Czy MSZ i Prezydent RP działają zgodnie z polską racją stanu?

Kraj

- polska polityka zagraniczna znalazła się na rozdrożu nie tylko z powodu swej hipokryzji w sprawie ludobójstwa na Wołyniu 

Żenujące pozy, jakie przyjmuje obecna dyplomacja RP w związku z obchodami 70. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu, nie jest pierwszą jej kompromitacją. Kilka lat temu dopiero co mianowany konsulem RP w Vancouver polski dyplomata uciekł z miejsca spowodowanego przez siebie wypadku za oceanem, będąc pod wpływem alkoholu. Przez długie lata ambasadorem RP w RFN (1990-95) i USA (2005-2007) był Janusz Reiter….

 Janusz Reiter, jako dziennikarz “Życia Warszawy” w drugiej połowie lat 70-tych pisał na łamach tej gazety m.in.:

 “…proces odprężenia stał się możliwy m.in. dzięki okrzepnięciu i umocnieniu wspólnoty socjalistycznej (..) większość Polaków opowiedziała się np. za sojuszem ze Związkiem Radzieckim (..) dlaczego Polska jest dziś (koniec 1977) liczącym się i cenionym partnerem politycznym (..) – jest to wynik aktywności polityki zagranicznej państwa, które weszło na stałe (dzięki Bogu tu się Reiter pomylił!) do socjalistycznej wspólnoty narodów, jest bliskim sojusznikiem Związku Radzieckiego, z którym współdziała zgodnie w obronie pokoju światowego (..) Doświadczenia uczą, że  międzynarodowe współdziałanie państw socjalistycznych jest również najskuteczniejszym sposobem spełniania celów narodowych”. 

W lipcu 1980 roku (już za panowania Husajna w Iraku!) późniejszy Ambasador RP w RFN i USA, Reiter pisze z kolei w artykule pt “Iracki eksperyment demokratyczny” (jako PRL-owski korespondent): 

 “Słowo demokracja wita przybywających do Bagdadu  już w drodze z lotniska (..) Jedną z czołowych postaci nowej grupy polityków był Saddam Husajn, dzisiejsza postać nr 1 w Iraku (..) Prezydent Saddam Husajn zdjął (..) z okazji (wyborów) swój ciemny garnitur, aby w wojskowej panterce jeździć po wsiach i koszarach i tam wsłuchiwać się w to, co mówią ludzie”.

(cyt. za: Bodo Iwczewski: Polska polityka zagraniczna na rozdrożu, w: “Orientacja na prawo”, nr 9 (79), Warszawa, wrzesień 1991, str.10-14). 

Czy były sowjeto- i Husajno-entuzjasta był w stanie reprezentować interesy naszego państwa na terenie krajów, które są naszymi sojusznikami, zgodnie z interesem narodowym Polski?

Reiter został odwołany z funkcji ambasadora RP w USA dopiero jesienią 2007 roku, gdy się okazało, że „nie zgadzał się też z naszym stanowiskiem w sprawie instalacji w Polsce tarczy antyrakietowej. Uważał, że Polska powinna się angażować w politykę proeuropejską. Tarcza według Reitera zbyt ściśle wiązała nas ze Stanami”- jak ujawnił były pracownik MSZ

Od 2010 roku Reiter jest prezesem Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie.

Czy w przyszłości MSZ RP i Prezydent RP będą działać zgodne z polską racją stanu i polskimi dyplomatami będą ludzie, których przeszłość nie będzie stwarzać wątpliwości co do ich kompetencji? 

Na zdjęciu b. ambasador RP w RFN i USA Janusz Reiter – zdjęcie SPEGEL


www.marekciesielczyk.com

0

"Czy MSZ i Prezydent RP działają zgodnie z polską racją stanu?"

 Nie !