Posiekalem kapuste wrzucilem do garka polanego oliwa na dnie

Wersja do wydruku

Posiekalem kapuste wrzucilem do garka polanego oliwa na dnie

polalem wrzatkiem, nastepnie w podtopionym boczku przypieklem mieso sarniny,lososiny i bobra pokrojone w kostke z cebulka i z przyprawami z mojego zielnika dodajac zamiast jalowca co mi nie chwacilo odrobine pedow swierkowych znlazlem troche swojej kielbasy z Zubra dobrze wysuszonej.Grzyby na wierzch z kiszona kapusta sol i pieprz.
Dzieci uciekly z domu bo tak "smierdzialo" ale nic wiecej drzewa do kominak podlozylem troche dymy poszlo na dom i zapach sie zmienil.
Za bigosem moje dziev=ci nie przewpadaja ale kazdy tubylec wlacznie z eskimosem to jak tylko wyczuje ze go robie to jak motyl z tysiaca kilometrow zaraz jest niby przypadkiem.
Oczywiscie zjemy teraz troche, a reszte na mroz niech sie ziebi i czeka na swieta.

Moja choina jeszcze w lesie niech czeka choc u sasiadow juz dawno ubrana stoi w domu.

Moje choinki na dworze juz w snieznej aurze wczesniej tym roku,ale sie ciesze bo na przekor tym co to o ociepleniu globalnym pieprza, niech przyjada do mnie to im to udowodnie.

Czas sie wycieszyc i uspokoic czas na ogien w domu i smakolyuki post jak najbardziej wskazany dla cial i duszy.
Tak ze przyzekam ze nikogo nawet w myslach na NP nie oskarze o glupote.

Advent! Trzeba się wyciszyć, wyłączyć, wyluzować! aczkolwiek tyle ciekawego się dzieje! Czy wytrzymam? Przez: antysalon (11 odpowiedzi) 1 grudnia, 2013 - 16:10