Ja również w obronie "Czasu honoru"

Wersja do wydruku

Ja również w obronie "Czasu honoru"

Kiedy ostatnio, w Noc Muzeów, odwiedziłam IPN, jeden z tamtejszych historyków opowiadał o niektórych wydarzeniach z okresu działalności Podziemia i często odwoływał się do wspomnianego serialu.
Taki ślub, gdzie goście weselni zostali wybrani przez Niemców z kościoła jak raki z saka. Fakt historyczny.
Okoliczności wyroku na Ivo Symie, akcje terrorystyczne w Berlinie i tak dalej.To działo się naprawdę,a jeśli przypisano działania bohaterom serialu, to nie przeszkadza, bo postacie są fikcyjne. Jednak w pewnym rodzaju symboliczne.
"Czas honoru" działa na młodzież i to pozytywnie.
Co do "Roja", czekam na film.
Pozdrawiam

Byłem na „Historii Roja” Przez: R.Zaleski (8 odpowiedzi) 6 czerwca, 2013 - 21:58