Życzenia świąteczne od ...

portret użytkownika Bibrus
Historia

Czas Bożego Narodzenia jest szczególnym wydarzeniem w życiu każdego chrześcijanina.  Z tego powodu życzenia świąteczne również powinny być wyjątkowe.  Do takich zaliczam to przemówienie,  wygłoszone przez wielkiego Polaka Kardynała Augusta Hlonda w dniu 23 grudnia 1933 roku. Niechaj będzie ono wołaniem z otchłani historii, do nas ludzi roku 2013. 

To ponadczasowe słowa życzeń od Polaka do Polaków.

Polacy muszą nauczyć się szacunku do siebie nawzajem, to podstawa.

Naród nie znający własnej historii skazany jest na zagładę. 

"Przemówienie Wigilijne. Poznań, Pałac Prymasowski dnia 23 grudnia 1933.

Z roratnych tęsknot Adwentu wprowadza nas w świętą noc betlejemską wilia polska. Nigdy nie dokonywa się u nas w ciągu jednego roku taka zmiana nastrojów. Z codziennej rzeczywistości życiowej jakby wszystko z nas opadało, co nie jest prawdą i pokojem. W atmosferze tradycyjnych obrzędów rozpoczyna się ta jedyna w swym rodzaju uczta wieczorna. Nic w niej nie ma z światowości bankietów. Przejęci jesteśmy jej sakralnym charakterem. Nie biesiadą się rozkoszujemy, lecz tym tchnieniem wiary i pogody, która nas wyzwala z zakłamania i rozstroju. Nad ludzkimi pierwiastkami bierze górę wyczucie Bożej mocy. "Bóg się rodzi". Łamie się i dzieli opłatek biały, żłóbkiem znaczony, jakby z ołtarza wzięty. To przaśny chleb pojednania i braterstwa. Podawać go i spożywać wolno tylko z życzeniami na ustach i z życzliwością w duszy. A pieśń kolędową nuci się z prostotą pasterskiego serca, które w prymitywach znajduje wyraz dla uczuć choćby najpotężniejszych. Nikt poza nami takiej kolędy śpiewać nie umie. Żadna pieśń nie dorówna jej barwami. To się modli, to opowiada, to się w mistyczną kontemplację zatapia, to z uciechy pląsa i wpada w dziwaczne tony. A zawsze treścią prosta. Zawsze śpiewna i ludowa. Więc brzmi, gdziekolwiek w ten wieczór modli się polskie serce. Brzmi kolęda w chałupinie kmiecej i w robotniczej izbie. Brzmi kolęda w dworze i mieszczańskiej rodzinie. Brzmi kolęda w wojskowej gromadzie zdrowej i wiernej i czujnej strażnicy granicznej. Brzmi kolęda niby pienie narodowe wśród mniejszości polskiej za granicami kraju. I tam brzmi na ojczyźnie, tam daleko za morzami, gdziekolwiek do stołu wigilijnego zasiada grono polskich tułaczy życiowych. Bo kolędą w ten wieczór modli się cały naród. A sens kolędy? Od narodzenia Chrystusowego liczy się na nowo lata dziejów, bo z Dzieciną Betlejemską i Jej nauką są nieodwołalnie związane losy świata w myśl proroctwa: "Oto ten jest położony na upadek i na powstanie wielu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą". Chrystus stał się pierwiastkiem dziejowym, którego w budowie świata bezkarnie pomijać nie wolno. Wszczepiony w życiu ludów, kształtuje ich kulturę i losy, jako twórczy czynnik rozwoju i szczęścia. Kto Go świadomie odpycha, powoduje z nieuniknioną totalnością katastrofalne załomy. Bo Chrystus wszedł w historię nie jako człowiek, lecz jako Boski prawodawca wieków. Zlekceważyć Go nie można. Albo się go przyjmuje, jak Go wita kolęda polska, i wtedy staje się życiem i zbawieniem. Albo się Go odrzuca, a wtedy z konieczności dziejowej zawisa nad światem to fatum, którego tak charakterystycznym przykładem jest współczesna chwila. Adwent ludów wtedy się skończy, gdy ludy przestaną sprzeciwiać się Chrystusowi. Rozstrój i bezradność ustąpi, gdy bezbożnictwo zaniecha jawnej wojny z Ewangelią, gdy zakłamana obłuda nie będzie skrycie wypierała pierwiastków Chrystusowych z urządzeń ludzkich, a swawola człowiecza nie będzie burzyła Boskiego porządku prawnego. Taki jest sens kolędy polskiej. Nie walczyć herodowym sposobem z Bożą Dzieciną, bo to walka tragiczna, daremna i zgubna, ale z hołdem pójść do stajenki po pokój Boży, po błogosławieństwo i po natchnienie i przykazy. Bożej Dziecinie otwórzmy serca i bramy Niech wkroczy w dusze i w polskie życie. Tym najbiedniejszym, którzy Bożą Dziecinę w stajence witali, tym głodnym, tym bezdomnym, tym bezrobotnym i nieszczęśliwym, tym chorym i złamanym niech przyniesie pociechę i ratunek. Ludzi dobrej woli niech obdarza pokojem obfitym i niech ich apostolstwem swoim natchnie, aby to, co szlachetne, rosło i zwyciężało. W rodzinach niech utwierdza jedność, obyczaj święty i ukochanie dziecka. Niech od narodu odwraca bezbożnictwo, wyuzdanie, rzeź niewiniątek. Swój Kościół niech wzbogaca w łaski uświęcenia i niech potęguje jego nadprzyrodzone posłannictwo. Niech ma w szczególnej pieczy piastunów władzy i niech im udziela mądrości stolic swoich. Państwu polskiemu niech da pełne zrozumienie jego posłannictwa i niech je drogami swego prawa prowadzi do pomyślności i do niezwyciężonej potęgi. A tym synom i córom narodu, których granice Rzeczypospolitej nie objęły, i tym dalszym, którzy w życiowej pielgrzymce ponieśli imię polskie po krańce świata, niech będzie utuleniem w niedoli tułaczej i tęsknocie. Z wolą do pełni życia i do wielkości staje naród polski przed światowładną Dzieciną. Z wiarą szczęśliwych i umęczonych pokoleń składa Jej hołd i zaprzysięga wierność. A na daleką drogę swego bytu prosi o pokój i błogosławieństwa, bo ku swoim wielkim przeznaczeniom chce pójść ufny i zdecydowany - jako naród dobrej woli." 

Źródło:

http://patrimonium.chrystusowcy.pl/kandydaci-na-...

 

 

10
Średnio: 10 (2 głosy)

Piękne

Dojmujące!

portret użytkownika Bibrus

Dzięki "Rebeliantko"za zrozumienie tego przekazu,

dzięki za wsparcie jakie odczuwam, pisząc czasami,na "Niepoprawnych",gdzie pełno jeszcze głosów niezrozumienia.
Pozdrawiając, pragnę przekazać również życzenia Bożonarodzeniowe dla Ciebie i całej Twojej rodziny.

@Bibrus

Pięknie dziękuję i wzajemnie najlepsze życzenia.