Polityczny asekurant.

Wersja do wydruku

Polityczny asekurant.

Generalnie notka wydaje mi się lekko obrzydliwa, gdyż przypomina o, a właściwie wygrzebuje z mroków historii zabalsamowanego (a mimo to cuchnącego) trupa.
Autor pastwi się nad trupem od A do Z, nie mogąc się jak zwykle zdecydować, czy jest bliżej B albo C, czy U lub W.

Spiesz się spiesz Tatkowski, bo być może to ostatnie miesiące, kiedy możesz "spawaczowi" wygarnąć. Potem to już tylko sakramentalne : O umarłych itd..............

P.S. Powód pozwu o rozwód jest jak najbardziej jawny.
Pani J. dowiedziała się właśnie przypadkiem, że jej mąż kilkadziesiąt lat temu wprowadził stan wojenny. A do tej pory myślała (tak ją przekonywał mąż), że to były tylko takie ćwiczenia, manewry hartujące ducha narodowego na wypadek wojny.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

pomruki przedwalentynkowe Przez: Andrzej Tatkowski (3 odpowiedzi) 11 lutego, 2014 - 19:11