę, widzialem jak grubą jak ta w smoleńsku brzoze zwykły wiatr złamał w polowie. Ci co dają za przyklad uderzenie samochodem w pien niech wezmą pod uwagę ze przy korzeniach wytrzymalosc drzewa jest olbrzymia, ale na 5 -7 m zlamie sie bo jest krucha To nie dąb czy jesion. Zreszta czy trudno jest znaleźc podobnej średnicy brzozy i skonstrowac prostą konstrukcję poziomego wahadla która symulujac skrzydło (albo autentyczne skrzydlo podobnej wytrzymalosci) uderzyła by w pien. Taki eksperyment, a podobne w programie TV4 pokazuja  z USA rozprawiajac sie z roznymi mitami, pokazal by niedowiarkom jak ja, że jednak może i skrzydlo się urwac, i pień przelamac jednoczesnie.. I jeszcze pól beczki na wysokosci 5-7 m (toz chyba ogon startującego samolotu w stosunku do skrzydeł jest niżej niż te 5-7 m. 

Pozdrawiam

 Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Smoleńsk

 Pewniki :

1.Samolot rozpadł sie na kilkadziesiat tysiecy strzepków, na grzązkiej ziemi nie ma śladow upadku 60-80 tonowego walca jakim jest samolot,  - nie ma takiej mozliwosci bez wybuchu ( zaznaczam przy tym  , ze nie byl to wybuch paliwa )

2, Jak był wybuch , to był zamach - nie ma mozliwosci przypadkowego wybuchu przewożonych materialów wybuchowych

3. Władze Polski zrobiły wszysto , by nie dopuścić do wykrycia prawdy: - za duzo tego by tutaj opisac , miedzy innymi nie zgodziły sie na wykonanie sekcje/badania cial przywiezionych do Polski.

Bajki nie poparte faktami :

1.cytat z tego artykułu: -"piloci ufając wieży kontrolnej a lekceważąc wskazania i alarmy przyrządów próbują lądować, w trakcie tego manewru orientują się, że jest to awykonalne i postanawiają odejść na tzw. drugi krąg, jednak nie robią tego i lądują kolizyjnie ..."- nie ma potwierdzenia w faktach 

2. Filmik raczej nie mozna przypisac smoleńskowi relacje swiadkow i poznane fakty ( filmiki tzw. "Koli" i Wisniewskiego) temu przecza.

Pozdrowienia

portret użytkownika Bibrus

To nie bajki, to hipotezy, przypuszczenia,

to moja teoria spiskowa nic więcej, pozdrawiam.

Bibrus

Ja to rozumiem , ale tak nie mozna opowiadać nieprawdy o pilotach. Jak mozna napisac , ze  lekceważąc wskazania i alarmy przyrzadow próbuja lądować - to sie wpisuje w twierdzenia rządu polskiego i MAKu, że zawinili piloci,Sikorski juz kilkanaści/dziesiat minut po katastrofie wiedzial , ze zawinili piloci.. To nazwalem bajka , bo tak nie bylo - byla bezpieczna komenda ,(pisze swoimi slowami) ze schodzimy na bezpieczna wysokość, sprawdzamy warunki i jak są zle "odchodzimy w automacie". Po rozejrzeniu sie padła komenda dowódcy :"odchodzimy" . Tą komende wykonuje sie natychmiast bez dyskusji.Piloci znali swój fach. Oni nie lądowali . Prowadzili samolot bezpiecznie , ale im to uniemozliwiono. I to mnie zabolalo . Tak pisac nie mozna.

Nie wydaje mi sie rowniez właściwe wrzucanie do jednego worka wysokiej klasy  naukowcow wspólpracujacych z zespolem Macierewicza ( mowie nie tyko o Cieszewskim , Biniendzie , ale i o krajowych np. Obrębskim ) z szarlatanami typu Laska.

A odnośnie filmiku - gdzie jest ta słynna gesta mgła w chwili katastrofy.Na fimiku raczej pada deszcz - patrz ślady na szybie w oknie.

Mimo wszystko Twoja hipoteza  ,z pewnymi modyfikacjami, wydaje mi sie sensowna . Ciut wyzej na Niepoprawnych mozna przeczytac : "Smoleńsk . Przebieg zamachu" pomniksmolenski.pl troche inna i bardziej podbudowana faktami hipoteze. 

Pozdrawiam

następna wrzutka, ile jeszcze

Z dostępnych źródeł? Z dostępnych źródeł wiadomo, jeden przykład, że zasilanie, komputery i eletronika samolotu, przestała działać w okolicy punktu TAWS38 15m nad ziemią, około 100m przed zderzeniem z ziemią? Jak, więc z dostepnych informacji, mogło ci wyjść że samolot lądował a potem natąpił wybuch? Gdyby lądował pozostawił by krater głęboki na 5m a długi na 100m? Prowadzisz płatną dezinformację? Wyłącz się.

portret użytkownika Bibrus

Czytałeś post uważnie ?

Napisałem, że ..."lądował kolizyjnie...".
Zarówno materiały opozycyjne do mojej wersji, jak i moje własne, są tylko poszlakami nie popartymi dowodami, które wciąż znajdują się w Rosji, dopóki nie poznamy oryginałów dowodowych wszystko jest mniej lub bardziej okryte mgłą niejasności. I proszę nie epatować obelgami bez pokrycia.

portret użytkownika Bibrus

Zamykam dyskusję, która stacza się

na manowce obelg i pomówień.